Córeńka – Megan Miranda

Megan Miranda to amerykańska autorka bestsellerów, znana z thrillerów psychologicznych dla dorosłych i młodzieży. Urodzona w 1980 roku, ukończyła biologię na MIT (pracowała w biotechnologii oraz w szkolnictwie). Mieszka w Północnej Karolinie z mężem i dwójką dzieci. 

okładkowo
Wszyscy ci synowie, zacierający ślady po grzechach swoich ojców.
Zachowujący ich tajemnice, niepytający o prawdę.
Wszystkie te rzeczy, o których tak naprawdę nie chcieli wiedzieć.
Za to córki… Córki to co innego. Hazel, po długiej nieobecności w Mirror Lake, zmuszona okolicznościami wraca do miasteczka, które zna zbyt dobrze i które zbyt dobrze zna ją. Córka legendarnego lokalnego detektywa niespodziewanie dziedziczy dom swojego ojca, zbudowany z cegieł i wspomnień, jakich wolałaby nigdy nie odgrzebywać. Jednak z czasem wszystko wypływa na powierzchnię – zwłaszcza prawda. 

Nadciąga susza, a cofające się wody jeziora ujawniają to, co miało na zawsze pozostać ukryte – fragmenty historii, których nikt nie chciał poznać. Wśród nich są wskazówki mogące wreszcie pomóc rozwiązać sprawę, która od lat nie daje Hazel spokoju – tajemnicę zniknięcia jej matki.
Każdy dzień odkrywa nową warstwę kłamstw, a Hazel musi zmierzyć się z tym, co zostało przemilczane – nie tylko przez mieszkańców miasteczka, ale i przez jej własną rodzinę.

„Córeńka” to rasowy, klimatyczny thriller – choć małomiasteczkowy to „mocny”. Mamy tu klasyczny powrót do przeszłości, który przeradza się w bolesną konfrontację z nierozwiązaną sprawą zaginięcia (sprzed ponad dwudziestu lat).

Autorka z dużą wprawą buduje duszną, pełną napięcia atmosferę. Taką z powolnym tempem bez spektakularnych twistów w akcji. Za to z mocnym pogłębieniem psyche bohaterki. Dzięki temu czytelnik ma szansę wniknąć głęboko w jej świat i wraz z nią odkrywać kolejne warstwy rodzinnych sekretów.

Taki mocno refleksyjny charakter tej historii o winie, pamięci, trudnych relacjach rodzinnych być może nie każdemu przypadnie do gustu.
Jednak ten dość kameralny thriller na pewno wart jest poznania.

„Córeńka” jest powieścią dla wszystkich ceniących sobie dobrze skonstruowaną narrację, silne tło psychologiczne i mroczną, tajemniczą atmosferę. To książka, która wciąga powoli, ale skutecznie – i zostaje w głowie na dłużej.

Na pewno sięgnę po inne książki tej autorki.

Wyd. IV strona

Przyjaciele muzeum – Heather McGowan

Heather McGowan jest autorką powieści „Przyjaciele muzeum”, Schooling oraz Duchess of Nothing. Schooling została uznana za Książkę Roku przez recenzentów Newsweeka, Detroit Free Press i Hartford Courant. McGowan jest absolwentką Brown University, laureatką The Roman Prize w dziedzinie literatury oraz stypendystką American Academy w Berlinie.

okładkowo
Dyrektorka Diane Schwebe i pracownicy dużego, ale podupadającego muzeum w Nowym Jorku mają dobę, aby uratować je przed ostateczną katastrofą: ujawnieniem, że niektóre eksponaty pochodzą z nielegalnego handlu dziełami sztuki. Nikt jeszcze nie sportretował tak celnie, tak dowcipnie i tak ponuro środowiska muzealników, kolekcjonerów i zamożnych darczyńców, wydobywając z cienia ich słabości, wady oraz ukryte motywacje. Satyra, tragikomedia i psychothriller w iście pokerowym literackim zagraniu.

Przyjaciele muzeum Heather McGowan to wielowarstwowa powieść, której akcja rozgrywa się w ciągu jednej doby w nowojorskim muzeum. Autorka zręcznie buduje napięcie, konstruując opowieść o instytucji kultury w kryzysie, gdzie stawką jest nie tylko reputacja, ale i moralność. galeria postaci, poczszy od dyrektorki po personel techniczny ukazuje jak różne mogą być motywacje ludzi funkcjonujących w świecie sztuki. Książka stawia ważne pytania o pochodzenie dzieł, rolę pieniędzy w kulturze i granice kompromisu, często w wielce satyryczny sposób, co nadaje całośći lżejszych tonów.

Co prawda sama narracja (nie oszczędza czytelnika) przeskakuje między postaciami i perspektywami, co wymaga od nas momentami nie lada skupienia. Z jednej strony daje to poczucie realizmu i autentyczności, z drugiej – po prostu denerwuje. McGowan nie oferuje łatwych rozwiązań – zamiast tego zostawia wiele niedopowiedzeń, które zmuszają do refleksji. To nie jest książka do szybkiego pochłonięcia, ale raczej literacki labirynt, który warto przemierzać powoli.

Przyjaciele muzeum to pozycja dla tych, którzy cenią literaturę intelektualnie pobudzającą ironicznie komentującą współczesny świat kultury. Może zmęczyć, ale potrafi też zaintrygować i zostać w głowie na dłużej.

Wyd. Literackie

Gdy powrócą kanarki – Laura Barrow

Laura Barrow jest byłą nauczycielką i miłośniczką książek. Ma dyplom licencjacki z edukacji muzycznej. Obecnie mieszka w Teksasie z mężem, trzema córkami i pełnym energii labradorem.

okładkowo
Trzy skłócone siostry i ich nadopiekuńcza babcia spotykają się w rodzinnym miasteczku w Luizjanie, by zmierzyć się z nierozwiązaną zagadką sprzed lat. Szczera powieść o rodzinie, żalu, tajemnicach i przebaczeniu, która urzeknie czytelniczki Valérie Perrin, Kristin Hannah i Delii Owens.
Savannah miała cztery lata, kiedy jej siostra bliźniaczka, Georgia, zaginęła bez śladu, co doprowadziło do rozpadu rodziny. Dwadzieścia osiem lat później przekonuje starsze siostry, Rayanne i Sue Ellen, aby dotrzymały paktu zawartego w dzieciństwie i wspólnie odkopały kapsułę czasu, którą ukryły na starym podwórku. Jednak powrót do domu oznacza konfrontację z duchami przeszłości i… upartą babcią Marylynn.
Czy dziwna stara fotografia odnaleziona w blaszanej puszce pozwoli im wreszcie odkryć tajemnicę? A co, jeśli prawda otworzy stare rany zamiast przynieść ukojenie? W parne noce na mokradłach Luizjany śpiewają nie tylko cykady. Czasem słychać też echo dawno minionych wydarzeń.

Laura Barrow w swoim debiucie zabiera czytelników na duszne mokradła Luizjany, gdzie trzy siostry wracają po latach do rodzinnego domu, by odkopać kapsułę czasu. Ten symboliczny gest staje się pretekstem do zmierzenia się z bolesną przeszłością i tragedią, która na zawsze zmieniła ich rodzinę.

Jest to z pewnością historia o skomplikowanych relacjach rodzinnych, dziecięcej traumie, winie i potrzebie przebaczenia. Bohaterki niezwykle prawdziwe, pełne emocji (szczególnie babcia Marylynn). Autorka z czułością i wnikliwością rozwija przed nami ową historię, nie spieszy się – pozwala czytelnikowi wejść w emocje i zanurzyć się w klimacie Południa.

Choć tempo może wydać się wolne, książka wynagradza to głębią emocjonalną i poruszającym zakończeniem. Idealna dla tych, którzy cenią literaturę refleksyjną i rodzinne dramaty, ukazane jednak bez zbędnego patosu.
Czekam na kolejne książki tej autorki.

Wydawnictwo Literackie 

Ostatni gośc weselny – Jason Rekulak

Jason Rekulak przez wiele lat pracował jako wydawca Quirk Books, niezależnej prasy z siedzibą w Filadelfii. Jego debiutancka powieść „Niemożliwa forteca” została przetłumaczona na 12 języków i została finalistą Edgar Award.null W Polsce ukazały się także „Tajemne rysunki” i niedawno „Ostatni gość weselny”.

okładkowo
Mistrzowsko napisany thriller psychologiczny o ojcu, który stawia na szali wszystko, by uratować córkę przed ryzykowną decyzją.
Kierowca firmy kurierskiej Frank Szatowski jest w szoku, gdy po trzech latach milczenia niespodziewanie odbiera telefon od swojej córki Maggie. Jest jeszcze bardziej zaskoczony, gdy córka zaprasza go na swój ślub w New Hampshire. To jednak nie koniec niespodzianek – okazuje się, że wybrankiem Maggie jest syn słynnego miliardera z branży technologicznej, a sam ślub odbędzie się w luksusowej prywatnej posiadłości, do której tacy ludzie jak Frank zwykle nie mają wstępu.
Czując się zupełnie nie na miejscu, mężczyzna stara się naprawić relacje z córką i bliżej poznać jej nową rodzinę. Jednak niepokojące sygnały sprawiają, że zaczyna coraz bardziej podejrzliwie patrzeć na rodzinę Gardnerów, która najwyraźniej ma wiele tajemnic. I może jest jeszcze za wcześnie na świętowanie…

Jestem gorliwą fanką twórczości Jasona Rekulaka już od jego pierwszej książki, czyli „Niemożliwej fortecy”.
Najnowsza „Ostatni gość weselny” to kolejny niepokojący thriller psychologiczny. Akcja powieści toczy się w luksusowej posiadłości w Nowej Anglii, gdzie od pierwszych stron daje się wyczuć atmosferę napięcia, izolacji i klasowych uprzedzeń. 

Autor buduje napięcie powoli, skupiając się bardziej na psychologicznym klimacie niż na dynamicznej akcji. Niedopowiedzenia, tajemnice oraz pozorne uprzejmości stają się narzędziami grozy, a całość podszyta jest nietuzinkowym, czarnym humorem. Największym atutem książki jest właśnie ta duszna atmosfera oraz realistyczne, emocjonalne portrety bohaterów – szczególnie ojca, który gotów jest zrobić wszystko, by odzyskać bliskość z córką. Niestety, niektórzy bohaterowie sprawiają wrażenie przerysowanych lub mało wiarygodnych. 

Mimo tych drobnych niedociągnięć „Ostatni gość weselny” to przejmująca opowieść o miłości, lęku, klasowych barierach i granicach, jakie jesteśmy gotowi przekroczyć w imię rodziny. Rekulak udowadnia, że thriller nie musi być krwawy, by budzić niepokój – wystarczy odpowiednio poprowadzony dialog, klaustrofobiczne wnętrze i historia, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. To książka, która zostaje z nami na dłużej, skłaniając do refleksji, a jednocześnie nie pozwalając oderwać się od lektury. Mniam 🙂

A lato to czas wesel…

Wyd Zysk i S-ka

Rozczarowane – Marie Vareille

Marie Vareille urodziła się w Burgundii w 1985 roku, mieszka w Holandii z mężem i dwiema córkami. Jest autorką kilku bestsellerów, których łączna sprzedaż na całym świecie osiągnęła prawie milion egzemplarzy. na naszym rynku ukazała się jej książka pt. „Rozczarowane”.

okładkowo
Cztery przyjaciółki: Angélique, która – Bóg mi świadkiem – nie była aniołkiem, Morgane – dziś uznano by ją za osobę z „dużym potencjałem”, Jasmine – w gazetach i raportach policyjnych współczująco przedstawiana jako „córka sprzątaczki”, oraz Sarah Leroy. Oczywiście nikomu nie trzeba przedstawiać Sarah Leroy, chyba że ostatnie dwadzieścia lat spędził, hibernując w igloo na Grenlandii”.
Normandia, rok 1990. Zaginięcie piętnastoletniej Sarah Leroy wstrząsnęło nie tylko spokojnym miasteczkiem Bouville-sur-Mer, ale i całą Francją. W każdym domu, w każdym bistro ludzie snuli własne teorie na temat tego, co tak naprawdę się wydarzyło.
Dwadzieścia lat później Fanny, obecnie dziennikarka, powraca do miejsca, gdzie rozegrała się tragedia, która naznaczyła jej młodość. Aby odkryć prawdę skrywaną przez miasteczko, musi stawić czoła własnym demonom. Bo historia Sarah splata się nierozerwalnie z jej własną, a także z losami trzech przyjaciółek, które nazywały siebie „Rozczarowanymi”.

„Rozczarowane” autorstwa Marie Vareille to dla mnie taka trochę podróż sentymentalna do własnych „młodzieńczych lat”.
Dodatkowo niby obyczajowa, ale z wyraźnym dreszczykiem. Niby lekka, ale momentami uderzająco prawdziwa. 
Akcja toczy się dwutorowo – w latach 90. i współcześnie. Poznajemy cztery nastolatki z małego normandzkiego miasteczka, które połączyła przyjaźń na życie i śmierć. Niestety żadna sielanka nie trwa wiecznie, pewnego dnia jedna z nich – Sarah – znika bez śladu. Mija kilkanaście lat, a Fanny (dziś dziennikarka) wraca, by odkryć prawdę. Czy zaginięcie przyjaciółki naprawdę było tym, za co wszyscy je uznali?

„Rozczarowane” to książka o kobietach – zdradzonych przez świat, rodzinę, bliskich. Ich historie, emocje i wybory są przesiąknięte poczuciem niespełnienia, tęsknotą za czymś, co nigdy się nie wydarzyło. Autorka z ogromną czułością kreśli portrety bohaterek – pokazuje ich młodzieńcze ideały, a potem zderzenie z rzeczywistością. Pisze obrazowo, emocjonalnie, poetycko, zgrabnie łącząc narrację obyczajową z wątkiem śledztwa – co chwila odkrywamy nowe tropy, napięcie rośnie, a przeszłość zaczyna rzucać cień na teraźniejszość.

Mamy tu realistyczne portrety bohaterek, choć niektóre wątki, zwłaszcza dotyczące traumy i przemocy, za mało pogłębione.  
Jednak sama historia o przyjaźni, która potrafi ranić tak samo mocno, jak leczyć – jest wiarygodna

ZNAK 

Niemożliwe życie – Matt Haig

Matt Haig urodził się w Sheffield w 1975 roku. Pisze książki zarówno dla dzieci i dorosłych w których miesza elementy świata realnego z fantastycznym, nadając im przy tym ekscentryczności i mrocznego charakteru. Jego najlepsze powieści zostały przetłumaczone na dwadzieścia osiem języków. Znane są min. „Biblioteka o północy”, czy najnowsza „Niemożliwe życie”.

okładkowo
Spokojną egzystencję emerytowanej nauczycielki matematyki Grace Winters zakłóca niespodziewany list: koleżanka z czasów młodości zostawia jej w spadku dom na śródziemnomorskiej wyspie. Ciekawość przezwycięża strach i Grace kupuje bilet w jedną stronę na Ibizę. Wśród skał i złotych plaż szuka wskazówek na temat tajemniczego losu kobiety, którą kiedyś znała. To, co odkryje, przejdzie jej najśmielsze oczekiwania. By dotrzeć do prawdy, musi jednak najpierw uporać się z demonami własnej przeszłości. Matt Haig w swojej najnowszej powieści po raz kolejny udowadnia, że ma niezwykły dar opowiadania fantastycznej historii, za którą kryje się głęboka refleksja nad kondycją ludzkości. Czasami to, co wydaje się magią, jest po prostu tą częścią życia, której jeszcze nie rozumiemy.


Matt Haig, autor bestsellerowej „Biblioteki o północy”, powraca z kolejną powieścią, łączącą realizm magiczny z głęboką refleksją nad życiem i  jego sprawami. Pisarz potrafi po mistrzowsku łączyć literaturę piękną z psychologiczną głębią i ciepłym, egzystencjalnym przesłaniem. „Niemożliwe życie” jest opowieścią o bólu (żałoby), samotności i rozpaczy — ale także o drugiej szansie  i o sensie życia, który można odnaleźć nawet tam, gdzie wydawałoby się, że nie ma już nic.  
Mamy tu zarówno elementy kryminału, realizmu magicznego jak i powieści obyczajowej. Ibiza staje się nie tylko tłem, ale też bohaterem całej tej historii – z jej naturą, historią i kulturą. 

„Niemożliwe życie” to książka, która skłania do refleksji nad życiem, stratą i możliwością zmiany. To opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno, by zacząć żyć na nowo.

Wyd. Zysk i S-ka

Dlaczego kobiety uprawiają ogrody. Opowieści o ziemi, siostrzeństwie i kobiecej sile – Alice Vincent

Alice Vincent jest dziennikarką, podcasterką i pisarką. Współpracuje z m.in. z „Guardianem”, „Vogue” i „Sunday Timesem”. Prowadzi podcast zatytułowany „Why Women Grow”. Jest autorką książki „Mowa roślin”. Mieszka w południowym Londynie.

okładkowo
Daj się oczarować wzruszającym opowieściom kobiet i opowieściom o kobietach. Dowiedz się, jaką rolę pełnił ogród w życiu utalentowanej malarki Vanessy Bell, ukochanej siostry Virginii Woolf. Odwiedź ogród bestsellerowej pisarki Ali Smith. Poznaj historie innych ogrodniczek – tak naprawdę wszystkie nimi jesteśmy. Kobiety od zawsze zajmowały się ogrodnictwem, ale ich historie zostały pogrzebane razem z owocami ich pracy. Alice Vincent, pisarka, dziennikarka i podcasterka, próbuje zrozumieć, co sprawia, że kobiety uprawiają ziemię, sieją nasiona i opiekują się roślinami, choć mają przecież tak wiele innych obowiązków.
(…) Osobista, mądra i przepełniona wrażliwością książka Alice Vincent pokazuje, że powrót do korzeni jest dla wielu szansą powrotu do samych siebie, a dzielenie się własną historią oraz wysłuchiwanie historii innych może w niezwykły sposób przyczynić się do odzyskania gruntu pod stopami.

Ogrody od zawsze były obecne także w moim życiu (wychowałam się na wsi), dlatego od razu sięgnęłam po tę książkę. Autorka jak się okazuje nie tylko zakłada własny ogród ale wyrusza w podróż po ogrodach innych kobiet, poprzez ich emocje, przeżycia oraz niepowtarzalne historie.
To poruszająca opowieść zarówno o sile kobiet, jak i o terapeutycznym wymiarze samej natury (ogrodów), które są nie tylko ziemią i roślinami. One są miejscami w których można się schronić, zregenerować, a czasami „powstać z popiołów”.

Książka jest swoistym poradnikiem terapii przez naturę. A historie w niej zawarte udowadniają, jak bardzo rośliny pomagają nam radzić sobie z żałobą, lękiem oraz różnorakimi traumami. 

I tak jak każdy z nas jest inny, to i każdy ogród jest inny.

Myślę, że warto do niej wracać, szczególnie teraz na wiosnę – nie tylko dla inspiracji ogrodniczych, ale dla wewnętrznego dobrostanu.

„Ogród nie oczekuje, nie ocenia, nie zadaje pytań. W zamian za troskę, daje coś znacznie więcej niż tylko plony – daje spokój, sens i poczucie, że życie – mimo wszystko – toczy się dalej.”

INSIGNIS

Alice Vincent

Ogród nad brzegiem morza – Merce Rodoreda

Mercè Rodoreda – to jedna z najwybitniejszych pisarek katalońskich XX wieku. Po wojnie domowej przebywała we Francji, a od 1954 w Szwajcarii. Do Hiszpanii powróciła w 1979. W 1980 otrzymała nagrodę Premi d’Honor de les Lletres Catalanes jako wyraz uznania dla całego dorobku pisarskiego. Jej powieści porównywane są do twórczości Virginii Woolf. Głównymi bohaterkami czyni kobiety, a jej styl narracji – poetycki, symboliczny i oryginalny – inspiruje wielu pisarzy.

okładkowo
Stary ogrodnik mieszkający na tyłach posiadłości obserwuje życie bogatej rodziny w willi nad morzem. Co roku na wiosnę dom ożywa, zjeżdżają się gospodarze i służba. Kwitną latami pielęgnowane rabaty, zaczynają się ekstrawaganckie przyjęcia, zdarzają się romanse i prawdziwe miłości, zaś piękno ogrodu zdaje się oferować wszystkim raj na ziemi. Mieszkańcy i goście pływają w morzu, piją, dokuczają sobie i świetnie się bawią. Gdy któregoś dnia pojawia się nowy sąsiad i rozpoczyna się budowa jeszcze bardziej okazałej willi, wraz z nim odżywa przeszłość, na co nikt nie był gotowy. Beztroskę burzy brutalna rzeczywistość, która nie omija nikogo: ani bogatych, ani biednych, ani panów, ani sług.

„Ogród nad brzegiem morza” to powieść o miejscu, gdzie przyroda i ludzka historia splatają się w całość. Opowiada o poszukiwaniu sensu życia, miłości i skomplikowanych relacjach międzyludzkich.

Główny bohater (ogrodnik), zmaga się z osobistymi kryzysami i pragnie odnaleźć swoje miejsce w świecie, a ogród, którym się opiekuje symbolizuje nie tylko piękno natury, ale także proces przemiany i odrodzenia.
Rodoreda znakomicie oddaje klimat, do tego stopnia, że wręcz możemy poczuć zapachy i usłyszeć dźwięki opisywanych miejsc.

Całość jest bardzo poetycka i głęboka, naturalna i pełne życia, a postacie bliskie czytelnikowi. Pojawiają się tu tematy, takie jak miłość, strata, pamięć i nasze relacje z naturą. To nie tylko historia o osobistych zmaganiach, ale także refleksja nad tym, jak otaczający nas świat wpływa na nasze życie i decyzje.
Naprawdę piękna i wzruszająca lektura.

Wyd. MARGINESY

Preludium – Lucyna Olejniczak

Lucyna Olejniczak – Krakuska, która jak tylko może to dużo podróżuje, kiedyś „za chlebem”, teraz dla przyjemności. Autorka m.in książek pt.: „Dagerotyp. Tajemnica Chopina”, „Wypadek na ulicy Starowiślnej” i „Jestem blisko” „Opiekunka, czyli Ameryka widziana z fotela” oraz cykli książkowych: Kobiety z ulicy Grodzkiej, Lilie Królowej oraz najnowszego Pani na wrzosowisku z I t. pt. „Preludium”.

okładkowo
(…) Warszawa, rok 1830. Eliza Bielska, szesnastoletnia córka bogatego browarnika, marzy o karierze pianistki. Przyzwyczajona do życia w luksusie, nie przeczuwa, że rozpoczynające się właśnie Powstanie Listopadowe odmieni jej los na zawsze. Z powodu rewolucyjnej zawieruchy zarówno ona, jak i jej młodszy brat Stanisław muszą opuścić rodzinny dom.
Los rzuca Elizę do osnutego mgłą Londynu, gdzie dziewczyna zderza się z zupełnie nieznanym jej światem. Przestaje myśleć tylko o sobie i własnej karierze, kiedy na swej drodze spotyka osieroconą dziewczynkę, dziecko londyńskiej ulicy. Poznaje przy tym najmroczniejsze zakamarki miasta i panującą tam nędzę. Tymczasem Stanisław, który ukrył się przed carską policją na Litwie, wplątuje się w romans z żoną swego pracodawcy. Grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo.
Eliza pogodziła się już z myślą, że nigdy go nie zobaczy.
Czy aby na pewno?…

