Brooke McAlary to blogerka i australijskiej gwiazdy internetu, zwolenniczka slow home. Po tym, jak zdiagnozowano u niej depresję poporodową, całkowicie zmieniła swoje życie. Wybrała prostotę oraz powolność, odzyskując zdrowie, energię i pasję. Na naszym rynku nie dawno pojawiła się jej książka pt. Prostota. Siła codziennych rytuałów.
okladkowo
Zabiegani, zmęczeni, przepracowani, zestresowani i stale podpięci do sieci. Tacy jesteśmy, ale czy musimy? Czy nasze życie musi być podporządkowane słowom: „szybciej” i „więcej”? NIE! Powiedz to głośno, powoli i wyraźnie. Zatrzymaj się i weź głęboki oddech. Przemyśl swoje codzienne czynności, nadaj im odpowiednią wagę, a przekonasz się, jak pozytywna może być siła rytuałów w powszednim życiu.
Dzięki tej książce zmienisz rytm i organizację swoich dni, odkryjesz urok slow life, docenisz wartość minimalizmu. I jeszcze jedno: nie obawiaj się, że chodzi tu o skomplikowane zarządzanie czasem. Wręcz przeciwnie, to proste pomysły pozwolą żyć pełniej i lepiej!
Na poradniki zawsze patrzyłam z przymrużeniem oka, czytałam je na wyrywki albo oglądałam obrazki. Podobnie zamierzałam i teraz, a jednak przeczytałam z zaciekawieniem w całości tę niewielką ale wielce inspirującą książeczkę.
Z wiekiem przybywa nam nie tylko lat i problemów ale też gratów, rupieci itp. Zaczynamy sami w tym tonąć. Do tego dochodzi zmęczenie, rozdrażnienie… czyli równia pochyła.
Prostota pokazuje wiele spraw pod zupełnie innym kątem. Reorganizacja codziennego życia okazuje się łatwiejsza niżby się mogło wydawać. A minimalizm nie jest taki zły i nie gryzie, choć w wypadku posiadania książek minimalizmu wdrażać (przynajmniej ja) nie mam zamiaru 🙂

Wydawnictwo Literackie
Wyd. HarperCollins
Wyd. Buchmann