Optymizm mimo wszytko – Agata Komorowska

Agata Komorowska to mama, pisarka, wykładowca. Kiedyś właścicielka dużej agencji reklamowej, walcząc z depresją przeszła rewolucję: rozwiodła się z mężem, oddała firmę, zmieniła zawód i kolor włosów. Debiutowała książką Anioły mówią szeptem. Pisze o sprawach, których sama doświadczyła: samotnym macierzyństwie, niepełnosprawności dziecka, rodzicielstwie adopcyjnym i zastępczym. W swojej drugiej książce Depresjologia opisuje, jak udało jej się pokonać chorobę.  Jej najnowsza książka nosi tytuł: Optymizm mimo wszystko.

okładkowo
Jak dostrzegać światło w ciemności?
Jak nauczyć się wdzięczności, kiedy nie ma za co dziękować?
Jak widzieć dobro zawsze i wszędzie?
Jak żyć z optymizmem bez względu na okoliczności?

Niektóre ze spisanych tu opowieści opisują sytuacje z życia codziennego autorki, inne są bardzo intymne, osobiste.

Na końcu każdej historii znajduje się lista wdzięczności – zdumiewające podsumowanie nawet tych najbardziej bolesnych doświadczeń. Niech będą dla Ciebie inspiracją i motywacją, balsamem dla zbolałego serca, a także ukojeniem dla skołatanej duszy.

Na książkę trafiłam przypadkiem i… bardzo dobrze, choć „poradników” wszelkiej maści unikam, to i tej książki typowym poradnikiem nazwać nie można. 

Agata Komorowska porusza kluczowe – życiowe tematy m.in: szczęście, marzenia, omylność, kobiecość, macierzyństwo i wiele, wiele innych. Wszystko jest dla nas a my dla wszystkiego i niewolno dać się stereotypom, a życiowe lekcje odbiera się także od pociechy (np. kilkuletnia córka Pani Agaty tłumaczyła jej jak należy postępować z mężczyznami 🙂 

Autorka mając czworo dzieci, w tym jedno z zespołem Downa i jedno adoptowane, daje radę…jak to się mówi potocznie, pozostając przy tym sobą, piękna i mądrą kobieta pełną poczucia humoru, empatii i wrażliwości. Do tego umiejącą „odpuścić” kiedy naprawdę trzeba (czego postanowiłam się od niej uczyć)  

Forma podania całości jest też bardzo przyjemna, a krótkie rozdziały zakończone wdzięcznością… a za co, to już musicie doczytać. Zapraszam.

Optymizm mimo wszystko
 

Wyd. EDIPRESSE 

Rok w ogrodzie – Dan Pearson

Dan Pearson to ceniony i wielokrotnie nagradzany brytyjski projektant ogrodów oraz zapalony ogrodnik. O ogrodach pisze książki i artykuły publikowane m.in. na łamach „The Times”, „The Observer”, „Daily Telegraph”. Opowiada o nich także w programach telewizyjnych ( m.in. BBC). Jest ambasadorem w The Tree Council, organizacji charytatywnej wspierającej akcje sadzenia i ochrony drzew oraz członkiem Towarzystwa Projektantów Ogrodów. Rok w ogrodzie jest jego pierwsza książką na naszym rynku. 

okładkowo
Dan Pearson (…) Porzuciwszy niewielki przydomowy ogródek w południowym Londynie na rzecz ośmiohektarowego gospodarstwa w hrabstwie Somerset, zachwyca się urodą szkieletów zimowego ogrodu, radosnym objawieniem się wiosny, mocnym zapachem lata oraz jesienną eksplozją kolorów.

Zaraźliwy entuzjazm autora tudzież bogactwo jego wiedzy przepełniają strony tej pasjonującej książki, która obfituje również w praktyczne wskazówki, jak zagospodarować własny kawałek ogrodu, niezależnie od tego, czy tworzy go kilka doniczek na parapecie okna w mieszkaniu w mieście czy spora połeć wiejskiego pola. Pomagając nam odkryć przyrodę na nowo, zarówno te dziką, jak i tę udomowioną, lektura Roku w ogrodzie staje się doświadczeniem prowadzącym do głębokiej odnowy.


Rok w ogrodzie jest cudnym przewodniko-poradnikiem, po roku w ogrodzie właśnie 🙂 Mamy tu nie tylko informacje o tym jak hodować rośliny, ale też mnóstwo zajmujących i uroczych opowieści o naturze – o jej dobroczynnym wpływie na nas ludzi. Książka urzekła mnie już na początku prostą, a jednocześnie elegancką okładką.
Sama miałam dobry kontakt z „ogródkiem” – nawet jednym ze wspomnień z dzieciństwa jest na wiosnę w marcu zapach „ruszającej” do życia ziemi i wypatrywanie przebijających się przez nią cebulek tulipanów. Z uporem maniaka sadzę też co roku na balkonie różne kwiaty i zioła. Coś magicznego jednak jest w tym „grzebaniu” w ziemi i patrzeniu jak z maleńkich nasionek czy sadzonek wyrastają różne piękności. Zgadzam się z tym, że przy uprawie roślin nie liczy się tylko ilość, ale i jakość. 

Tytuł podzielono na dwanaście rozdziałów. W każdym z nich autor pięknym, plastycznym językiem opisuje zmiany zachodzące w przyrodzie w kolejnych miesiącach począwszy od stycznia, radzi co robić z roślinami, jak dbać o gród itd.

Będąc osobą spontaniczną, przychylam się ku radom Pearsona co do spontaniczności w ogrodzie, bo pasuje mi to bardzo. 

Polecam nie tylko ogrodnikom 🙂

Wyd. Literackie

Powoli. Jak żyć we własnym rytmie – Brooke McAlary

Brooke McAlary jest blogerką i australijskiej zwolenniczką slow home. Po zdiagnozowaniu u niej depresji poporodowej całkowicie zmieniła swoje życie. Wybrała prostotę oraz powolność, odzyskując zdrowie, energię i pasję. Na naszym rynku nie dawno pojawiła się jej książka pt. Prostota. Siła codziennych rytuałów. A skoro głosi też pochwałę powolności, to jej najnowsza książka nosi tytuł: Powoli. Jak żyć we własnym rytmie.

okładkowo
Kontynuacja rewolucyjnej Prostoty. Siły codziennych rytuałów Brooke McAlary.
Masz wspaniałą rodzinę, odnosisz sukcesy w pracy i tyle osób zazdrości ci pięknego domu? Tylko dlaczego się tym nie cieszysz? Dlaczego źle sypiasz w nocy i wciąż nie możesz pozbyć się stresu? Masz tyle planów, tyle rzeczy do zrobienia i stale brakuje ci czasu. To nie jest dobry rytm. To nie jest TWÓJ rytm!

Aby się o tym przekonać, zwolnij i ogranicz aktywność. Oddziel zachcianki od potrzeb, uwolnij się od nadmiaru rzeczy, skoncentruj na tym, co tu i teraz, wybieraj świadomie. Poczuj zapach deszczu, wsłuchaj się w wiatr, chwyć za rękę ukochaną osobę. Być może sądzisz, że to kiepski pomysł i prosta droga do życiowej porażki?

Pochwała powolności, o tak zdecydowanie tak, bo im jestem starsza, tym bardziej nie wyrabiam „na zakrętach” i marzę o wrzuceniu wręcz wstecznego niekiedy, co nie jest za bardzo możliwe. Jedno zaś co można to zwolnić i to zależy od nas samych. Warto docenić to co mamy Tu i Teraz, a książka Brooke McAlary o powolności świetnie się sprawdza jako „wspomagacz”.
Znajdziemy w niej nie tylko „suche” hasła ale sporo porad praktycznych- wskazówek. Pozycja niewielka, ale nośna jak nie wiem co – można ją nosić cały czas przy sobie… no przynajmniej do momentu, kiedy nie zwolnimy 🙂

I ta jak każdy z nas jest inny, tak każdy powinien po tę książkę sięgnąć, żeby się z nią zgodzić albo i nie, żeby znaleźć swój indywidualny rytm, czy pomedytować (może i ja się w końcu medytować nauczę).

