Sue Monk Kidd znana i popularna amerykańska pisarka, rocznik 1948. Jest absolwentką pielęgniarstwa, a w zawodzie przepracowała ponad dwadzieścia lat. Natomiast pierwszą powieść napisała na konkurs ogłoszony przez organizację Guideposts , a potem nawet tam pracowała. Jej autorstwa są m.in. „Sekretne zycie pszczół”, czy „Czarne skrzydła”.
okładkowo
Na imię mi Ana. Byłam żoną Jezusa z Nazaretu, syna Józefa. Nazywałam go Ukochanym, a on mnie Małym Grzmotem, zawsze się przy tym śmiejąc (…) Tak rozpoczyna się opowieść Any. Młodej Żydówki z zamożnej rodziny… Jej los dyktują mężczyźni i tradycje, a przekleństwem nastolatki jest pęd do wiedzy, który nie pozwala się jej podporządkować. Przemożną chęć do wyrażania swoich myśli i spisywania losu kobiet pielęgnuje w dziewczynie ciotka Yaltha, uczona siostra jej ojca, która po latach banicji powróciła w tajemnicy na łono rodziny. Brutalny męski świat zmusza Anę do ucieczki. Dziewczyna rozpoczyna własną podróż przez życie, spisując pomijaną w oficjalnych przekazach historię kobiet początku naszej ery…
Księga tęsknot przedstawia, z kobiecej perspektywy, wydarzenia znane z Nowego Testamentu. To poruszająca, hipnotyzująca powieść, napisana z rozmachem i jednocześnie szacunkiem do religii chrześcijańskiej, ukazująca ludzką twarz Jezusa z Nazaretu i jego życie z Aną.
Autorkę znam i cenię od lat, czytałam prawie wszystkie jej książki. Wiedziałam, że (jeszcze przed pandemią) pisze właśnie taką nietypową rzecz, no i musiałam ją przeczytać.
Sue Monk Kidd wręcz perfekcyjnie potrafiła połączyć wydarzenia historyczne z zupełnie fikcyjnymi.
Zadziwiające (choć może z drugiej strony wcale nie) jest to, że tak wtedy, jak i dziś kobiety pragną mieć głos, móc decydować, czy brać czynny udział w wielu sprawach. I choć czasy są zgoła inne, to dążenia do wolności, sprawiedliwości wcale się nie zmieniły…
Powieść jest świetnie skonstruowana, narracja pierwszoosobowa (w osobie Any), każdy za bohaterów wyrazisty, mocno zaznaczony.
“Księga tęsknot” to na pewno odważna, wręcz śmiała książka, a także charyzmatyczna. Gdy się już zacznie czytać, to nie odpuszcza aż do skończenia. Obcowanie z całością, to niesamowita przygoda.
Liryczna, feministyczna, cudowna… mądra.
Warto, bardzo to warto!!!


Czas bym i ja poznala w koncu ta autorke 🙂 Ciekawie nakreslilas jej sylwetke
Na pewno nie pożałujesz, wspaniale pisze…