Krystyna Habrat mieszkanka Katowic ukończyła psychologię na UJ i by potem pracować w zawodzie. Od zawsze namiętnie czytała literaturę piękną, co w efekcie zaowocowało kilkoma już wydanymi książkami. Publikowała opowiadania w różnych czasopismach literackich. Miałam przyjemność przeczytać jedną z jej książek pt. „Dziewczyna pląsająca w jednym pantofelku”.
Autorka o sobie mówi:
„Lubię słuchać opowieści o naszej burzliwej historii i o ludziach. Zawsze zawisa nad tym pytanie: czemu oni tak sobie dokuczają, nie potrafią zrozumieć? Przecież wielu jest dobrych, a świat piękny. Wszyscy kochają, cierpią, marzą, by być kimś wspaniałym. A ktoś chce nawet napisać powieść. Już, jako psycholog, zaczęłam o tym pisać. I o pisaniu powieści. I o ludziach zwykłych. Z wielkich miast i miejsc dalekich, gdzie raz spadł grad większy od jabłka, a nikt nie dowierza”.
okładkowo
Dziewczyna pląsająca w jednym pantofelku” to zbiór opowiadań psychologicznych, od 2 stron po ok. 80. Przedostatnie to już minipowieść dotykająca problemu samotności. Są to opowieści o drobnych, ludzkich przeżyciach: radościach, smutkach, lękach i pułapkach czyhających w codzienności; o trudach życia między ludźmi, zmaganiu się z własnymi słabościami i opinią innych, ale też o miłości i radości życia. To niesamowicie mądre, życiowe historie, które czyta się jednym tchem. Każdy z nas może w nich odnaleźć cząstkę siebie, zamyślić się, porównać, wyciągnąć wnioski.
Większość opowiadań publikowana była w czasopismach papierowych m.in.: Zwierciadło, Migotania, Tygiel oraz internetowych: Pisarze.pl, Cegła, PKPzin, NWL itd., z którymi Krystyna Habrat współpracowała czy nadal współpracuje.
Lubię opowiadania, zawsze lubiłam, są one dla mnie jak odrębne inkluzy w całości książki. Każde z zawartych w tym zbiorze zwracało uwagę naciskiem na inne sprawy, dające sporo do refleksji i rozmyślań.
Znajdziemy tu wiele o sile słowa, o życzliwości dla drugiego człowieka, o motywacji, czy poszukiwaniu własnej drogi, o przemijaniu a przede wszystkim o probie zachowania równowagi we wszystkim co robimy stojąc w tytułowym „jednym pantofelku”.
Jawią nam się tu jakby nie było prawdy uniwersalne, lecz zgrabnie ujęte w prozę. A ostatnie opowiadanie… ech… to trzeba przeczytać samemu.
Warto zatrzymać się w przenośni i dosłownie nad każdym z nich.
Autorka jest wnikliwą obserwatorką, co przełożone na piękny język literacki daje niesamowity efekt.
Nie umiem wskazać opowiadania, które podobało mi się najbardziej, po prostu każde z nich świetnie wkomponowuje się w całość.


Pięknie dziękuję. Jestem wzruszona takim przyjęciem mojej książki. Krystyna Habrat.
Dziękuję pięknie. Jestem wzruszona tak miłym przyjęciem mojej ostatniej książki. Krystyna Habrat.
Życzliwa osoba przekazała mi tę recenzje i bardzo się ucieszyłam, że książka spotkała się z uznaniem.
Pozdrawiam serdecznie
Krystyna Habrat.
Pani Krystyno, ciesze się, że sprawiłam tyle radości… a cała przyjemność po mojej stronie 🙂
Piękna okładka /taka subtelna/. Środek pewnie też super.