 

Wyd. Literackie

Księga dzikości – David Scarfe

David Scarfe  autor Księgi dzikości o sobie: „Urodziłem się w mieście i większość czasu spędzałem zamknięty w biurze. Zacząłem się zastanawiać, w jaki sposób mogę nawiązać więź ze światem przyrody. Jak wielu innych, fantazjowałem, jak by to było zostawić wszystko i wyruszyć na wielką wyprawę. Zacząłem więc ponownie uczyć się rzeczy, które już kiedyś wiedziałem i o których zdążyłem zapomnieć. Zamiast jak zwykle siedzieć w domu, oglądając powtórkę jakiegoś programu w telewizji, stwarzałem sobie okazje do wyjścia na zewnątrz i próbowania nowych rzeczy. Prawda jest jednak taka, że dzikość leży o wiele bliżej. By ją odkryć, potrzeba tylko odrobiny zachęty”.

okładkowo
W świecie, w którym zawsze mamy pod ręką telefon, tablet, komputer czy konsolę, często nie zauważamy, ile radości czeka na nas poza domem.

Budujemy światy w Minecrafcie, kiedy moglibyśmy budować tratwę; oglądamy najnowszy serial na Netfliksie, kiedy moglibyśmy oglądać gwiazdy; bezmyślnie buszujemy po mediach społecznościowych, kiedy moglibyśmy buszować po lesie; szukamy okazji w internecie, kiedy moglibyśmy szukać złota w strumieniu. (…)
Księga dzikości przypomina nam, ile cudownych przeżyć czeka na nas za progiem. Jest pełna propozycji prostych i przyjemnych zajęć i gier na świeżym powietrzu. Dowiesz się z niej na przykład, jak zrobić tarniówkę, wspiąć się na drzewo, rozpalić ognisko, rozpoznać chmury po kształcie i zbudować szałas.

Książka została nie tylko cudownie i poręcznie wydana, co sprawia, że zawsze praktycznie można mieć ją przy sobie. Ona także podsuwa wiele pomysłów i gotowych rozwiązań.
Sama byłam zachwycona wieloma „pomysłami na dzikość” niemalże od razu odmłodniałam o… nie ważne ile lat, ale sporo 🙂
Warto sięgnąć po nią szczególnie teraz latem, gdy jest tyle możliwości na dzikość… w polu, ogrodzie, na działce.

Oderwijmy się od naszych sprzętów, wyjdźmy z pośród czterech ścian. Popuszczajmy kaczki na wodzie, pobawmy się w chowanego, wybudujmy szałas w lesie, splećmy wieniec z traw, czy przytulmy się do najbliższego drzewa.

Zabawa gwarantowana, mówię wam, przekonajcie się sami. Książka inspiruje też do szukania własnych ścieżek „dzikości”.

 Wyd. Insignis

Kobieca Moc – Agnieszka Przybysz

Agnieszka Przybysz jest polską pionierką coachingu i założycielka pierwszego w Polsce Coaching Institute. Jej publikacje dotyczące coachingu znalazły się m.in. w dzienniku „Rzeczpospolita”, „Elle”, “Sens”. Jest założycielką pierwszego portalu coachingu www.CoachingInstitute.biz oraz serwisu www.AttractLove.pl dla singli i nie tylko. Cechują ją ogromna intuicja i skuteczność działania, głęboka wewnętrzna mądrość, połączone z akceptacją, ciepłem i ludzką życzliwością, a jednocześnie bezpośrednim stylem pracy.

okładkowo
Kobieca Moc – odkryj 10 Mocy drzemiących w Tobie. Przebudź Kobiecość, by Przełamać Ukryte Wewnętrzne Blokady i Aktywować Twoją Kobiecą MOC, byś miała Cudowne Relacje, Miłość i Zawód z Pasją.

Autorki nie znałam wcześniej i z ciekawością zagłębiłam się w książkę. W zbiorze porad, którym jest ta książka wplecione są doświadczenia życiowe kobiet z którymi autorka pracowała ale także jej samej.

Znajdziemy tu także rozmowy (wywiady) z autorkami innych książek dla kobiet. Poradnik składa się z dziesięciu rozdziałów o tytułach różnych mocy: Pewności siebie & Bezpieczeństwa,  Obfitości, Pieniędzy itd. Każda z tych mocy ma inne wyznaczone zadanie. A wszystkie mają pomóc nam nauczyć się jak je wdrożyć w życie.

Oczywiście „złotej recepty” na udane i szczęśliwe życie nie znajdziemy i tutaj.
jednak jest dobrym zaczynem, aby spróbować coś w swoim życiu zmienić.
Warto przynajmniej zajrzeć do tej książki, a to co z jej zawartością zrobimy i tak zależy od nas samych… jednak na początek warto ruszyć choć drobny kamyk, by lawina lepszych zdarzeń mogła ruszyć.

 

 Wyd. Nowa Proza

Kindness Boomerang. 365 sposobów jak zmienić świat i siebie – Orly Wahba

Orly Wahba  jest amerykańską działaczką społeczną. Pracował też jako nauczycielka. W 2011 roku założyła organizację non-profit o nazwie Life Vest Inside, której celem jest globalna popularyzacja życzliwości. Kindness Boomerang jest jej pierwsza książką na naszym rynku, powstał też filmik po tym samym tytułem pokazujący jaki okazana innym dobroć zatacza koło i pewnego dnia niespodziewanie do nas wraca. Filmik miał ponad 27 milinów wyświetleń. na YouTube.

okładkowo
Oparta na kalendarzu książka, w której znajdziemy propozycję dobrego uczynku na każdy dzień roku. Pomysłom towarzyszą motywujące cytaty i przemyślenia autorki, która przekonuje, że codziennie, dzięki drobnym gestom, możemy zrobić coś dobrego dla środowiska, osób w naszym otoczeniu i – dla nas samych. Sam spróbuj wprawić w ruch dobro już dziś!

Książka napisana została w formie kalendarza w którym autorka dzieli się swoimi doświadczeniami i motywuje czytelników do okazywania innym dobra, na zasadzie efektu domina.

Teoretycznie jest to bardzo proste, prawda? W praktyce trudniej, bo jak mam zły humor czy wstałam lewa noga, to ani mi w głowie uśmiechać się do kogoś na ulicy itd…

Na każdej ze stron/ każdego dnia jest inna prawda, inne zadanie do wykonania. Mamy tu 12 rozdziałów (niczym 12 miesięcy), Do tego jest wiele bardzo inspirujących myśli. Są też prawdziwe historie z życia Orly Wahby.
Książka idealna na prezent dla każdego (także nas samych) no i co ważne nie trzeba jej czyta c po kolei, czy od deski do deski (choć akurat wart). Można otworzyć sobie losowo i zobaczyć na jakie ‚zadanie” trafiliśmy.

Uśmiechnijmy się więc dziś po całym tygodniu pracy, do osoby, która znajduje się akurat najbliżej nas! prawda, że fajnie?

 Wyd. Buchmann

Magia olewania – Sarah Knight

Sarah Knight – ukończyła z wyróżnieniem Harvarda  i przez kilkanaście lat pracowała w najlepszych nowojorskich wydawnictwach. W końcu sama też popełniła książkę: Magia olewania. I jak sama mówi – „Nie spodziewałam się, że ludzie potraktują tę książkę jak poradnik. Początkowo sprzedawano ją w dziale humor.” Książka zdobywa wciąż nowe rzesze „wyznawców”.

okładkowo
Magia olewania jest książką dla tych wszystkich, którzy pracują za dużo, za mało wolnych chwil spędzają na rozrywce i nigdy nie mają wystarczająco dużo czasu dla ludzi i spraw, które naprawdę ich uszczęśliwiają.
Dzięki tej książce dowiesz się:·        
Dlaczego przejmowanie się tym, co pomyślą inni jest twoim najgorszym wrogiem i jak przestać to robić.
Jakie są proste kryteria oddzielania tego, czym powinniśmy się przejmować od tego, czym nie warto zaprzątać sobie głowy.·        
Jak praktykować sztukę nieprzejmowania się nieistotnymi rzeczami i prośbami oraz nielubianymi ludźmi, nie zachowując się jednocześnie w sposób bezduszny i lekceważący.·        
Jak opanować sztukę mówienia „nie” rzeczom nieważnym, co doprowadzi do zmiany twojego życia.
I o wiele więcej! 

Niby nic odkrywczego w końcu każdy z nas przynajmniej raz w życiu coś „olał” 🙂
Sarah Knight jednak ujęła temat „odpuszczania sobie” z niezwykła lekkością i humorem. Ilustrując to także przykładami z własnego życia.
Sama podczas lektury łapałam się za głowę jak wieloma bzdurami zadręczam się czy przejmuję niepotrzebnie.

Styl bardzo amerykański (czyli wszystko jest Ok, żeby nie wiem co) ale i nam dość melancholijnym i niekiedy czarnowidząco – narzekającym mieszkańców Europy wschodniej daje do myślenia i pozwoli się zdystansować.
Tylko sami sobie musimy na to pozwolić i rzecz jasna przeczytać tę książkę (y)

 Wyd. Muza

Ile kosztuje uśmiech? – Ulrich Schnabel

Ulrich Schnabel (ur. 1962 r.) – to redaktor naukowy w DIE ZEIT oraz autor cieszących się ogromnym zainteresowaniem książek popularno-naukowych. Jego książka Zmierzyć wiarę (Muza) została wybrana „Książką naukową roku”. A kolejna pt. Sztuka leniuchowania. O szczęściu nicnierobienia – od kilku lat jest bestsellerem. Najnowsza książka tego dziennikarza na naszym rynku nosi tytuł: Ile kosztuje uśmiech?

 

okładkowo
Ta książka chce wam pomóc w skutecznym chronieniu waszego życia emocjonalnego przed manipulacjami oraz w odnalezieniu wewnętrznego kompasu. Wyjaśnia dokładnie, jak powstają emocje, co je kształtuje w trakcie naszego życia i jak możemy sobie lepiej z nimi radzić. Na podstawie badań naukowych, w osobistych relacjach i anegdotach oraz w rozmowach z różnorodnymi ekspertami od spraw emocji, powstał fascynujący obraz naszego krajobrazu uczuciowego. Wymowa tej książki, to także gorący apel na rzecz sprzeciwu wobec emocjonalnego przeciążenia naszego czasu.

To moja pierwsza książka tego dziennikarza, a wpis nie bez kozery zamieszczam w poniedziałek, bo chyba w poniedziałki wiemy najlepiej ile kosztuje nas uśmiech 🙂 Do poradników to ja tak z dystansem zawsze, ale czasami lubię je popełnić. Tego autora charakteryzuje przede wszystkim lekki styl i niesamowita elokwencja. Niesamowicie przekonywająco mówi nam m.in o kosztach (różnego rodzaju) jakie ponosimy we współczesnym (przyśpieszającym na maksa) świecie.

Jest tu i o media społecznościowych, które kuszą, wabia, mamią i… mieszają w głowach. O tym jak z tych mediów korzystać, ale i jak radzić sobie z emocjami w pracy, w domu itd.

Schnabel odwołuje się nie tylko do najnowszych badań, ale tez do prawdziwych historii. Udało mu się w ten sposób stworzyć naprawdę nietuzinkową i wciągającą rzecz. Warto popełnić dla samego siebie przede wszystkim.
 Wyd. Muza