Wymieranie Ireny Rey – Jennifer Croft

Jennifer Croft – pisarka z USA, obecnie mieszkająca w Argentynie, tłumaczka z języka polskiego, ukraińskiego i hiszpańskiego. Polskim czytelnikom jest znana jako autorka tłumaczenia Biegunów Olgi Tokarczuk, za które wraz z autorką otrzymała w 2018 roku nagrodę Man Booker International. „Wymieranie Ireny Rey” to jej najnowsza książka. 

okładkowo
Ośmioro tłumaczy przyjeżdża z różnych stron świata do położonego w Puszczy Białowieskiej domu należącego do słynnej pisarki Ireny Rey. Spotykają się tam, by pod czujnym okiem autorki pracować nad przekładami jej opus magnum pod tytułem „Szara eminencja” od razu na wszystkie języki narodowe reprezentowane przez obecnych na białowieskich warsztatach wybitnych translatorów. Jednak po kilku dniach literackiej współpracy Irena nagle znika bez śladu.
Tłumacze traktujący Rey niemal jak bożyszcze i rywalizujący dotąd o jej uwagę, rozpoczynają poszukiwania, nie przerywając jednak pracy nad wspólnym arcydziełem. Krok po kroku odkrywają kolejne sekrety i mistyfikacje Ireny Rey, na które zdecydowanie nie byli gotowi. Mierzą się z dzielącymi ich różnicami kulturowymi, sympatiami i antypatiami, a z czasem, odizolowani od reszty świata, stopniowo popadają w coraz większą obsesję i paranoję z powodu nieuchwytności swojej mistrzyni, wikłając się w sieć rywalizacji i osobistych interesów, które zagrażają nie tylko ich pracy, ale też losowi uwielbianej autorki.

Wymieranie Ireny Rey” jest bez dwóch zdań bardzo oryginalną książką (nie tylko ze względu na tematykę). Powieść Croft nie jest klasycznym kryminałem ani prostą historiączyjegoś zaginięcia. To raczej wielowarstwowa opowieść o relacjach między „guru” a jego „wyznawcami”. Tłumacze traktują Irenę niemal jak wyrocznię – ich życie i poczucie sensu w dużej mierze zależą od niej. Kiedy znika, zaczyna się rozpad ich świata: bohaterowie muszą zmierzyć się z własnymi słabościami, ambicjami i wielu innymi „trudnościami”.

Croft – sama będąca tłumaczką – pokazuje, że tłumaczenie to nie tylko techniczna praca z tekstem, ale w ogromnej mierze proces twórczy, który zmienia znaczenie i rzeczywistość. A przez to, książka nabiera iście filozoficznego wymiaru i skłania do refleksji nad tym, czym właściwie jest autorstwo i czyje są słowa.

Puszcza Białowieska nie jest jedynie tłem, lecz niemal osobnym bohaterem. Dzikość, tajemniczość i pierwotność lasu wzmacniają atmosferę niepokoju i surrealizmu. W połączeniu z czarnym humorem i momentami groteskowymi sytuacjami tworzy to specyficzny, niejednoznaczny klimat, który może zarówno fascynować, jak i dezorientować czytelnika .

Styl powieści jest eksperymentalny i momentami chaotyczny – celowo wymyka się schematom, bo tu fabuła nie zawsze jest najważniejsza. Sporo nacisku położono na różne idee, język czy relacje między bohaterami. Na pewno można ją określić jako powieść „ekscentryczną” Dla jednych będzie to ogromna zaleta i dowód literackiej odwagi, dla innych może po prostu przeszkadzać.

Tak czy siak jest to książka wymagająca, ale też intrygująca, która nie daje prostych odpowiedzi, lecz zmusza do myślenia.

Wyd. Pauza 

Alchemia czarnego ptaka – Claire MacMillan

Claire McMillan to amerykańska pisarka, znana z powieści historycznych i obyczajowych, w których często sięga po prawdziwe wydarzenia i postacie. Z wykształcenia jest prawniczką, jednak z czasem poświęciła się pracy literackiej. W swojej twórczości McMillan często koncentruje się na losach kobiet, ich niezależności oraz miejscu w społeczeństwie i historii. W powieści „Alchemia czarnego ptaka” autorka opowiada o artystkach związanych z ruchem surrealistycznym, ukazując ich życie i twórczość na tle wydarzeń XX wieku.

okładkowo
Mistyczna powieść oparta na prawdziwej historii dwudziestowiecznych malarek i okultystek Remedios Varo oraz Leonory Carrington.
Jest rok 1939. Artystka Remedios Varo i jej ukochany, poeta Benjamin Peret, opuszczają Paryż, uciekając przed nazistami na południe Francji. Trafiają do położonej w Marsylii Villa Air Bel, bezpiecznej przystani dla artystów i intelektualistów, prowadzonej przez amerykańską dziedziczkę Mary Jayne Gold. Wraz z innymi czekają tam na dokumenty, które umożliwią ucieczkę za granicę. Przez przebywających w Villa Air Bel surrealistów Remedios jest postrzegana jedynie jako piękna muza, a nie równorzędna im artystka. Na szczęście malarka znajduje azyl w tajemniczej księgarni, gdzie odkrywa ezoteryczny świat tarota.To właśnie on pomaga Remedios i jej przyjaciółce, także artystce, Leonorze Carrington rozpalić ogień twórczego geniuszu, przekroczyć granice świadomości, dotknąć tego, co transcendentne, a dzięki temu osiągnąć doskonałość w malarstwie.


„Alchemia czarnego ptaka” autorstwa Claire McMillan to fascynująca powieść historyczno-biograficzna, łącząca w sobie świat sztuki i mistyki.  McMillan z dużą wrażliwością pokazuje walkę bohaterek książki o niezależność twórczą i uznanie w środowisku artystycznym, które nie zawsze traktuje kobiety poważnie.

Jednym z najciekawszych elementów utworu jest połączenie sztuki z ezoteryką. Motywy alchemii, tarota i duchowości przenikają się tu z codziennością, tworząc wyjątkowy (oniryczny) klimat. Tytułowa „alchemia” staje się metaforą przemiany – zarówno artystycznej, jak i osobistej – przez którą przechodzą obie kobiety. Ich przyjaźń, pełna wzajemnego wsparcia, ale też niepokojów, stanowi sedno opowieści.

Styl autorki jest plastyczny i sugestywny, momentami niemal malarski. Rozbudowane opisy trochę spowalniają tempo powieści, co nie każdemu może się podobać. Książka skupia się bardziej na przeżyciach wewnętrznych i atmosferze niż na dynamicznych wydarzeniach.

Mimo tych drobnych mankamentów „Alchemia czarnego ptaka” to oryginalna powieść, która przybliża postacie niedocenianych artystek i skłania do refleksji nad rolą kobiet w sztuce. To książka dla tych, którzy cenią literaturę nastrojową, pełną symboliki i historycznych odniesień.

Wyd. LETRA

Córeńka – Megan Miranda

Megan Miranda to amerykańska autorka bestsellerów, znana z thrillerów psychologicznych dla dorosłych i młodzieży. Urodzona w 1980 roku, ukończyła biologię na MIT (pracowała w biotechnologii oraz w szkolnictwie). Mieszka w Północnej Karolinie z mężem i dwójką dzieci. 

okładkowo
Wszyscy ci synowie, zacierający ślady po grzechach swoich ojców.
Zachowujący ich tajemnice, niepytający o prawdę.
Wszystkie te rzeczy, o których tak naprawdę nie chcieli wiedzieć.
Za to córki… Córki to co innego. Hazel, po długiej nieobecności w Mirror Lake, zmuszona okolicznościami wraca do miasteczka, które zna zbyt dobrze i które zbyt dobrze zna ją. Córka legendarnego lokalnego detektywa niespodziewanie dziedziczy dom swojego ojca, zbudowany z cegieł i wspomnień, jakich wolałaby nigdy nie odgrzebywać. Jednak z czasem wszystko wypływa na powierzchnię – zwłaszcza prawda. 

Nadciąga susza, a cofające się wody jeziora ujawniają to, co miało na zawsze pozostać ukryte – fragmenty historii, których nikt nie chciał poznać. Wśród nich są wskazówki mogące wreszcie pomóc rozwiązać sprawę, która od lat nie daje Hazel spokoju – tajemnicę zniknięcia jej matki.
Każdy dzień odkrywa nową warstwę kłamstw, a Hazel musi zmierzyć się z tym, co zostało przemilczane – nie tylko przez mieszkańców miasteczka, ale i przez jej własną rodzinę.

„Córeńka” to rasowy, klimatyczny thriller – choć małomiasteczkowy to „mocny”. Mamy tu klasyczny powrót do przeszłości, który przeradza się w bolesną konfrontację z nierozwiązaną sprawą zaginięcia (sprzed ponad dwudziestu lat).

Autorka z dużą wprawą buduje duszną, pełną napięcia atmosferę. Taką z powolnym tempem bez spektakularnych twistów w akcji. Za to z mocnym pogłębieniem psyche bohaterki. Dzięki temu czytelnik ma szansę wniknąć głęboko w jej świat i wraz z nią odkrywać kolejne warstwy rodzinnych sekretów.

Taki mocno refleksyjny charakter tej historii o winie, pamięci, trudnych relacjach rodzinnych być może nie każdemu przypadnie do gustu.
Jednak ten dość kameralny thriller na pewno wart jest poznania.

„Córeńka” jest powieścią dla wszystkich ceniących sobie dobrze skonstruowaną narrację, silne tło psychologiczne i mroczną, tajemniczą atmosferę. To książka, która wciąga powoli, ale skutecznie – i zostaje w głowie na dłużej.

Na pewno sięgnę po inne książki tej autorki.

Wyd. IV strona

Przyjaciele muzeum – Heather McGowan

Heather McGowan jest autorką powieści „Przyjaciele muzeum”, Schooling oraz Duchess of Nothing. Schooling została uznana za Książkę Roku przez recenzentów Newsweeka, Detroit Free Press i Hartford Courant. McGowan jest absolwentką Brown University, laureatką The Roman Prize w dziedzinie literatury oraz stypendystką American Academy w Berlinie.

okładkowo
Dyrektorka Diane Schwebe i pracownicy dużego, ale podupadającego muzeum w Nowym Jorku mają dobę, aby uratować je przed ostateczną katastrofą: ujawnieniem, że niektóre eksponaty pochodzą z nielegalnego handlu dziełami sztuki. Nikt jeszcze nie sportretował tak celnie, tak dowcipnie i tak ponuro środowiska muzealników, kolekcjonerów i zamożnych darczyńców, wydobywając z cienia ich słabości, wady oraz ukryte motywacje. Satyra, tragikomedia i psychothriller w iście pokerowym literackim zagraniu.

Przyjaciele muzeum Heather McGowan to wielowarstwowa powieść, której akcja rozgrywa się w ciągu jednej doby w nowojorskim muzeum. Autorka zręcznie buduje napięcie, konstruując opowieść o instytucji kultury w kryzysie, gdzie stawką jest nie tylko reputacja, ale i moralność. galeria postaci, poczszy od dyrektorki po personel techniczny ukazuje jak różne mogą być motywacje ludzi funkcjonujących w świecie sztuki. Książka stawia ważne pytania o pochodzenie dzieł, rolę pieniędzy w kulturze i granice kompromisu, często w wielce satyryczny sposób, co nadaje całośći lżejszych tonów.

Co prawda sama narracja (nie oszczędza czytelnika) przeskakuje między postaciami i perspektywami, co wymaga od nas momentami nie lada skupienia. Z jednej strony daje to poczucie realizmu i autentyczności, z drugiej – po prostu denerwuje. McGowan nie oferuje łatwych rozwiązań – zamiast tego zostawia wiele niedopowiedzeń, które zmuszają do refleksji. To nie jest książka do szybkiego pochłonięcia, ale raczej literacki labirynt, który warto przemierzać powoli.

Przyjaciele muzeum to pozycja dla tych, którzy cenią literaturę intelektualnie pobudzającą ironicznie komentującą współczesny świat kultury. Może zmęczyć, ale potrafi też zaintrygować i zostać w głowie na dłużej.

Wyd. Literackie

Gdy powrócą kanarki – Laura Barrow

Laura Barrow jest byłą nauczycielką i miłośniczką książek. Ma dyplom licencjacki z edukacji muzycznej. Obecnie mieszka w Teksasie z mężem, trzema córkami i pełnym energii labradorem.

okładkowo
Trzy skłócone siostry i ich nadopiekuńcza babcia spotykają się w rodzinnym miasteczku w Luizjanie, by zmierzyć się z nierozwiązaną zagadką sprzed lat. Szczera powieść o rodzinie, żalu, tajemnicach i przebaczeniu, która urzeknie czytelniczki Valérie Perrin, Kristin Hannah i Delii Owens.
Savannah miała cztery lata, kiedy jej siostra bliźniaczka, Georgia, zaginęła bez śladu, co doprowadziło do rozpadu rodziny. Dwadzieścia osiem lat później przekonuje starsze siostry, Rayanne i Sue Ellen, aby dotrzymały paktu zawartego w dzieciństwie i wspólnie odkopały kapsułę czasu, którą ukryły na starym podwórku. Jednak powrót do domu oznacza konfrontację z duchami przeszłości i… upartą babcią Marylynn.
Czy dziwna stara fotografia odnaleziona w blaszanej puszce pozwoli im wreszcie odkryć tajemnicę? A co, jeśli prawda otworzy stare rany zamiast przynieść ukojenie? W parne noce na mokradłach Luizjany śpiewają nie tylko cykady. Czasem słychać też echo dawno minionych wydarzeń.

Laura Barrow w swoim debiucie zabiera czytelników na duszne mokradła Luizjany, gdzie trzy siostry wracają po latach do rodzinnego domu, by odkopać kapsułę czasu. Ten symboliczny gest staje się pretekstem do zmierzenia się z bolesną przeszłością i tragedią, która na zawsze zmieniła ich rodzinę.

Jest to z pewnością historia o skomplikowanych relacjach rodzinnych, dziecięcej traumie, winie i potrzebie przebaczenia. Bohaterki niezwykle prawdziwe, pełne emocji (szczególnie babcia Marylynn). Autorka z czułością i wnikliwością rozwija przed nami ową historię, nie spieszy się – pozwala czytelnikowi wejść w emocje i zanurzyć się w klimacie Południa.

Choć tempo może wydać się wolne, książka wynagradza to głębią emocjonalną i poruszającym zakończeniem. Idealna dla tych, którzy cenią literaturę refleksyjną i rodzinne dramaty, ukazane jednak bez zbędnego patosu.
Czekam na kolejne książki tej autorki.

Wydawnictwo Literackie 

Ostatni gośc weselny – Jason Rekulak

Jason Rekulak przez wiele lat pracował jako wydawca Quirk Books, niezależnej prasy z siedzibą w Filadelfii. Jego debiutancka powieść „Niemożliwa forteca” została przetłumaczona na 12 języków i została finalistą Edgar Award.null W Polsce ukazały się także „Tajemne rysunki” i niedawno „Ostatni gość weselny”.

okładkowo
Mistrzowsko napisany thriller psychologiczny o ojcu, który stawia na szali wszystko, by uratować córkę przed ryzykowną decyzją.
Kierowca firmy kurierskiej Frank Szatowski jest w szoku, gdy po trzech latach milczenia niespodziewanie odbiera telefon od swojej córki Maggie. Jest jeszcze bardziej zaskoczony, gdy córka zaprasza go na swój ślub w New Hampshire. To jednak nie koniec niespodzianek – okazuje się, że wybrankiem Maggie jest syn słynnego miliardera z branży technologicznej, a sam ślub odbędzie się w luksusowej prywatnej posiadłości, do której tacy ludzie jak Frank zwykle nie mają wstępu.
Czując się zupełnie nie na miejscu, mężczyzna stara się naprawić relacje z córką i bliżej poznać jej nową rodzinę. Jednak niepokojące sygnały sprawiają, że zaczyna coraz bardziej podejrzliwie patrzeć na rodzinę Gardnerów, która najwyraźniej ma wiele tajemnic. I może jest jeszcze za wcześnie na świętowanie…

Jestem gorliwą fanką twórczości Jasona Rekulaka już od jego pierwszej książki, czyli „Niemożliwej fortecy”.
Najnowsza „Ostatni gość weselny” to kolejny niepokojący thriller psychologiczny. Akcja powieści toczy się w luksusowej posiadłości w Nowej Anglii, gdzie od pierwszych stron daje się wyczuć atmosferę napięcia, izolacji i klasowych uprzedzeń. 

