Dziewcak – Małgorzata Urszula Laska

Małgorzata Urszula Laska – urodziła się na Kurpiach, choć obecnie mieszka i pracuje we Frankfurcie nad Menem. Swoją literacką przygodę rozpoczęła w 2013 roku książką dla dzieci pt Pan Dreptusiński, którą sama ilustrowała. Lubi malować. Wykonała też ilustracje do dwóch książek swojej siostry, Brygidy Laski, (Opowiadania sowy Franciszki). W Niemczech współpracuje z Magazynem Polonijnym Twoje Miasto. Dziewcak jest jej debiutem powieściowym dla dorosłego czytelnika.

okładkowo
Losy bohaterów rozgrywają się w otoczeniu przyrody, w pięknym miejscu jakim są Kurpie Zielone. Ich problemy, miłości, smutki i radości osadzone są realiach lat osiemdziesiątych minionego stulecia, ale wydarzyć się mogły i dziś. Główną bohaterkę poznajemy jako młodą dziewczynę, próbującą się wyrwać ze wsi, na której nie widzi dla siebie przyszłości. Towarzysząc jej burzliwym losom, doznajemy rozterek jak w prawdziwym życiu. Niesamowicie sprawnie poprowadzona akcja, barwne postacie i zagmatwane losy bohaterów sprawiają, że powieść czyta się jednym tchem. Zaskakujące zakończenie wynagradza wszystkie łzy jakie popłynąć mogą w trakcie lektury.

Dziewcak – to inaczej dziewczyna w gwarze kurpiowskiej, mieszka na wsi wśród malowniczych kurpiowskich lasów, a z powodu choroby (łuszczycy) jest skrajnie osamotniona i niezrozumiana, choć wydawałoby się lata 80-te w Polsce to nie średniowiecze, a jednak… Rówieśnicy nazywają ją „Strup” Nasza bohaterka jest ambitną nastolatką i mimo, że zna swoje ograniczenia  to chce dla siebie innego, lepszego życia niż to które zna. A że stare porzekadło mówi „uważaj czego sobie życzysz, bo się spełni” – to tak i tutaj zmiany na lepsze nie zawsze w konsekwencji są takie, jakich byśmy sobie życzyli… 

Powieść jest niezwykle barwna, ciekawa, z szybkim tempem akcji, do tego świetni „okraszona” kurpiowska gwarą – przyznam dla mnie niemal zupełnie nieznaną (choć moje Podlasie z Kurpiami graniczy) naładowana emocjami aż „pod strych”.  Jest dramatycznie ale i romantycznie, z przebłyskami nietuzinkowego poczucia humoru autorki.

Książka mądra, głęboka i ciekawa, świetnie napisana językowo (nie tylko o wspomnianą już gwarę chodzi), stanowi idealne połączenie powieści z literaturą tematyczną o regionie, nie zanudza. Trzymam kciuki za kolejne popełniane przez autorkę dzieła.

I na koniec kajam, się, bo Dziewcak czekał na mnie cierpliwie aż rok. Było to z mojej strony czystą głupotą, nie popełnijcie tego samego i nie czekajcie, tylko czytajcie – naprawdę warto. 

P.S. Kolejne pt. Łatwo nie będzie już się czyta… 🙂 

Wyd. Białe Pióro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *