Mercè Rodoreda – to jedna z najwybitniejszych pisarek katalońskich XX wieku. Po hiszpańskiej wojnie domowej przebywała na emigracji we Francji, a od 1954 w Szwajcarii. Do domu powróciła w 1979. W 1980 otrzymała nagrodę Premi d’Honor de les Lletres Catalanes jako wyraz uznania dla całego dorobku pisarskiego. Jej powieśći porównywane są do twórczości Virginii Woolf. Głównymi bohaterkami czyni kobiety, a jej styl narracji – poetycki, symboliczny i oryginalny – inspiruje wielu współcześniejszych pisarzy.
okładkowo
Rok 1930, Barcelona. Piękna Natàlia zostaje poproszona do tańca przez Quimeta. Pewny siebie młodzieniec oświadcza, że w ciągu roku się z nią ożeni. I dopina swego. Nazywa ją czule Colometą – Gołąbką – i kocha dziwną, egoistyczną miłością. Tymczasem przyszłość w pochłoniętej wojną Hiszpanii staje się coraz bardziej niepewna. Zaborczy i nieco dziecinny Quimet wpada na coraz to nowe pomysły zarobkowania, aż w końcu zaczyna hodować gołębie. Kiedy biznes upada, wyrusza na front. Natàlia z dwójką dzieci stara się przeżyć. Haruje dzień i noc i powoli traci wiarę w lepsze jutro. Szczęście się jednak do niej uśmiechnie.
„Diamentowy Plac” to powoli rozwijająca się ale też wymagająca uważności powieść, zdecydowanie nie do „łykania”, a bardziej do niespiesznej degustacji. Akcja zaczyna się kilka lat przed wybuchem II Wojny światowej. Dramatyczne wydarzenia przeplatają się tutaj z miłością, ale i z traumą
oraz rozmyślaniami natury filozoficznej.
Główna bohaterka wręcz na „naszych oczach” przemienia się z młodej, niewinnej i naiwnej dziewczyny w dojrzałą, doświadczoną przez życie ale już dojrzałą emocjonalnie kobietę.
Wojna domowa w Hiszpanii, to temat może nie tyle pomijany, co trochę zapomniany i niezbyt znany szerszemu odbiorcy (poza Hiszpanią oczywiście), warto więc choćby przez tę powieść poznać trudne i dramatyczne realia tamtego czasu.
A zakończenie, no cóż przeczytajcie sami i dajcie się „zaskoczyć”, bo warto.

