Odejście Afrodyty – Józef Hen

Józef Hen, właściwie Józef Henryk Cukier (ur. 8 listopada 1923 w Warszawie) – polski pisarz, publicysta, dramaturg, scenarzysta i reportażysta żydowskiego pochodzenia, urodzony w Warszawie. Zadebiutował w Małym Przeglądzie w 1932. Po wybuchu II wojny światowej, w listopadzie 1939 uciekł z Warszawy do Lwowa. W 1944 wstąpił do Wojska Polskiego. Był korespondentem wojennym, a zaraz po wojnie redaktorem tygodnika Żołnierz Polski. Już w 1947 opublikował pierwszą książkę. Jest autorem ponad pół setki książek. Miałam przyjemność przeczytać jego autorstwa „Odejście Afrodyty”

okładkowo
Na tle szarej rzeczywistości lat 80. w Polsce rozgrywa się miłosno-psychologiczna historia dojrzałego mężczyzny, znakomitego historyka-mediewisty, wysublimowanego intelektualisty do młodej kobiety, która porzuca go jednak dla młodego osiłka. Zakochany mężczyzna nie potrafi się z tym pogodzić, nie rozumie dlaczego, popada w zniechęcenie i tęskni…
Narratorem Odejścia Afrodyty jest pisarz, sam po wielu burzliwych romansach, rozliczający się z własną przeszłością, który znakomicie portretuje bohatera książki, ukazując jego rozterki, depresje i skomplikowaną psychologię uczuć. Książkę dopełnia przygnębiający obraz chylącego się ku upadkowi PRL-u, gdzie brakuje wszystkiego i szarość oblepia życie codzienne.


Pisarza Józefa Hena znałam, bardziej ze scenariuszy choćby „Królewskich snów” (mój brat nawet statystował tam lata temu i z wypiekami oglądałam serial, kiedy on tam będzie wnosił te kielichy z winem w peruce „na pazia” 🙂
Ale wracając do książki, jak już ktoś napisał przede mną, to faktycznie mądra i świetnie napisana proza.
Ponadczasowa – ujmując jednym słowem. Napisana w latach dziewięćdziesiątych nic nie straciła na swej aktualności – doskonałe lustro nas samych.
… bo zawsze znajdzie się jakaś Ona i jakiś On, który dla zrobi wszystko dla Onej. I nie ważne, że mądry, doświadczony i … wiekowy, bo chyba każdy mężczyzna ma coś z Pigmaliona (mam na myśli owo idealizowanie wybranki), co najczęściej nie kończy się dobrze niestety. Nie od dziś wiadomo, że miłość jest ślepa.
W powieści jest erotycznie, jest  lirycznie, ale też ciepło i z zadumą.

Warto popełnić tę lekturę, to wiem na pewno.

Wydawnictwo MG

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *