Emily Van Duyne to amerykańska badaczka, pisarka i wykładowczyni, która zyskała międzynarodowe uznanie jako jedna z czołowych ekspertka od życia i twórczości Sylvii Plath.
okładkowo
Sylvia miała 24 lata, gdy wyszła za mąż za Teda Hughesa. Plath była już wtedy wydawaną i docenianą poetką. Hughes brylował na salonach, miał talent, ale potrzebował agenta. Sylvia została więc jego redaktorką i asystentką. Przepisywała i wysyłała jego utwory do wydawców, negocjowała umowy i zarządzała finansami. To dzięki niej stał się sławnym poetą. Dwa dni po tym, jak ją pobił, straciła ciążę. Gdy odkręciła gaz i zażyła tabletki, on spędzał noc u swojej kochanki – Assii Wevill. Cztery lata później Assia odebrała sobie życie w ten sam sposób. Ted Hughes manipulował pamięcią o nich obydwu. Odseparował je od bliskich im miejsc i ludzi. Ocenzurował twórczość i życie Sylvii, tworząc wygodną dla siebie legendę zmierzającej ku śmierci poetki. Przez lata budował zakłamaną narrację o ich wspólnym życiu.A przecież Sylvia niczego nie ukrywała. Prawda była zapisana w jej tekstach.
„Kochając Sylvię Plath to książka, która celowo wymyka się jednoznacznym kategoriom. To nie tylko opowieść o Sylvia Plath, lecz także emocjach, pisaniu i przywiązaniu do literatury. Autorka pokazuje, że kontakt z twórczością Plath może być doświadczeniem niezwykle głębokim i osobistym, niemal formującym sposób myślenia o sobie czy o świecie.
Van Duyne w interesujący sposób zestawia własne przeżycia z analizą tekstów Plath, tworząc narrację, w której granica między badaczką a czytelniczką przenika się i łączy. Dzięki temu książka zyskuje autentyczność, a momentami bardziej przypomina intymne wyznanie niż chłodną analizę. Ten zabieg sprawia, że odbiór lektury zależy w dużej mierze od gotowości czytelnika na taką szczerość.
Książka w ogóle wpisuje się w nurt współczesnej humanistyki, czyli zaangażowanej i osobistej. To sprawia, że Kochając Sylvię Plath może być odczytywana nie tylko jako komentarz do twórczości poetki, ale też jako refleksja nad tym, dlaczego w ogóle potrzebujemy literatury — i dlaczego niektóre głosy, takie jak tej poetki, wciąż pozostają tak przejmująco aktualne.










