Kobieta pełna blasku – Kinga Piwowarska

Kinga Piwowarska to nie tylko naturoterapeutka, Praktyk Mindfulnss, czy Mentorka kobiet pełnych blasku. To także Coach, trenerka, Motywatorka, Podcasterka, Esencjalistka, oraz lektorka języków obcych. Jest laureatką nagrody „Diament Kobiecego Biznesu” magazynu „Law Bussines Quality”.  Inspiruje do podążania za głosem intuicji – bez względu na opinie innych. Pomaga kobietom prowadzić życie pełne blasku dzięki akceptacji i kochaniu siebie i swojego ciała takim, jakie ono jest – ze wszystkimi jego ograniczeniami. Jest przykładem na to, że chcieć to móc! https://innerpowerinstitute.pl/

okładkowo
Niezależnie od okoliczności już dzisiaj możesz zrobić pierwszy krok do radosnego życia, w którym w pełni wykorzystujesz swój potencjał, promieniejesz wewnętrzną miłością i radością, wspierasz innych i tworzysz piękniejszy świat. „Kobieta pełna blasku” to zestaw ćwiczeń, refleksji i cennych lekcji, które autorka przepracowała i stosowała w najtrudniejszych momentach swojego życia. Dzięki temu nie tylko nie stracisz nadziei, lecz także odważnie pójdziesz do przodu, z ufnością stawiając czoła przeciwnościom i kreując własne jutro w sposób, o jakim marzysz. Przetrwasz życiowe zawirowania i nie stracisz gruntu pod nogami.

Kingę Piotrowską poznałam przypadkiem (w środowisku instagramowym).
I jakoś tak od razu „zaiskrzyło” literacko. W konsekwencji czego wymieniłyśmy się książkami. 🙂
W swojej książce autorka bardzo szczerze i wnikliwie przedstawia różne aspekty ludzkiego życia, które nas kształtują i mają wpływ na nas w sposób rzekłabym holistyczny. I w taki też holistyczny sposób Ona stara się nam pomóc, przez przykłady z własnego życia oraz konkretne ćwiczenia nie tylko myślowe.

Tematyczne rozdziały zawarte w książce, przeznaczone są tak naprawdę dla każdej/każdego. Autorka mocno podkreśla w nich, że najważniejsza jest akceptacja nas przez nas samych, a nie przez otaczający świat. Istotna jest owa równowaga we wszystkim co robimy i myślimy. Wsłuchanie się w siebie, w swoje wnętrze, emocje i potrzeby, bo nikt się nami nie zaopiekuje lepiej od nas. 
Szczerze? To nigdy nie przepadałam za poradnikami w których znajdziemy „złoty środek” na wszystko. Tutaj na szczęście nie ma czegoś takiego, wszelkie porady są bardziej jak szczere rozmowy z dobrym przyjacielem przy kawie. 

Myślę, że jest to świetny prezent dla siebie samego lub kogoś kto potrzebuje zaopiekowania, a wciąż brak mu na to czasu, siły czy odwagi. 

Nareszcie żyję!… bez lęku, paniki i obaw – Paul David

Paul David to pisarz i mówca motywacyjny, który na podstawie własnych przeżyć, życia w szponach lęków przez wiele lat, po wyjściu na prostą poświecił się pracy dla dobra innych. Jak sam twierdzi:
„Zrezygnowałem też z przyziemnej pracy, aby móc poświęcić cały swój czas na pomoc innym cierpiącym na całym świecie. Możliwość pomocy innym daje mi ogromną satysfakcję.”
Pokłosiem tej pomocy jest m.in książki pt. „Nareszcie żyję”.

okładkowo
Żyjemy w świecie, który wypełniony jest lękiem, niepewnością i brakiem bezpieczeństwa. I trudno powiedzieć czy kiedykolwiek ulegnie to zmianie. Większość ludzi, którzy borykają się z tymi stanami być może na zewnątrz pokazuje uśmiechniętą twarz i trzyma fason, ale w środku zmaga się z wieloma uciążliwymi objawami, które czynią ich życie… trudnym do życia. Oto publikacja, która stała się fenomenem czytelniczym, wszędzie tam gdzie była wydawana. Nie napisana przez fachowca i nie posługująca się naukowym żargonem, przynosi realne wsparcie, oraz pokazuje ścieżkę powrotu do równowagi. Co ciekawe przekazywana jest głównie pocztą pantoflową, przez tych, którym rzeczywiście pomogła!

XXI wiek to czas depresji i lęków, obaw, strachów o siebie, rodzinę, czy świat. Życie ogromnie przyśpiesza już od dziesięcioleci i zmusza nas do walki, gnania często na łeb na szyję a stres zaciska nam na karku zimne paluchy. Z pomocą i pewnego rodzaju ukojeniem przychodzi nam właśnie książka Paula Davida pt. „Nareszcie żyję”.
Całość została napisana bardzo prostym językiem. Autor przedstawia tu  historię nie tylko swoją ale też innych ludzi po przejściach (po stanach lękowych). Szczegółowo opisuje tu objawy, uczucia itp. towarzyszące takim stanom. Książka jest naprawdę bardzo przydatna, bo uświadamia  nam czym tak naprawdę jest lęk, ataki paniki, gonitwy natrętnych myśli i wiele innych trudnych rzeczy.
Lektura pozwala też w jakimś stopniu zrozumieć siebie, czy procesu samego stanu lękowego. A to już jest pierwszym krokiem do zdrowienia.  
Podsumowując, to że lęk siedzi w głowie, to wiemy, a książka P.D. pozwala nam go w jakiś sposób oswoić. 
Myślę, że to jedna z bardziej potrzebnych lektur, zwłaszcza w końcówce roku a u progu nowych postanowień.

Wy. Biały Wiatr

Manifest codziennego bohatera – Robin Sharma

Robin Sharma jest jednym z najbardziej szanowanych światowych ekspertów w dziedzinie przywództwa. Pomaga organizacjom w rozwoju ludzi. Do jego klientów należą Microsoft, GE, FedEx, IBM, Nike, NASA, Yale University i inne. Książki Sharmy znalazły się na szczycie list bestsellerów i sprzedały się w milionach egzemplarzy. Z jego rad korzystały takie firmy jak Microsoft, NASA, Nike czy FedEx. „Manifest codziennego bohatera” jest najnowszą książka.

okładkowo
To książka o wielkim geniuszu, o przyzwoitości i bohaterstwie, które drzemią w każdym sercu bijącym dziś na naszej planecie. Praca nad nią była dla mnie niesamowitą, a jednocześnie napawającą lękiem przygodą. Była inspirująca, a przy tym wyczerpująca. Pisząc Manifest codziennego bohatera, dotarłem do zupełnie mi nie znanych zakamarków mojego rzemiosła i charakteru, zacząłem też inaczej niż dotąd patrzeć na obowiązek służenia innym. Czytając kolejne strony, poznasz starannie przemyślaną filozofię odkrywania swoich najsubtelniejszych talentów oraz rewolucyjne metody tworzenia arcydzieł i formułowania kolejnych spostrzeżeń wytyczających drogę do życia pod znakiem piękna, trwałej radości i wolności duchowej.
(…) Mam nadzieję, że dzięki lekturze tej książki będziesz wiedział, jakich niebezpieczeństw unikać, jak przekuwać porażki na sukcesu i że niesamowite życie zawsze układa się z korzyścią dla nas, nawet jeśli czasem trudno nam je z początku dostrzec.

Od początku ludzkości pragniemy szczęścia, powodzenia, sukcesów, czy bogactwa (zazwyczaj wszystkiego razem). Czy jednak jest to do osiągnięcia? Niestety dość rzadko, ale zawsze można zrobić coś aby się do tego zbliżyć (no przynajmniej spróbować). O tym właśnie traktuje „Manifest codziennego bohatera” , na którego stronach znajdziemy wiele ciekawych i jakże często błyskotliwych rad na temat tego, jak wykorzystać własny potencjał w drodze do osiągnięcia sukcesu. Co i jak uczynić, aby być szczęśliwym itp.

Jak już niejednokrotnie podkreślałam w wypadku recenzji takich książek, mam specyficzne i bardzo ostrożne podejście do poradników – po prostu z zasady im nie ufam. Wiem, że nie są żadnym „złotym środkiem”, który sprawi, że wszystko co złe zniknie i samo się naprawi, czy osiągnie. Jednak lektura ich, zmiana optyki i „przerobienie”  wielu spraw, porad itp, często ustawia nas na właściwym torze i po prostu pomaga np. „wziąć się w garść”

Książka poza tym jest ciekawa i napisana lekkim językiem. Jak na poradnik bardzo szybko się ją czyta. Spróbujcie.

Wyd. Kompania Mediowa

Zestaw wakacyjny od Insignis – „Jak przestać się martwić”, „Co wolisz” i „Dobre wieści” :-)

Insignis ma co chwile serwuje nam oprócz powieści obyczajowych czy fantastyki ciekawe oraz inspirujące poradniki 🙂
Do takiego wakacyjnego Zestawu na pewno można zaliczyć „Jak przestać się martwić” i „Dobre wieści”

okładkowo
Masz skłonność do zamartwiania się? A może czasem czujesz się zmartwiony bez żadnej wyraźnej przyczyny? I to akurat wtedy, kiedy chciałbyś zaznać chwili spokoju… Martwienie się to coś zupełnie naturalnego – jest jak alarm, który daje ci znać, że powinieneś uporać się z jakimś problemem. Zdarza się jednak, że wymyka się spod kontroli, nie pozwala spać, odbiera radość życia i źle wpływa na zdrowie. Dzięki tej książce poznasz praktyczne i wypróbowane sposoby, jak sprawić, by zamartwianie się działało na twoją korzyść. Dowiesz się, jak skutecznie mierzyć się z problemami różnego rodzaju, zrozumiesz źródła swoich lęków i nauczysz się sprawnego podejmowania przemyślanych decyzji. Przywróć swojemu życiu spokój i równowagę.

Ta niewielka książeczka mieści w sobie wiele treści… i z łatwością zmieści się kieszeni, plecaku, czy damskiej torebce. Jest w niej zarówno sporo ciekawych i przydatnych rzeczy jak i stereotypów. Wiadomo, ze w przypadku takich książek jest tyle punktów widzenia, co do przeczytanej treści ilu samych czytających. A rady w niej zawarte nawet jeśli nie pomogą, czy się z nimi nie zgadzamy, to na pewno pomogą w uświadomieniu sobie tego czy innego problemu z którym się borykamy i zamartwiamy, a od tego już droga prostsza ku znalezieniu pomocy…

Wyd. Insignis

Wyd. Insignis

okładkowo
Optymistyczna, podnosząca na duchu i pokrzepiająca książka, która pomoże młodym czytelnikom zmienić ich sposób myślenia o świecie. Gdy docierają do nas tylko złe wieści, świat może wydawać się nieco… przerażający. Tymczasem wokół dzieje się też mnóstwo dobrego – szkoda, że tak rzadko o tym słyszymy! Mamy przecież roboty ratujące ludzkie życie, drzewa, które mogą uzdrowić naszą planetę, i odnawialne źródła energii. Jest wiele osób, organizacji i firm, które walczą o lepszy świat. Ta książka jest także o nich. Oraz o tym, jak wy możecie pójść w ich ślady.

Któż z nas nie lubi dobrych wieści, chyba każdy, a w dobie zwłaszcza ostatniego roku, są one wręcz na wagę złota.
Książkę podzielona na sześć grup: ludzie, polityka, planeta, zdrowie, społeczeństwo i sztuka. A napisano zabawnie i z polotem (są ilustracje). Rzecz doskonała do dalszych dywagacji, czy dyskusji w szerszym gronie np. po powrocie do szkoły. Jak to się mówi nudy nie ma.

Kreatywność. Krótki i optymistyczny poradnik – John Cleese

Tego pana to już naprawdę nie trzeba przedstawić, znany jest niemal wszystkim z Monthy Pythona, czy genialnego „Hotelu zacisze”, więc dosłownie kilka słów na jego temat. Studiował prawo w Cambridge, gdzie poznał Grahama Chapmana. Po ukończeniu uczelni w 1963r zajął się działalnością rozrywkową (aktorską, pisarską). Owocem tych działań oprócz mnóstwa skeczy, czy filmów są także książki. Najnowsza z nich nosi tytuł „Kreatywność” i jest pewnego rodzaju poradnikiem.

okładkowo
Nie wydaje ci się przypadkiem, że kreatywność to jakiś tajemniczy, niezwykły dar, uzdolnienie nielicznych? John Cleese ma na ten temat zupełnie odmienne zdanie! Jak dowodzi w swoim krótkim, praktycznym i błyskotliwym poradniku, kreatywność to umiejętność, którą zdobyć może każdy. (…) Czego potrzebujesz, żeby twój umysł wszedł w kreatywny tryb pracy? Co powinieneś zrobić, gdy czujesz, że doszedłeś do ściany? Skąd wiadomo, że pomysł, który właśnie zaświtał ci w głowie, to coś, czym warto się zająć?

Według Johna Cleese’a każdy może być kreatywny i w tym poradniku zdradza nam jak to osiągnąć, no a przynajmniej podpowiada.
Przez książeczkę galopuje się błyskawicznie, bo i obszerna nie jest to fakt.  Przystępny i zabawny język skłania do czytania, a do tego mamy minimum teorii, a maksimum praktyki…. no i te lemury. 

Najlepiej włożyć tę pozycję do kieszeni, by w drodze do pracy
zamiast gorączkowo fejsować, zatopić się w takiej właśnie lekturze – ja właśnie tak robiłam!

Wyd. Insignis

Tatry. Przewodnik dla dużych i małych – Barbara Gawryluk, Adam Pękalski , Paweł Skawiński

Barbara Gawryluk to autorka książek dla dzieci, dziennikarka i tłumaczka szwedzkiej literatury dziecięcej. Napisała ponad 20 książek. Od 1992 roku pracuje w radiu Kraków jako dziennikarz.
Adam Pękalski – studiował grafikę i malarstwo. Zajmuje się m.in. ilustracją książkową, prasową. Obecnie wraz z rodziną mieszka w Gdyni.
Paweł Skawiński – kielczanin z urodzenia a z wykształcenia ekonomista. Pracuje jako dziennikarz specjalizujący się w Azji. Najczęściej przebywa w Indiach i Nepalu, w Polsce tylko pomieszkuje.
Współpraca powyższego trio zaowocowała książką „Tatry. Przewodnik dla dużych i małych”

okładkowo
Gdy raz wybierzecie się na wycieczkę w Tatry, obiecuję, że będziecie chcieli tam wrócić! – zapewnia Paweł Skawiński i wie co mówi, bo sam spędził w tych górach niemal całe swoje dorosłe życie. A wszystko zaczęło się niewinnie, od wycieczki z rodzicami, z nocowaniem w schroniskach i burzą podczas wspinaczki. To dopiero przygoda! (…) Spotkacie wilki, rysie, kozice, świstaki, a nawet niedźwiedzie. Dowiecie się, jak zachować się na szlaku. Skosztujecie góralskich specjałów. Poznacie szczyty, doliny, stawy i potoki. I nie bójcie się…

Ta cudowna, kolorowa rzecz w twardych okładkach, to niezwykła książka  to kompendium świetnych anegdot, ważnych informacji, porad oraz przestróg, zarówno dla małych, jak i dużych. Dla wszystkich odkrywców ciekawych świata, a szczególnie naszych pięknych polskich gór.
Napisana prostym i zrozumiałym dla młodego człowieka językiem, nie sprawi większych trudności w odbiorze.  

Z istotnych, a przed wszystkim ważnych rzeczy dowiemy się m.in. jak zachowywać się na górskim szlaku, w jaki sposób wzywać pomoc, czy bezpiecznie przetrwać burzę… Do tego świetne ilustrację czynią książkę jeszcze ciekawszą.  

Przewodnik, który uczy i bawi zarazem to jest właśnie to!

Wyd. Literackie 



Optymizm mimo wszytko – Agata Komorowska

Agata Komorowska to mama, pisarka, wykładowca. Kiedyś właścicielka dużej agencji reklamowej, walcząc z depresją przeszła rewolucję: rozwiodła się z mężem, oddała firmę, zmieniła zawód i kolor włosów. Debiutowała książką Anioły mówią szeptem. Pisze o sprawach, których sama doświadczyła: samotnym macierzyństwie, niepełnosprawności dziecka, rodzicielstwie adopcyjnym i zastępczym. W swojej drugiej książce Depresjologia opisuje, jak udało jej się pokonać chorobę.  Jej najnowsza książka nosi tytuł: Optymizm mimo wszystko.

okładkowo
Jak dostrzegać światło w ciemności?
Jak nauczyć się wdzięczności, kiedy nie ma za co dziękować?
Jak widzieć dobro zawsze i wszędzie?
Jak żyć z optymizmem bez względu na okoliczności?

Niektóre ze spisanych tu opowieści opisują sytuacje z życia codziennego autorki, inne są bardzo intymne, osobiste.

Na końcu każdej historii znajduje się lista wdzięczności – zdumiewające podsumowanie nawet tych najbardziej bolesnych doświadczeń. Niech będą dla Ciebie inspiracją i motywacją, balsamem dla zbolałego serca, a także ukojeniem dla skołatanej duszy.

Na książkę trafiłam przypadkiem i… bardzo dobrze, choć „poradników” wszelkiej maści unikam, to i tej książki typowym poradnikiem nazwać nie można. 

Agata Komorowska porusza kluczowe – życiowe tematy m.in: szczęście, marzenia, omylność, kobiecość, macierzyństwo i wiele, wiele innych. Wszystko jest dla nas a my dla wszystkiego i niewolno dać się stereotypom, a życiowe lekcje odbiera się także od pociechy (np. kilkuletnia córka Pani Agaty tłumaczyła jej jak należy postępować z mężczyznami 🙂 

Autorka mając czworo dzieci, w tym jedno z zespołem Downa i jedno adoptowane, daje radę…jak to się mówi potocznie, pozostając przy tym sobą, piękna i mądrą kobieta pełną poczucia humoru, empatii i wrażliwości. Do tego umiejącą „odpuścić” kiedy naprawdę trzeba (czego postanowiłam się od niej uczyć)  

Forma podania całości jest też bardzo przyjemna, a krótkie rozdziały zakończone wdzięcznością… a za co, to już musicie doczytać. Zapraszam.

Optymizm mimo wszystko
 

Wyd. EDIPRESSE 

Rok w ogrodzie – Dan Pearson

Dan Pearson to ceniony i wielokrotnie nagradzany brytyjski projektant ogrodów oraz zapalony ogrodnik. O ogrodach pisze książki i artykuły publikowane m.in. na łamach „The Times”, „The Observer”, „Daily Telegraph”. Opowiada o nich także w programach telewizyjnych ( m.in. BBC). Jest ambasadorem w The Tree Council, organizacji charytatywnej wspierającej akcje sadzenia i ochrony drzew oraz członkiem Towarzystwa Projektantów Ogrodów. Rok w ogrodzie jest jego pierwsza książką na naszym rynku. 

okładkowo
Dan Pearson (…) Porzuciwszy niewielki przydomowy ogródek w południowym Londynie na rzecz ośmiohektarowego gospodarstwa w hrabstwie Somerset, zachwyca się urodą szkieletów zimowego ogrodu, radosnym objawieniem się wiosny, mocnym zapachem lata oraz jesienną eksplozją kolorów.

Zaraźliwy entuzjazm autora tudzież bogactwo jego wiedzy przepełniają strony tej pasjonującej książki, która obfituje również w praktyczne wskazówki, jak zagospodarować własny kawałek ogrodu, niezależnie od tego, czy tworzy go kilka doniczek na parapecie okna w mieszkaniu w mieście czy spora połeć wiejskiego pola. Pomagając nam odkryć przyrodę na nowo, zarówno te dziką, jak i tę udomowioną, lektura Roku w ogrodzie staje się doświadczeniem prowadzącym do głębokiej odnowy.


Rok w ogrodzie jest cudnym przewodniko-poradnikiem, po roku w ogrodzie właśnie 🙂 Mamy tu nie tylko informacje o tym jak hodować rośliny, ale też mnóstwo zajmujących i uroczych opowieści o naturze – o jej dobroczynnym wpływie na nas ludzi. Książka urzekła mnie już na początku prostą, a jednocześnie elegancką okładką.
Sama miałam dobry kontakt z „ogródkiem” – nawet jednym ze wspomnień z dzieciństwa jest na wiosnę w marcu zapach „ruszającej” do życia ziemi i wypatrywanie przebijających się przez nią cebulek tulipanów. Z uporem maniaka sadzę też co roku na balkonie różne kwiaty i zioła. Coś magicznego jednak jest w tym „grzebaniu” w ziemi i patrzeniu jak z maleńkich nasionek czy sadzonek wyrastają różne piękności. Zgadzam się z tym, że przy uprawie roślin nie liczy się tylko ilość, ale i jakość. 

Tytuł podzielono na dwanaście rozdziałów. W każdym z nich autor pięknym, plastycznym językiem opisuje zmiany zachodzące w przyrodzie w kolejnych miesiącach począwszy od stycznia, radzi co robić z roślinami, jak dbać o gród itd.

Będąc osobą spontaniczną, przychylam się ku radom Pearsona co do spontaniczności w ogrodzie, bo pasuje mi to bardzo. 

Polecam nie tylko ogrodnikom 🙂

Wyd. Literackie

Powoli. Jak żyć we własnym rytmie – Brooke McAlary

Brooke McAlary jest blogerką i australijskiej zwolenniczką slow home. Po zdiagnozowaniu u niej depresji poporodowej całkowicie zmieniła swoje życie. Wybrała prostotę oraz powolność, odzyskując zdrowie, energię i pasję. Na naszym rynku nie dawno pojawiła się jej książka pt. Prostota. Siła codziennych rytuałów. A skoro głosi też pochwałę powolności, to jej najnowsza książka nosi tytuł: Powoli. Jak żyć we własnym rytmie.

okładkowo
Kontynuacja rewolucyjnej Prostoty. Siły codziennych rytuałów Brooke McAlary.
Masz wspaniałą rodzinę, odnosisz sukcesy w pracy i tyle osób zazdrości ci pięknego domu? Tylko dlaczego się tym nie cieszysz? Dlaczego źle sypiasz w nocy i wciąż nie możesz pozbyć się stresu? Masz tyle planów, tyle rzeczy do zrobienia i stale brakuje ci czasu. To nie jest dobry rytm. To nie jest TWÓJ rytm!

Aby się o tym przekonać, zwolnij i ogranicz aktywność. Oddziel zachcianki od potrzeb, uwolnij się od nadmiaru rzeczy, skoncentruj na tym, co tu i teraz, wybieraj świadomie. Poczuj zapach deszczu, wsłuchaj się w wiatr, chwyć za rękę ukochaną osobę. Być może sądzisz, że to kiepski pomysł i prosta droga do życiowej porażki?

Pochwała powolności, o tak zdecydowanie tak, bo im jestem starsza, tym bardziej nie wyrabiam „na zakrętach” i marzę o wrzuceniu wręcz wstecznego niekiedy, co nie jest za bardzo możliwe. Jedno zaś co można to zwolnić i to zależy od nas samych. Warto docenić to co mamy Tu i Teraz, a książka Brooke McAlary o powolności świetnie się sprawdza jako „wspomagacz”.
Znajdziemy w niej nie tylko „suche” hasła ale sporo porad praktycznych- wskazówek. Pozycja niewielka, ale nośna jak nie wiem co – można ją nosić cały czas przy sobie… no przynajmniej do momentu, kiedy nie zwolnimy 🙂

I ta jak każdy z nas jest inny, tak każdy powinien po tę książkę sięgnąć, żeby się z nią zgodzić albo i nie, żeby znaleźć swój indywidualny rytm, czy pomedytować (może i ja się w końcu medytować nauczę).

 

Wyd. Literackie

Księga dzikości – David Scarfe

David Scarfe  autor Księgi dzikości o sobie: „Urodziłem się w mieście i większość czasu spędzałem zamknięty w biurze. Zacząłem się zastanawiać, w jaki sposób mogę nawiązać więź ze światem przyrody. Jak wielu innych, fantazjowałem, jak by to było zostawić wszystko i wyruszyć na wielką wyprawę. Zacząłem więc ponownie uczyć się rzeczy, które już kiedyś wiedziałem i o których zdążyłem zapomnieć. Zamiast jak zwykle siedzieć w domu, oglądając powtórkę jakiegoś programu w telewizji, stwarzałem sobie okazje do wyjścia na zewnątrz i próbowania nowych rzeczy. Prawda jest jednak taka, że dzikość leży o wiele bliżej. By ją odkryć, potrzeba tylko odrobiny zachęty”.

okładkowo
W świecie, w którym zawsze mamy pod ręką telefon, tablet, komputer czy konsolę, często nie zauważamy, ile radości czeka na nas poza domem.

Budujemy światy w Minecrafcie, kiedy moglibyśmy budować tratwę; oglądamy najnowszy serial na Netfliksie, kiedy moglibyśmy oglądać gwiazdy; bezmyślnie buszujemy po mediach społecznościowych, kiedy moglibyśmy buszować po lesie; szukamy okazji w internecie, kiedy moglibyśmy szukać złota w strumieniu. (…)
Księga dzikości przypomina nam, ile cudownych przeżyć czeka na nas za progiem. Jest pełna propozycji prostych i przyjemnych zajęć i gier na świeżym powietrzu. Dowiesz się z niej na przykład, jak zrobić tarniówkę, wspiąć się na drzewo, rozpalić ognisko, rozpoznać chmury po kształcie i zbudować szałas.

Książka została nie tylko cudownie i poręcznie wydana, co sprawia, że zawsze praktycznie można mieć ją przy sobie. Ona także podsuwa wiele pomysłów i gotowych rozwiązań.
Sama byłam zachwycona wieloma „pomysłami na dzikość” niemalże od razu odmłodniałam o… nie ważne ile lat, ale sporo 🙂
Warto sięgnąć po nią szczególnie teraz latem, gdy jest tyle możliwości na dzikość… w polu, ogrodzie, na działce.

Oderwijmy się od naszych sprzętów, wyjdźmy z pośród czterech ścian. Popuszczajmy kaczki na wodzie, pobawmy się w chowanego, wybudujmy szałas w lesie, splećmy wieniec z traw, czy przytulmy się do najbliższego drzewa.

Zabawa gwarantowana, mówię wam, przekonajcie się sami. Książka inspiruje też do szukania własnych ścieżek „dzikości”.

 Wyd. Insignis