Autor buduje napięcie powoli, skupiając się bardziej na psychologicznym klimacie niż na dynamicznej akcji. Niedopowiedzenia, tajemnice oraz pozorne uprzejmości stają się narzędziami grozy, a całość podszyta jest nietuzinkowym, czarnym humorem. Największym atutem książki jest właśnie ta duszna atmosfera oraz realistyczne, emocjonalne portrety bohaterów – szczególnie ojca, który gotów jest zrobić wszystko, by odzyskać bliskość z córką. Niestety, niektórzy bohaterowie sprawiają wrażenie przerysowanych lub mało wiarygodnych. 

Mimo tych drobnych niedociągnięć „Ostatni gość weselny” to przejmująca opowieść o miłości, lęku, klasowych barierach i granicach, jakie jesteśmy gotowi przekroczyć w imię rodziny. Rekulak udowadnia, że thriller nie musi być krwawy, by budzić niepokój – wystarczy odpowiednio poprowadzony dialog, klaustrofobiczne wnętrze i historia, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. To książka, która zostaje z nami na dłużej, skłaniając do refleksji, a jednocześnie nie pozwalając oderwać się od lektury. Mniam 🙂

A lato to czas wesel…

Wyd Zysk i S-ka

Rozczarowane – Marie Vareille

Marie Vareille urodziła się w Burgundii w 1985 roku, mieszka w Holandii z mężem i dwiema córkami. Jest autorką kilku bestsellerów, których łączna sprzedaż na całym świecie osiągnęła prawie milion egzemplarzy. na naszym rynku ukazała się jej książka pt. „Rozczarowane”.

okładkowo
Cztery przyjaciółki: Angélique, która – Bóg mi świadkiem – nie była aniołkiem, Morgane – dziś uznano by ją za osobę z „dużym potencjałem”, Jasmine – w gazetach i raportach policyjnych współczująco przedstawiana jako „córka sprzątaczki”, oraz Sarah Leroy. Oczywiście nikomu nie trzeba przedstawiać Sarah Leroy, chyba że ostatnie dwadzieścia lat spędził, hibernując w igloo na Grenlandii”.
Normandia, rok 1990. Zaginięcie piętnastoletniej Sarah Leroy wstrząsnęło nie tylko spokojnym miasteczkiem Bouville-sur-Mer, ale i całą Francją. W każdym domu, w każdym bistro ludzie snuli własne teorie na temat tego, co tak naprawdę się wydarzyło.
Dwadzieścia lat później Fanny, obecnie dziennikarka, powraca do miejsca, gdzie rozegrała się tragedia, która naznaczyła jej młodość. Aby odkryć prawdę skrywaną przez miasteczko, musi stawić czoła własnym demonom. Bo historia Sarah splata się nierozerwalnie z jej własną, a także z losami trzech przyjaciółek, które nazywały siebie „Rozczarowanymi”.

„Rozczarowane” autorstwa Marie Vareille to dla mnie taka trochę podróż sentymentalna do własnych „młodzieńczych lat”.
Dodatkowo niby obyczajowa, ale z wyraźnym dreszczykiem. Niby lekka, ale momentami uderzająco prawdziwa. 
Akcja toczy się dwutorowo – w latach 90. i współcześnie. Poznajemy cztery nastolatki z małego normandzkiego miasteczka, które połączyła przyjaźń na życie i śmierć. Niestety żadna sielanka nie trwa wiecznie, pewnego dnia jedna z nich – Sarah – znika bez śladu. Mija kilkanaście lat, a Fanny (dziś dziennikarka) wraca, by odkryć prawdę. Czy zaginięcie przyjaciółki naprawdę było tym, za co wszyscy je uznali?

„Rozczarowane” to książka o kobietach – zdradzonych przez świat, rodzinę, bliskich. Ich historie, emocje i wybory są przesiąknięte poczuciem niespełnienia, tęsknotą za czymś, co nigdy się nie wydarzyło. Autorka z ogromną czułością kreśli portrety bohaterek – pokazuje ich młodzieńcze ideały, a potem zderzenie z rzeczywistością. Pisze obrazowo, emocjonalnie, poetycko, zgrabnie łącząc narrację obyczajową z wątkiem śledztwa – co chwila odkrywamy nowe tropy, napięcie rośnie, a przeszłość zaczyna rzucać cień na teraźniejszość.

Mamy tu realistyczne portrety bohaterek, choć niektóre wątki, zwłaszcza dotyczące traumy i przemocy, za mało pogłębione.  
Jednak sama historia o przyjaźni, która potrafi ranić tak samo mocno, jak leczyć – jest wiarygodna

ZNAK 

Niemożliwe życie – Matt Haig

Matt Haig urodził się w Sheffield w 1975 roku. Pisze książki zarówno dla dzieci i dorosłych w których miesza elementy świata realnego z fantastycznym, nadając im przy tym ekscentryczności i mrocznego charakteru. Jego najlepsze powieści zostały przetłumaczone na dwadzieścia osiem języków. Znane są min. „Biblioteka o północy”, czy najnowsza „Niemożliwe życie”.

okładkowo
Spokojną egzystencję emerytowanej nauczycielki matematyki Grace Winters zakłóca niespodziewany list: koleżanka z czasów młodości zostawia jej w spadku dom na śródziemnomorskiej wyspie. Ciekawość przezwycięża strach i Grace kupuje bilet w jedną stronę na Ibizę. Wśród skał i złotych plaż szuka wskazówek na temat tajemniczego losu kobiety, którą kiedyś znała. To, co odkryje, przejdzie jej najśmielsze oczekiwania. By dotrzeć do prawdy, musi jednak najpierw uporać się z demonami własnej przeszłości. Matt Haig w swojej najnowszej powieści po raz kolejny udowadnia, że ma niezwykły dar opowiadania fantastycznej historii, za którą kryje się głęboka refleksja nad kondycją ludzkości. Czasami to, co wydaje się magią, jest po prostu tą częścią życia, której jeszcze nie rozumiemy.


Matt Haig, autor bestsellerowej „Biblioteki o północy”, powraca z kolejną powieścią, łączącą realizm magiczny z głęboką refleksją nad życiem i  jego sprawami. Pisarz potrafi po mistrzowsku łączyć literaturę piękną z psychologiczną głębią i ciepłym, egzystencjalnym przesłaniem. „Niemożliwe życie” jest opowieścią o bólu (żałoby), samotności i rozpaczy — ale także o drugiej szansie  i o sensie życia, który można odnaleźć nawet tam, gdzie wydawałoby się, że nie ma już nic.  
Mamy tu zarówno elementy kryminału, realizmu magicznego jak i powieści obyczajowej. Ibiza staje się nie tylko tłem, ale też bohaterem całej tej historii – z jej naturą, historią i kulturą. 

„Niemożliwe życie” to książka, która skłania do refleksji nad życiem, stratą i możliwością zmiany. To opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno, by zacząć żyć na nowo.

Wyd. Zysk i S-ka

Ogród nad brzegiem morza – Merce Rodoreda

Mercè Rodoreda – to jedna z najwybitniejszych pisarek katalońskich XX wieku. Po wojnie domowej przebywała we Francji, a od 1954 w Szwajcarii. Do Hiszpanii powróciła w 1979. W 1980 otrzymała nagrodę Premi d’Honor de les Lletres Catalanes jako wyraz uznania dla całego dorobku pisarskiego. Jej powieści porównywane są do twórczości Virginii Woolf. Głównymi bohaterkami czyni kobiety, a jej styl narracji – poetycki, symboliczny i oryginalny – inspiruje wielu pisarzy.

okładkowo
Stary ogrodnik mieszkający na tyłach posiadłości obserwuje życie bogatej rodziny w willi nad morzem. Co roku na wiosnę dom ożywa, zjeżdżają się gospodarze i służba. Kwitną latami pielęgnowane rabaty, zaczynają się ekstrawaganckie przyjęcia, zdarzają się romanse i prawdziwe miłości, zaś piękno ogrodu zdaje się oferować wszystkim raj na ziemi. Mieszkańcy i goście pływają w morzu, piją, dokuczają sobie i świetnie się bawią. Gdy któregoś dnia pojawia się nowy sąsiad i rozpoczyna się budowa jeszcze bardziej okazałej willi, wraz z nim odżywa przeszłość, na co nikt nie był gotowy. Beztroskę burzy brutalna rzeczywistość, która nie omija nikogo: ani bogatych, ani biednych, ani panów, ani sług.