„Preludium” to z pewnością kolejna „klimatyczna” powieść Lucyny Olejniczak, jak zwykle niecierpliwie wyczekiwana przez wielu czytelników. Książka przykuwa uwagę już elegancką okładką, i nie mniej elegancką treścią, bo kto jak kto ale ta autorka dba o najdrobniejsze szczegóły w powieści (zdradziła to podczas jednego ze spotkań autorskich).
Wracając do książki, pisarka po mistrzowsku (po raz kolejny zresztą) łączy wątki osobiste bohaterów z szerszym kontekstem społecznym czy historycznym, co sprawia, że lektura staje się nie tylko przyjemnością, ale skłania nas, czytających, do głębszej refleksji, nad życiem i relacjami międzyludzkimi.

Narracja płynna i wciągająca, a postacie autentyczne i wielowymiarowe, co sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury. Książka porusza ważne tematy, takie jak miłość, przyjaźń, straty i poszukiwanie sensu w życiu. Do czytania dla każdego, kto szuka literackich doświadczeń pełnych emocji i głębokich przemyśleń.

A niebawem ciąg dalszy perypetii Elizy, czyli Pani na wrzosowisku pt. „Ostatni nokturn”.

Wyd. Prószyński i S-ka 

11% – Maren Uthaug


Maren Uthaug urodziła się w Norwegii w rodzinie samsko-norweskiej, jednak wychowała już w Danii, i to właśnie w języku duńskim publikuje.
W swoim dorobku ma cztery powieści. Powieściowo zadebiutowała w 2013 roku ale jej pierwszym prawdziwym bestsellerem stało się „11%”. Powieść wyróżniono w 2022 roku De Gyldne Laurbær, czyli Złotym Laurem przyznawanym przez duńskich księgarzy. 

okładkowo
Prowokacyjna i wciągająca powieść o tym, co by było, gdyby kobiety przejęły kontrolę nad światem.
Czas patriarchatu przeminął na dobre. Mężczyźni stanowią jedenaście procent populacji – odsetek konieczny, by uniknąć chowu wsobnego, ale trzyma się ich pod kluczem w centrach spa dla przyjemności kobiet, do czego są specjalnie szkoleni, i celem prokreacji. Niektóre kobiety twierdzą, że należałoby ich nieco lepiej traktować, ale wszystkie zgadzają się co do tego, że trzeba tamować testosteron. Miasta mężczyzn upadają, zarastając bujną roślinnością, kobiety mieszkają w okrągłych domach, religia przetrwała, ale w nowej formie – kapłanki mówią językami pod wpływem wężowego jadu, a wierne jedzą jabłka niczym Ewa w raju.
W „11%” przecinają się losy czterech kobiet: długowłosej zaklinaczki węży Medei, młodej kapłanki Wikki, lekarki Evy i Cichej, która mieszka w niemal opuszczonym klasztorze. Każda skrywa swą tajemnicę, a jedna z nich nie jest tym, kim się wydaje.

„11%” autorstwa Maren Uthaug porusza istotne tematy związane z tożsamością, rodziną jak też poszukiwaniem sensu w życiu. Autorka głęboko wnika (i przenika) w psychologię postaci, tworząc tym samym narrację jednocześnie introspektywną i pełna emocji.
Bohaterowie zaludniający karty tej powieści zmagają się zarówno z własnymi demonami jak też relacjami międzyludzkimi. Co wiemy z doświadczenia nie zawsze jest proste. A w wielu sytuacjach być może także się odnajdziemy. Całość czyta się płynnie.

 „11%”  na pewno skłania mocno do refleksji nad życiem i wyborami, jakie podejmujemy. Jest to lektura dla tych, którzy cenią sobie literaturę, niebojącą się trudnych tematów i zmuszającą do myślenia, czasami jeszcze długo po zamknięciu książki.

Wyd. ArtRagehttps://wydawnictwo.artrage.pl/products/11