David Scarfe autor Księgi dzikości o sobie: „Urodziłem się w mieście i większość czasu spędzałem zamknięty w biurze. Zacząłem się zastanawiać, w jaki sposób mogę nawiązać więź ze światem przyrody. Jak wielu innych, fantazjowałem, jak by to było zostawić wszystko i wyruszyć na wielką wyprawę. Zacząłem więc ponownie uczyć się rzeczy, które już kiedyś wiedziałem i o których zdążyłem zapomnieć. Zamiast jak zwykle siedzieć w domu, oglądając powtórkę jakiegoś programu w telewizji, stwarzałem sobie okazje do wyjścia na zewnątrz i próbowania nowych rzeczy. Prawda jest jednak taka, że dzikość leży o wiele bliżej. By ją odkryć, potrzeba tylko odrobiny zachęty”.
okładkowo
W świecie, w którym zawsze mamy pod ręką telefon, tablet, komputer czy konsolę, często nie zauważamy, ile radości czeka na nas poza domem.
Budujemy światy w Minecrafcie, kiedy moglibyśmy budować tratwę; oglądamy najnowszy serial na Netfliksie, kiedy moglibyśmy oglądać gwiazdy; bezmyślnie buszujemy po mediach społecznościowych, kiedy moglibyśmy buszować po lesie; szukamy okazji w internecie, kiedy moglibyśmy szukać złota w strumieniu. (…)
Księga dzikości przypomina nam, ile cudownych przeżyć czeka na nas za progiem. Jest pełna propozycji prostych i przyjemnych zajęć i gier na świeżym powietrzu. Dowiesz się z niej na przykład, jak zrobić tarniówkę, wspiąć się na drzewo, rozpalić ognisko, rozpoznać chmury po kształcie i zbudować szałas.
Książka została nie tylko cudownie i poręcznie wydana, co sprawia, że zawsze praktycznie można mieć ją przy sobie. Ona także podsuwa wiele pomysłów i gotowych rozwiązań.
Sama byłam zachwycona wieloma „pomysłami na dzikość” niemalże od razu odmłodniałam o… nie ważne ile lat, ale sporo 🙂
Warto sięgnąć po nią szczególnie teraz latem, gdy jest tyle możliwości na dzikość… w polu, ogrodzie, na działce.
Oderwijmy się od naszych sprzętów, wyjdźmy z pośród czterech ścian. Popuszczajmy kaczki na wodzie, pobawmy się w chowanego, wybudujmy szałas w lesie, splećmy wieniec z traw, czy przytulmy się do najbliższego drzewa.
Zabawa gwarantowana, mówię wam, przekonajcie się sami. Książka inspiruje też do szukania własnych ścieżek „dzikości”.
