Pułapka życia – Klaudia Morawa

Klaudia Morawa – gdzieś przeczytałam, że jest miłośniczką gum Mamba, ze słabością do zawrotnej prędkości na swojej hulajnodze. Tajemnicza i całkiem szalona – uwikłana w konflikt z własnym introwertyzmem, z zawodu pielęgniarka, która zadebiutowała jakiś czas temu „Pułapką życia”.

okładkowo
Dwie kobiety. Dwa charaktery. Dwie orientacje seksualne.
Czy przeciwieństwa pozwolą połączyć siły w walce o życie siedmioletniego chłopca?
Dla Nikki, doświadczonej detektyw, to nie tylko walka z czasem, lecz przede wszystkim zmagania z własnymi słabościami.
Dla Jennifer to nowa ścieżka kariery, która nie zapowiada się zbyt obiecująco.
Tę książkę czyta się jak scenariusz. Zwroty akcji, dialogi, minimum opisów sprawią, że nie zechcecie jej odłożyć.


Książkę przeczytałam w kolejności nieplanowanej, bo byłam w „kryminalnym ciągu” książkowym i szukałam czegoś do dopełnienia tematyki. Jak podkreślam rzadko czytam rodzimych autorów (no może ostatnio trochę częściej) ale zawsze mocno kibicuję wszelkim debiutom.

„Pułapka życia” to nie tylko dialogi, czy wartka akcja, to przede wszystkim emocje, emocje, emocje z tak szerokim wachlarzem, że czasem nie do objęcia. Bohaterki tak różne a jednak podobne, pragnące miłości, bliskości i zrozumienia…. to taka trochę „Zabójcza broń” w babskim wydaniu. Obie kobiety mimo różnic, potrafią się zjednoczyć i wesprzeć w dążeniu do celu (to wyjaśnieniu sprawy).

Mogłaby to być pierwsza część większego cyklu, bo aż się prosi o wyjaśnienie czy rozszerzenie kilku wątków i przedstawienie szerzej biografii samych bohaterów, ale to takie moje życzenie, bo ilu czytających – to tyle opinii.

Ja polecam i czekam na kolejne książki autorki.

Wyd. STUDIO SUITE 77

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *