Anna Strzelec to częsty gość na moim blogu (za sprawą swoich książek) zadebiutowała w 2008 roku tomikiem wierszy „Miłość niejedno ma imię”. Jest z wykształcenia plastyczką, czerpiącą inspiracje i radość z posiadania dzieci, wnuków, grona przyjaciół i niesfornego kota 🙂 Jest autorką powieści i serii powieściowych (Nie życz mi spełnienia marzeń, Wiza do Nowego Jorku, czy Akwarele i lawendy). Jej najnowsza książka nosi tytuł: Ostanie espresso, w której znajdziemy też opowiadanie autorki pt. Bal Maskowy
okładkowo
Ostatnie Espresso (…) Czy w każdym śnie było ukryte pragnienie zobaczenia Maxa po latach? Znalezienie się ponownie w tym miasteczku, które lubiła, w którym przeżyła ich miłość wypełnioną rozkoszą i rozpaczą? A może nadchodzi czas aby spotkać się tak jakby nic strasznego się nie stało?
Głowna bohaterka Lora Stein wraz z parą przyjaciół Tiną i Damianem wybiera się w podróż śladami wspomnień. Niewątpliwie atrakcją dla niech będzie przejazd Orient Expresem na trasie z Warszawy do Kolonii i zwiedzanie zabytkowego miasteczka w Nadrenii Północnej-Westfalii.
Anna Strzelec jak zwykle serwuje nam nastrojową prozę, z elementami humorystycznymi, smakami, zapachami i ciekawostkami historycznymi (tym razem z Niemiec).
W przypadku Ostatniego Espresso doprawioną nie tylko zapachem kawy, ale też sporą dawka suspensu i tajemnicy. Jest miłość stracona, a może odzyskana, jest zdrada, tęsknota i śmierć. Wiadomo, że miłość i śmierć zawsze idą w parze, a za nimi mimo, że czasem dostając zadyszki podąża… nadzieja na nowy początek. Piękna momentami niezwykle liryczna proza.
okładkowo
Bal Maskowy – w Ladwych Theatre na West End w Londynie 5 stycznia o godz. 20 rozpocznie się bal przebierańców. Pięknie opracowane zaproszenie na ten Bal Maskowy otrzymało kilkoro przyjaciół (…), kto napisał w postscriptum listu do jednej z bohaterek „chcę cię znów widzieć Julio z tamtych lat” i jaka tajemnica kryje się już w samym tytule opowiadania…
Jako dodatek do „kawy” znajdziemy w książce krótkie tematyczne opowiadanie pt. Bal Maskowy – opowiadanie znane mi już wcześniej, ale przeczytane ponownie z przyjemnością. Idealne zwłaszcza na ten karnawałowy czas, bo jest i wielki bal, maski, stroje i…. przekonajcie się sami. Polecam.


Gospodyni tego blogu, za pyszną, jak zawsze kawę serdecznie dziękuję oraz za miłe słowa recenzji 🙂 Dodać muszę, że mój Bal Maskowy spotkał się z zainteresowaniem pewnego scenarzysty i być może, adaptacja tego opowiadania znajdzie się na deskach teatru?
Uzbrojeni w cierpliwość i wypełnieni wyobraźnią – poczekajmy…
Dziękuję za odwiedziny i komentarz 🙂 oraz mocno trzymam kciuki za adaptacje opowiadania (y)
Bardzo dziękuję za Niespodziankę, tym radośniejsza, bo po latach. ?
Pandemia zamknęła drzwi teatru, za to na podstawie mojego opowiadania Bal Maskowy, Teatr przy Domu Kultury w Rawiczu nagrał wspaniałe słuchowisko, do którego zapraszam: YouTube na kanale
Dom Kultury w Rawiczu, Bal Maskowy.
Tak, cieszymy się również…. i czekamy na kolejne kryminalne historie…