Małgorzata Urszula Laska – Kurpianka z urodzenia, mieszkająca od lat we Frankfurcie nad Menem. Zadebiutowała w 2013 roku książką dla dzieci pt. „Pan Dreptusiński”, którą sama ilustrowała. W Niemczech współpracuje z Magazynem Polonijnym Twoje Miasto. Po debiucie powieściowym – „Dziewcak”, było „Łatwo nie będzie”, a najnowsza książka nosi tytuł „Miód w deszczu”.
okładkowo
Na przykładzie sąsiadów zamieszkujących wieś w okolicach Szczytna – charyzmatycznego Mazura z tęskniącą za mężem córką i rezolutną wnuczką, despotycznego Leona i jego zahukanej żony, zakochanego Juliana oraz energicznej, spontanicznej, pogodnej Rózi, wdowy z dziećmi która nie daje sobie w przysłowiową kaszę dmuchać – przedstawione jest pogranicze mazursko-kurpiowskie w latach powojennych, temat dość trudny i budzący kontrowersje. Autorka starała się przedstawić społeczność wiejską i ich wzajemne relacje. Przemyciła też sporo wątków historycznych, wplotła w dialogi gwarę kurpiowską, nie zabrakło także mazurskiej.
To nie pierwsza książka tej autorki, która mnie zachwyciła i choć pierwsza czytałam przez przypadek, to przy „Miód w deszczu” był już świadomy wybór i książka, która dotarła do mnie nawet po pewnych przejściach 🙂
Trudy pierwszych powojennych lat splatają się tutaj z codziennymi problemami i kłopotami, ale znajdziemy też pięknie o miłości, pragnieniach, marzeniach (nie zawsze spełnionych) i ogromnej tęsknocie przemieszanej jakże często z nadzieją na odmianę losu.
Ciekawym i nie tak częstym zabiegiem literackim, z obecnym w tej powieści jest spora ilość gwary kurpiowskiej, która choć tempo czytania lekko spowalnia, to jednak niesamowicie ubogaca całość, która poza tym jest napisana pięknym językiem.
Sami bohaterowie zostali wykreowani bardzo rzetelnie, od razu zdobywają nasza sympatię (lub nie) i z ciekawością śledzimy ich losy.
Po raz kolejny nie zawiodłam się na prozie tej pisarki. Książka warta przeczytania z rodzaju tych, które choć na chwilę osłodzą nam codzienność, niekiedy także taką bardzo, bardzo deszczową.
Polecam.


Serdecznie polecam książkę. Trzeba zarezerwować sobie noc bo trudno oderwać się od czytania. ?
Dokładnie tak (y)