Kochając Sylvię Plath – Emily Van Duyne

Emily Van Duyne to amerykańska badaczka, pisarka i wykładowczyni, która zyskała międzynarodowe uznanie jako jedna z czołowych ekspertka od życia i twórczości Sylvii Plath.

okładkowo
Sylvia miała 24 lata, gdy wyszła za mąż za Teda Hughesa. Plath była już wtedy wydawaną i docenianą poetką. Hughes brylował na salonach, miał talent, ale potrzebował agenta. Sylvia została więc jego redaktorką i asystentką. Przepisywała i wysyłała jego utwory do wydawców, negocjowała umowy i zarządzała finansami. To dzięki niej stał się sławnym poetą. Dwa dni po tym, jak ją pobił, straciła ciążę. Gdy odkręciła gaz i zażyła tabletki, on spędzał noc u swojej kochanki – Assii Wevill. Cztery lata później Assia odebrała sobie życie w ten sam sposób. Ted Hughes manipulował pamięcią o nich obydwu. Odseparował je od bliskich im miejsc i ludzi. Ocenzurował twórczość i życie Sylvii, tworząc wygodną dla siebie legendę zmierzającej ku śmierci poetki. Przez lata budował zakłamaną narrację o ich wspólnym życiu.A przecież Sylvia niczego nie ukrywała. Prawda była zapisana w jej tekstach.

„Kochając Sylvię Plath to książka, która celowo wymyka się jednoznacznym kategoriom. To nie tylko opowieść o Sylvia Plath, lecz także emocjach, pisaniu i przywiązaniu do literatury. Autorka pokazuje, że kontakt z twórczością Plath może być doświadczeniem niezwykle głębokim i osobistym, niemal formującym sposób myślenia o sobie czy o świecie.


Van Duyne w interesujący sposób zestawia własne przeżycia z analizą tekstów Plath, tworząc narrację, w której granica między badaczką a czytelniczką przenika się i łączy. Dzięki temu książka zyskuje autentyczność, a momentami bardziej przypomina intymne wyznanie niż chłodną analizę. Ten zabieg sprawia, że odbiór lektury zależy w dużej mierze od gotowości czytelnika na taką szczerość.

Książka w ogóle wpisuje się w nurt współczesnej humanistyki, czyli zaangażowanej i osobistej. To sprawia, że Kochając Sylvię Plath może być odczytywana nie tylko jako komentarz do twórczości poetki, ale też jako refleksja nad tym, dlaczego w ogóle potrzebujemy literatury — i dlaczego niektóre głosy, takie jak tej poetki, wciąż pozostają tak przejmująco aktualne.

Wyd. ZNAK

Morderstwa w Marble Hall –

Anthony Horowitz – to bardzo popularny angielski pisarz i scenarzysta oraz mistrzem budowania napięcia. Ma na swoim koncie wiele różnych nagród. Adaptował na potrzeby telewizji m.in. powieści Agathy Christie o Herculesie Poirot. Horowitz jest również autorem m.in. serii „Księga Pięciorga” oraz bestsellerowego cyklu o nastoletnim detektywie Aleksie Riderze. Po brawurowych „Morderstwach w  Somerset”, oraz „Morderstwach w Suffolk” na naszym rynku ukazała się kolejna cześc pt. „Morderstwa w Marble Hall”. 

okładkowo
Susan Ryeland redagowała już dwie powieści o słynnym detektywie Atticusie Pündzie i za każdym razem omal nie zginęła. Daje się jednak namówić na opracowanie trzeciej.
Kolejny tom serii tworzy Eliot Crace, wnuk Miriam Crace, zmarłej przed dwudziestu laty najpoczytniejszej autorki książek dla dzieci. Eliot wierzy, że babka została otruta. Gdy zdradza Susan, że tożsamość jej zabójcy ukrył w powstającej powieści, redaktorka już wie, że znów wpadła w tarapaty. Pracując nad tekstem kryminału Pünd: ostatnia sprawa, którego akcja toczy się w egzotycznej scenerii południowej Francji, odkrywa, że… sama stała się celem. Wygląda na to, że komuś w rodzinie Eliota bardzo zależy na tym, by powieść nie została ukończona. I że jest gotów zrobić wszystko, by dopiąć swego…

„Morderstwa w Marble Hall” to kolejny genialny kryminał mojego ulubieńca – Anthony Horowitz. Ten niezwykle sprawnie skonstruowany kryminał, wciąga (tak jak poprzednie) już od pierwszych stron. Jednocześnie bawi (i zachwyca) formą podania dla samego czytelnika. 

Największą siłą książki jest precyzyjna intryga oraz inteligentne zwroty akcji — Horowitz umiejętnie podrzuca tropy, jednocześnie nie gubiąc logiki śledztwa. Klimat przypomina klasyki Agathy Christie, czy Arthura Conan Doyla ale z bardzo nowoczesnym, ironicznym twistem.

Nieco słabsze mogą być postacie drugoplanowe, które momentami wydają się mniej pogłębione, jednak tempo narracji rekompensuje te braki. To lektura wciągająca i pomysłowa — idealna dla fanów kryminałów, którzy lubią, gdy autor bawi się konwencją. Dodatkowo powieść wyróżnia się moją ulubioną „szkatułkowością” czyli „książką w książce”, co angażuje czytelnika w nietypowy sposób. To także historia o samym pisaniu i roli autora oraz refleksjami z tym związanymi. 

Świetna robota!!!

Wyd. REBIS

Wymieranie Ireny Rey – Jennifer Croft

Jennifer Croft – pisarka z USA, obecnie mieszkająca w Argentynie, tłumaczka z języka polskiego, ukraińskiego i hiszpańskiego. Polskim czytelnikom jest znana jako autorka tłumaczenia Biegunów Olgi Tokarczuk, za które wraz z autorką otrzymała w 2018 roku nagrodę Man Booker International. „Wymieranie Ireny Rey” to jej najnowsza książka. 

okładkowo
Ośmioro tłumaczy przyjeżdża z różnych stron świata do położonego w Puszczy Białowieskiej domu należącego do słynnej pisarki Ireny Rey. Spotykają się tam, by pod czujnym okiem autorki pracować nad przekładami jej opus magnum pod tytułem „Szara eminencja” od razu na wszystkie języki narodowe reprezentowane przez obecnych na białowieskich warsztatach wybitnych translatorów. Jednak po kilku dniach literackiej współpracy Irena nagle znika bez śladu.
Tłumacze traktujący Rey niemal jak bożyszcze i rywalizujący dotąd o jej uwagę, rozpoczynają poszukiwania, nie przerywając jednak pracy nad wspólnym arcydziełem. Krok po kroku odkrywają kolejne sekrety i mistyfikacje Ireny Rey, na które zdecydowanie nie byli gotowi. Mierzą się z dzielącymi ich różnicami kulturowymi, sympatiami i antypatiami, a z czasem, odizolowani od reszty świata, stopniowo popadają w coraz większą obsesję i paranoję z powodu nieuchwytności swojej mistrzyni, wikłając się w sieć rywalizacji i osobistych interesów, które zagrażają nie tylko ich pracy, ale też losowi uwielbianej autorki.

Wymieranie Ireny Rey” jest bez dwóch zdań bardzo oryginalną książką (nie tylko ze względu na tematykę). Powieść Croft nie jest klasycznym kryminałem ani prostą historiączyjegoś zaginięcia. To raczej wielowarstwowa opowieść o relacjach między „guru” a jego „wyznawcami”. Tłumacze traktują Irenę niemal jak wyrocznię – ich życie i poczucie sensu w dużej mierze zależą od niej. Kiedy znika, zaczyna się rozpad ich świata: bohaterowie muszą zmierzyć się z własnymi słabościami, ambicjami i wielu innymi „trudnościami”.

Croft – sama będąca tłumaczką – pokazuje, że tłumaczenie to nie tylko techniczna praca z tekstem, ale w ogromnej mierze proces twórczy, który zmienia znaczenie i rzeczywistość. A przez to, książka nabiera iście filozoficznego wymiaru i skłania do refleksji nad tym, czym właściwie jest autorstwo i czyje są słowa.

Puszcza Białowieska nie jest jedynie tłem, lecz niemal osobnym bohaterem. Dzikość, tajemniczość i pierwotność lasu wzmacniają atmosferę niepokoju i surrealizmu. W połączeniu z czarnym humorem i momentami groteskowymi sytuacjami tworzy to specyficzny, niejednoznaczny klimat, który może zarówno fascynować, jak i dezorientować czytelnika .

Styl powieści jest eksperymentalny i momentami chaotyczny – celowo wymyka się schematom, bo tu fabuła nie zawsze jest najważniejsza. Sporo nacisku położono na różne idee, język czy relacje między bohaterami. Na pewno można ją określić jako powieść „ekscentryczną” Dla jednych będzie to ogromna zaleta i dowód literackiej odwagi, dla innych może po prostu przeszkadzać.

Tak czy siak jest to książka wymagająca, ale też intrygująca, która nie daje prostych odpowiedzi, lecz zmusza do myślenia.

Wyd. Pauza 

Alchemia czarnego ptaka – Claire MacMillan

Claire McMillan to amerykańska pisarka, znana z powieści historycznych i obyczajowych, w których często sięga po prawdziwe wydarzenia i postacie. Z wykształcenia jest prawniczką, jednak z czasem poświęciła się pracy literackiej. W swojej twórczości McMillan często koncentruje się na losach kobiet, ich niezależności oraz miejscu w społeczeństwie i historii. W powieści „Alchemia czarnego ptaka” autorka opowiada o artystkach związanych z ruchem surrealistycznym, ukazując ich życie i twórczość na tle wydarzeń XX wieku.

okładkowo
Mistyczna powieść oparta na prawdziwej historii dwudziestowiecznych malarek i okultystek Remedios Varo oraz Leonory Carrington.
Jest rok 1939. Artystka Remedios Varo i jej ukochany, poeta Benjamin Peret, opuszczają Paryż, uciekając przed nazistami na południe Francji. Trafiają do położonej w Marsylii Villa Air Bel, bezpiecznej przystani dla artystów i intelektualistów, prowadzonej przez amerykańską dziedziczkę Mary Jayne Gold. Wraz z innymi czekają tam na dokumenty, które umożliwią ucieczkę za granicę. Przez przebywających w Villa Air Bel surrealistów Remedios jest postrzegana jedynie jako piękna muza, a nie równorzędna im artystka. Na szczęście malarka znajduje azyl w tajemniczej księgarni, gdzie odkrywa ezoteryczny świat tarota.To właśnie on pomaga Remedios i jej przyjaciółce, także artystce, Leonorze Carrington rozpalić ogień twórczego geniuszu, przekroczyć granice świadomości, dotknąć tego, co transcendentne, a dzięki temu osiągnąć doskonałość w malarstwie.


„Alchemia czarnego ptaka” autorstwa Claire McMillan to fascynująca powieść historyczno-biograficzna, łącząca w sobie świat sztuki i mistyki.  McMillan z dużą wrażliwością pokazuje walkę bohaterek książki o niezależność twórczą i uznanie w środowisku artystycznym, które nie zawsze traktuje kobiety poważnie.

Jednym z najciekawszych elementów utworu jest połączenie sztuki z ezoteryką. Motywy alchemii, tarota i duchowości przenikają się tu z codziennością, tworząc wyjątkowy (oniryczny) klimat. Tytułowa „alchemia” staje się metaforą przemiany – zarówno artystycznej, jak i osobistej – przez którą przechodzą obie kobiety. Ich przyjaźń, pełna wzajemnego wsparcia, ale też niepokojów, stanowi sedno opowieści.

Styl autorki jest plastyczny i sugestywny, momentami niemal malarski. Rozbudowane opisy trochę spowalniają tempo powieści, co nie każdemu może się podobać. Książka skupia się bardziej na przeżyciach wewnętrznych i atmosferze niż na dynamicznych wydarzeniach.

Mimo tych drobnych mankamentów „Alchemia czarnego ptaka” to oryginalna powieść, która przybliża postacie niedocenianych artystek i skłania do refleksji nad rolą kobiet w sztuce. To książka dla tych, którzy cenią literaturę nastrojową, pełną symboliki i historycznych odniesień.

Wyd. LETRA

Psychodeliki – Profesor David Nutt

Profesor David Nutt, jeden z najważniejszych dziś neuropsychofarmakologów, poświęcił piętnaście lat na badania substancji psychodelicznych oraz stworzył pierwszy ośrodek naukowy zajmujący się tą tematyką. W swojej przełomowej książce wyjaśnia, że odpowiednio stosowane psychodeliki – ze względu na swoje niezwykłe właściwości – powinny funkcjonować jako substancje lecznicze.

okładkowo
Stajemy właśnie u progu rewolucji w psychiatrii i neuronauce. Po pięćdziesięciu latach zakazów, kryminalizacji i obaw nauka wreszcie pokazuje nam, że psychodeliki nie muszą być ani niebezpieczne, ani szkodliwe. Wręcz przeciwnie: stosowane zgodnie z przetestowanymi, bezpiecznymi i etycznymi zaleceniami stanowią najskuteczniejszy i najbardziej innowacyjny środek leczenia zaburzeń zdrowia psychicznego, od depresji, przez zespół stresu pourazowego, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, po problemy z odżywianiem, uzależnienia i przewlekły ból.

Krótka, ale treściwa i oparta na naukowych faktach książka o potencjale terapeutycznym, kryjącym się w tzw. psychodelikach. David Nutt – neurobiolog i były doradca rządu UK ds. narkotyków – przedstawia rzetelne badania dotyczące m.in. psylocybiny, LSD czy MDMA w leczeniu depresji, PTSD i uzależnień.

Autor skutecznie obala mity narosłe wokół psychodelików, pokazując, jak polityka i ideologia zahamowały badania na całe dekady. Styl narracji jest  bardzo przystępny (choć chwilami bardzo popularnonaukowy).

Dodatkowym atutem książki jest umiejętne łączenie danych naukowych z historią badań i osobistymi doświadczeniami autora, co nadaje jej bardziej ludzki wymiar. Nutt nie idealizuje psychodelików – uczciwie omawia także ryzyka i ograniczenia terapii. To ważna lektura dla osób zainteresowanych psychiatrią, neuronauką i przyszłością terapii – rzeczowa, wyważona i prowokująca do myślenia.

Wyd. Insignis

W głębinie – Will Dean

Will Dean – to brytyjski pisarz, autor kryminałów. Po studiach w London School of Economics pracował w Londynie, a potem osiadł na szwedzkiej wsi. Zbudował drewniany dom na podmokłej polanie pośrodku rozległego lasu zamieszkanego przez łosie. W tej bazie czyta i pisze.

okładkowo
Sześcioro doświadczonych nurków głębinowych w gorącej klaustrofobicznej komorze ciśnieniowej. Są zawodowcami i wiedzą, że wszelkie naruszenie procedur grozi im śmiercią, cierpliwie znoszą więc wyczerpującą pracę i uciążliwe warunki bytowe. Nagle jeden z nich zostaje znaleziony martwy w koi. Do czasu, gdy będzie można otworzyć właz po dekompresji, zostały jeszcze cztery dni. Krótko potem umiera drugi nurek i sytuacja staje się nie do zniesienia. Co lub kto wyprawia ich na drugi brzeg? I czy ktokolwiek z grupy przeżyje do otwarcia włazu, czy też wszyscy staną się ofiarami paranoicznej podejrzliwości, zmęczenia i stresu?


„W głębinie” to klaustrofobiczny thriller rozgrywający się w ekstremalnych warunkach nurkowania saturacyjnego. Will Dean mistrzowsko wykorzystuje w nim motyw izolacji. Ograniczona przestrzeń, świadomość ogromnego ciśnienia wody i malejące zapasy tlenu budują napięcie niemal nie do zniesienia. Każdy dźwięk i każda awaria potęgują przerażenie. Jednocześnie autor skupia się na psychice bohaterów — strachu, narastającej paranoi i konfliktach, które w zamknięciu zbyt szybko eskalują.

Atutem powieści jest realistyczne przedstawienie technicznych aspektów nurkowania oraz surowy, oszczędny styl, wzmacniający atmosferę osaczenia. Tempo chwilami zwalnia, by świetnie oddać monotonię i napięcie oczekiwania, a finał przynosi intensywne emocje.

To bez wątpienia smakowita lektura dla czytelników ceniących sobie historie o przetrwaniu, ekstremalnych warunkach i trudnej walce z własnymi lękami. 

Wyd. Rebis

Na skraju wielkiego lasu – Leo Vardiashvili

Leo Vardiashvili – brytyjsko-gruziński pisarz, urodzony w Tbilisi. Jako dziecko wraz z rodziną uciekł z ogarniętej wojną Gruzji i dorastał w Wielkiej Brytanii. Studiował literaturę angielską na Queen Mary University of London. Zadebiutował powieścią Na skraju wielkiego lasu (Hard by a Great Forest), nagradzaną i docenianą za połączenie realizmu, mitu oraz refleksji nad emigracją, pamięcią i traumą.

okładkowo
Saba ma zaledwie kilka lat, gdy wraz ze starszym bratem i ojcem ucieka z postsowieckiej Gruzji do Anglii. Dwadzieścia lat później wszyscy trzej wciąż zmagają się z demonami przeszłości – wspomnieniami ludzi i miejsc, które musieli porzucić.
Kiedy ojciec, poruszony tęsknotą za zmarłą żoną i coraz bardziej rozpadającą się ojczyzną, decyduje się do niej wrócić, synowie z niepokojem czekają na wieści – słuch jednak po nim ginie. Pozostawia po sobie tylko jedną wiadomość: „Zostawiłem tropy nie do usunięcia. Nie idźcie nimi”. Saba ignoruje tę przestrogę i wyrusza w podróż tropem ojca, zanurzając się w przeszłość, której nie zdążył poznać – w historię pełną pęknięć, bólu i niespełnionych nadziei.

„Na skraju wielkiego lasu” – Leo Vardiashviliego to przejmująca, a zarazem subtelna powieść o powrocie – do kraju, pamięci i rodzinnych ran. Autor śledzi losy gruzińskiej rodziny rozproszonej przez wojnę i emigrację, skupiając się na synu, który wraca do Tbilisi, by odnaleźć zaginionego ojca. To, co mogłoby być prostą fabułą detektywistyczną, Vardiashvili zamienia w gęstą opowieść o traumie, winie i dziedziczonym bólu.

Siłą książki jest język: oszczędny, a jednocześnie poetycki, balansujący między realizmem a baśniowym mitem. Miasto staje się labiryntem pamięci, a przeszłość – żywą siłą, z którą trzeba się skonfrontować. To także książka o tożsamości człowieka rozdartego między językami i krajami, który nigdzie nie czuje się do końca u siebie. Autor z wyczuciem pokazuje, jak emigracja „wypacza” rodzinne relacje i pamięć, a powrót nigdy nie jest powrotem do tego samego miejsca. To debiut dojrzały i poruszający, a książka zostaje w czytelniku długo po lekturze – raczej jako echo niż jednoznaczna odpowiedź.

Wyd. Marginesy

„Zew podróży” cz.2 – Jerzy Surdel

Jerzy Surdel – polski reżyser filmów dokumentalnych, operator kamery, taternik, himalaista i podróżnik (Krakus). Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi (Wydział Operatorski). Bral udział w wielu zagranicznych wyprawach górskich, m.in. do Wenezueli, Nowej Gwinei i na Antarktydę. Jest autorem kilkudziesięciu telewizyjnych filmów dokumentalnych, głównie o górach. Najnowsza jego książka to kontynuacja „Zewu podróży”.

„Zew podróży” cz. 2 – to kontynuacja reporterskiej opowieści o świecie widzianym oczami uważnego, doświadczonego podróżnika. Autor nie skupia się już wyłącznie na samej egzotyce miejsc, lecz coraz mocniej na człowieku, jego historii i codzienności, często trudnej i pełnej sprzeczności. Pokazuje, że podróżowanie nie polega na zaliczaniu kolejnych punktów na mapie, lecz na konfrontacji z inną kulturą i własnymi uprzedzeniami. W wielu momentach wyczuwamy refleksję nad przemijaniem oraz „odpowiedzialnością” Europejczyków wobec innych obcych światów.

Reportaże te łączą rzetelną obserwację z osobistą refleksją, dzięki czemu książka zyskuje wymiar nie tylko podróżniczy, ale też bardzo humanistyczny. Surdel unika oceniania — częściej stawia pytania i pozostawia nam przestrzeń do przemyśleń. Druga część „Zewu podróży” to lektura ponadczasowa, skierowana do czytelników szukających głębi, autentyczności i prawdziwego zrozumienia świata, a nie jedynie barwnych opisów z dalekich krain.

Wyd. Annapurna

Wyjątkowo trudny przypadek – Adam Kay

Adam Kay (rocznik 1980) to brytyjski pisarz, komik i scenarzysta, a z wykształcenia ginekolog, który zyskał międzynarodową sławę dzięki bestsellerowej książce „Będzie bolało” (2017), gdzie w humorystyczny, ale też poruszający sposób opisał swoje doświadczenia z pracy w brytyjskiej służbie zdrowia. Po zakończeniu pracy medycznej Kay z powodzeniem zajął się twórczością literacką i telewizyjną

okładkowo
Nieco pogubiony młody lekarz wpada na trop mordercy polującego na szpitalnych oficjeli. Jego prywatne śledztwo może mu jednak zrujnować karierę. Kiedy wyjątkowo nieprzyjemny w obyciu dyrektor szpitala umiera na atak serca, doktor Eitan Rose wyczuwa, że sprawa ma drugie dno. Problem w tym, że nikt nie podziela jego podejrzeń – także ci, którzy powinni byli zwietrzyć ten sam trop, na przykład policyjny detektyw czy lekarz sądowy. Gdy ginie kolejna wysoko postawiona w szpitalnej hierarchii osoba, Eitan postanawia sam dojść do prawdy. Problem w tym, że Eitan dopiero co wrócił do pracy po przerwie spowodowanej problemami ze zdrowiem psychicznym, a jego akta zawierają sporo potencjalnie niepokojących wpisów. Na domiar złego prowadzone przez niego śledztwo wymyka się spod kontroli, a współpracownicy coraz częściej kwestionują jego osąd. Czy po szpitalnych korytarzach rzeczywiście krąży morderca? A może Eitan całkowicie się myli?

Wyjątkowo trudny przypadek to debiut powieściowy autora i zarazem pozycja obowiązkowa dla fanów brytyjskiego humoru zmiksowanego z  dynamicznym (zakręconym) thrillerem. Kay z chirurgiczną precyzją wyśmiewa absurdy szpitalnej biurokracji i hierarchii. Choć autor po mistrzowsku operuje slapstickiem i sarkazmem, w tle powieści wybrzmiewają ważne tematy, takie jak stygmatyzacja chorób psychicznych (w środowisku medycznym) czy konfrontacja z traumami. Autor potrafi równie skutecznie rozbawić czytelnika, jak też zaintrygować go mroczną zagadką.

Powieść ta udowadnia również, że Kay nie boi się gry z konwencją – o ile w swoich wspomnieniach był narratorem-obserwatorem, tutaj staje się precyzyjnym narratorem całej intrygi, która trzyma w niepewności aż do ostatniej strony. Całość dopełnia fenomenalny, momentami wręcz bolesny realizm medyczny, który sprawia, że czytelnik czuje zapach szpitalnego korytarza na każdej kartce. To lektura, która bawi do łez, by za chwilę zostawić nas z nagłym ukłuciem niepokoju, typowym dla najlepszych thrillerów psychologicznych.

Czekam na więcej jego prozy.

Wyd. Insignis

Zbieszczadzeni – Piotr S. Wiśniewski

Piotr S. Wiśniewski – to polski pisarz fantasy, science fiction i horroru, pochodzący z Rzeszowa. Od lat związany z Bieszczadami, które silnie inspirują jego twórczość. Architekt z wykształcenia, łączy w swoich książkach lokalny folklor, historię i elementy grozy. Autor m.in. „Zbieszczadzonych” oraz „Czarciego czeladnika”.

okładkowo
W sercu Bieszczad wszystko jest możliwe: duchy mówią szeptem wśród drzew, bunkry skrywają zło starsze niż wojna, a ludzie mierzą się z siłami, których lepiej nie budzić. Ale ktoś zawsze budzi.
„Zbieszczadzeni” to epicka, mroczna i pełna humoru opowieść o ludziach – nie do końca zwykłych – którzy zamiast uciekać, zostali. I trafili na coś więcej niż lokalne legendy. Na zjawiska, które mają zapach rdzy, czosnku i pokrzywy. Na przeszłość, która nie zna litości. Na przyjaźń, która ratuje nawet tam, gdzie nie sięga światło. W głębi Bieszczad, na pograniczu legend i rzeczywistości, dzieje się coś, czego nie wyjaśni ani archiwista, ani policjant, ani ksiądz. Można to tylko przeżyć. Albo przetrwać. Grupa osobliwych bohaterów – architekt, drwal, rzeźbiarz, znachor i kilku zapaleńców od ziół, jadu i destylatów – wikła się w serię wydarzeń, które sięgają daleko w głąb ziemi i jeszcze dalej – w głąb pamięci. Tropią duchy wojny, badają przeklęte miejsca, ratują zaginionych, prowadzą własne śledztwa – ale za każdym razem stają naprzeciw sił większych niż oni. Nie zawsze demonicznych. Czasem po prostu… zapomnianych. (…)


Zbieszczadzeni” to bardzo dojrzały portret ludzi, którzy z różnych powodów zdecydowali się zamieszkać w Bieszczadach – jedni uciekając przed zgiełkiem cywilizacji, inni szukając nowego początku, jeszcze inni po prostu podążając za instynktem. Autor nie tworzy romantycznej legendy o „sielskiej krainie” lecz z empatią i uważnością przygląda się bohaterom, ich historiom, słabościom oraz wyborom. Oddaje im głos… Mamy tu ludzi z krwi i kości, którzy nie zawsze idealni, często z trudną przeszłością, ale szczerzy w swoich poszukiwaniach. Wiśniewski nie ocenia ich, pozwala mówić i pokazuje, jak Bieszczady zmieniają człowieka, jak otwierają przestrzeń na samotność, ale też na odnalezienie wspólnoty. Góry w jego ujęciu nie są tu romantyczną pocztówką: raczej surowe i wymagające, potrafią być piękne i brutalne jednocześnie. I właśnie ta prawda o Bieszczadach – pozbawiona filtrów i mitów – czyni książkę tak wartościową.

Całość ma lekki reportażowy styl, a poszczególne historie tworzą spójną całość. choć każda zachowuje swój indywidualny rytm. Czytelnik ma poczucie „bycia” w tych historiach po prostu. „Zbieszczadzeni” to książka dla miłośników literatury non-fiction, dla osób ciekawych prawdziwych ludzkich losów, dla tych, którzy chcą zrozumieć, co pcha ludzi na koniec świata – i co tam odnajdują.

Ostatecznie jest to poruszająca opowieść nie tylko o Bieszczadach, ale przede wszystkim o potrzebie wolności, samotności i przemiany. Wiśniewski stworzył reportaż, który porusza, skłania do refleksji i zostaje w pamięci długo po odłożeniu ostatniej strony.

WYD. BRDA