„Ogród nad brzegiem morza” to powieść o miejscu, gdzie przyroda i ludzka historia splatają się w całość. Opowiada o poszukiwaniu sensu życia, miłości i skomplikowanych relacjach międzyludzkich.

Główny bohater (ogrodnik), zmaga się z osobistymi kryzysami i pragnie odnaleźć swoje miejsce w świecie, a ogród, którym się opiekuje symbolizuje nie tylko piękno natury, ale także proces przemiany i odrodzenia.
Rodoreda znakomicie oddaje klimat, do tego stopnia, że wręcz możemy poczuć zapachy i usłyszeć dźwięki opisywanych miejsc.

Całość jest bardzo poetycka i głęboka, naturalna i pełne życia, a postacie bliskie czytelnikowi. Pojawiają się tu tematy, takie jak miłość, strata, pamięć i nasze relacje z naturą. To nie tylko historia o osobistych zmaganiach, ale także refleksja nad tym, jak otaczający nas świat wpływa na nasze życie i decyzje.
Naprawdę piękna i wzruszająca lektura.

Wyd. MARGINESY

Życzliwość – John Ajvide Lindqvist

John Ajvide Lindqvist – urodził się i wychował w Blackeberg. Zanim zaczął pisać książki, przez 12 lat pracował jako iluzjonista i artysta stand-upowy. Jego debiut literacki „Wpuść mnie”, został wydany w 11 krajach, i od razu stał się bestsellerem (to niezwykłe połączenie horroru z powieścią psychologiczną). Na podstawie powieści powstał film – „Pozwól mi wejść”. Jest autorem nie tylko poczytnych powieści ale i scenariuszy filmowych. „Życzliwość” jest jego najnowszą książką wydaną u nas.

okładkowo
Hipnotyzująca opowieść o mrokach ludzkiej duszy, w której spokojne szwedzkie miasteczko staje się areną niepokojących wydarzeń. Pewnego jesiennego poranka mieszkańcy portowego miasta Norrtällje dostrzegają stojący na nabrzeżu jaskrawożółty kontener. Nikt nie wie, w jaki sposób tam trafił ani co zawiera. Podczas gdy władze zastanawiają się, co zrobić z tajemniczą przesyłką, ustabilizowane dotąd życie w mieście radykalnie się zmienia. Życzliwość zastępuje agresja: dochodzi do awantur, gwałtu i pobicia. Nawet dzieci w parku rzucają kamieniami w pływające po rzece kaczki. Podejrzany kontener staje się przedmiotem coraz bardziej przerażających domysłów. Senne dotąd miasteczko ogarnia chaos. W atmosferze narastającej wrogości i lęku szóstka młodych bohaterów powieści staje przed wyjątkowym wyzwaniem, a ich wzajemne relacje zostaną poddane decydującej próbie…

„Życzliwość” to najnowsza powieść autora znanego z wyjątkowego połączenia elementów obyczajowych i grozy. Książka, choć „ceglasta”, już od pierwszych stron wciąga czytelnika w świat skomplikowanych relacji międzyludzkich i dramatów osobistych bohaterów. Lindqvist, jak w swoich wcześniejszych dziełach, takich jak „Wpuść mnie” czy „Ludzka przystań”, udowadnia, że jest mistrzem w budowaniu emocjonalnych portretów postaci.

W tej także szczegółowo (i obszernie) przedstawia swoich rzeczywistość  Lindqvist nie boi się poruszać trudnych tematów, takich jak wojna czy problemy migracyjne. Robi to w sposób wyważony i umiejętny „nie wymądrza się” a raczej stawia pytania i skłania nas do refleksji.

Książka momentami to taka groza a’la S.King, co z pewnością ucieszy fanów tego mistrza grozy, bo mamy tu m.in. postacie z paranormalnymi zdolnościami. Autor sprytnie łączy wątek obyczajowy z elementami thrillera.

Podsumowując, „Życzliwość” to książka, która z pewnością znajdzie swoich zwolenników a ja cóż powiem jedno „Warto było czekać”, choć było to dłuuugie czekanie.  

Wyd. Zysk i S-ka