Łatwo nie będzie – Małgorzata Urszula Laska

Małgorzata Urszula Laska – Kurpianka z urodzenia, obecnie mieszkająca we Frankfurcie nad Menem. Swoją literacką przygodę rozpoczęła w 2013 roku książką dla dzieci pt Pan Dreptusiński, którą sama ilustrowała. Lubi malować. W Niemczech współpracuje z Magazynem Polonijnym Twoje Miasto.  Po debiucie powieściowym – Dziewcak, ukazała się jej kolejna książka – Łatwo nie będzie. 

okładkowo
Nie zawsze to, co widzimy jest dokładnie takie, jakie nam się wydaje. Pozory mylą, to stara prawda, którą poznajemy często zbyt późno. Zranione serce gna nas czasami bardzo daleko od rodzinnych stron w nadziei na ukojenie, na lepsze jutro, w pogoni za szczęściem. Ślubu nie będzie! Ale co w zamian? Jak potoczą się losy Hanny, zranionej przez narzeczonego w najważniejszym dniu jej życia, w dniu, który powinien być najszczęśliwszym? Jak poradzi sobie z dala od rodziny i przyjaciół? Czy odnajdzie swoje miejsce na obcej ziemi, w innym kraju? Czy może będzie niczym żuraw z jej rodzinnych stron, który po dalekiej wędrówce zawsze wraca do domu. 
Wartka akcja rozgrywająca się na Kurpiach i we Frankfurcie nad Menem. Postacie, których nie da się nie pokochać. Wzruszająca, chwytająca za serce powieść, obok której nie można przejść obojętnie.

,Łatwo nie będzie, czyta się łatwo, co nie znaczy, że jest łatwa znowu… Dobrze koniec z językowymi wygibasami, do rzeczy. To już druga powieść tej autorki i kolejna, od której nie da się oderwać 🙂

Znów akcja dzieje się na Kurpiach (ostatnio mój ulubiony region) ale i na tzw. emigracji (Niemcy – Frankfurt); pojawia się też sporo ciekawych i przejmujących informacji o innym regionie polski – Żywiecczyźnie.
W powieści dzieje się wiele zarówno w kraju jak i na obczyźnie, a wątki splatają się i rozplatają niczym wstążki przy kurpiowskim stroju.
W pewnym momencie dołącza nawet wątek kryminalny (który moim skromnym zdaniem bardzo dobrze zrobił całości fabuły).

Jest o emigracji, miłości, tęsknocie, zdradach, powrotach, wybaczaniu, nadziei i zaczynaniu wszystkiego od początku – raz jeszcze. A wszystko doprawione idealną szczyptą metafizyki – sprawia, że książki nie sposób odłożyć. Ja kończyłam powieść w środku weekendu i jaka byłam zła, że to już koniec 😉 A tu tyle trzeba (ciekawe ile) czekać na kolejną książkę autorki. Polecam wszystkim, a zwłaszcza osobom z emigracyjnym epizodem w tle.


Wyd. Białe Pióro

2 Replies to “Łatwo nie będzie – Małgorzata Urszula Laska”

  1. W książce „Łatwo nie będzie”, spodziewałam się kontynuacji wcześniejszej książki Małgorzaty U. Laski „Dziewcak. Dziewczyna z puszczy”. Jednak ta powieść dotyczy emigracji i to w czasach, kiedy „łatwo nie było” wyjechać za granicę. Wizy, pozwolenie na pracę, język angielski i niemiecki, w małych miejscowościach i miasteczkach ubogo dostępny, wszystko to nie pomagało w latach 90 – tych wyjechać na Zachód . Autorka wplotła w fabułę książkę też wątek miłosny. Młodziutka, niedoświadczona dziewczyna odwołuje ślub i wyjeżdża z koleżanką do Niemiec w poszukiwaniu pracy. Okazuje się, że jeszcze pierwszego zostaje sama w obcym mieście (Frankfurt nad Menem), bez znajomości języka, pieniędzy, pozwolenia na pracę i życzliwych ludzi. Ze względu na sytuację rodziców, nie chce po kilku dniach wracać do Polski. Zaciska zęby i postanawia przetrwać, mieszkając w okropnych warunkach i pracując nielegalnie, dzień po dniu ucząc się ze słownikiem tego trudnego języka. Powieść wciąga od pierwszych stron, pokazuje jak jedna pochopna decyzja może zaważyć na całym życiu. Losy Polaków za granicą w latach 90 – tych, opisane przez autorkę szokują. Okazuje się, że trudno było zarobić każdą niemiecką markę, a ciężka praca, najczęściej nie związana z wyuczonym zawodem, trudne warunki, nierzadko upokorzenie, towarzyszyły każdego dnia. Ciekawy jest też wątek związany z historią Jeziora Żywieckiego i wplatanie gwary kurpiowskiej (bohaterka książki pochodzi z Kurpi i częściowo akcja się tam rozgrywa). Mnie osobiście książka zafascynowała i skłoniła do refleksji. Postacie powieści wydają się znajome, nie są wyidealizowane, popełniają błędy, ale też uczą się na nich. Emocje, jakie wywołała we mnie „Łatwo nie będzie”, na długo pozostaną w mojej pamięci.

    1. Lepiej bym tego nie ujęła – serdecznie dziękuję za komentarz uzupełniający moją recenzję 🙂 Pozdrawiam i zapraszam częściej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *