Nie wpuszczaj go – Lisa Jewell

Lisa Jewell to brytyjska pisarka, która zasłynęła z thrillerów psychologicznych i powieści obyczajowych. Debiutowała w 1999 roku powieścią „Ralph’s Party”, która stała się bestsellerem roku. Ukończyła szkołę artystyczną, a jej książki, takie jak „Idealna rodzina” i „Kiedy ciebie nie ma”, przetłumaczono na 16 języków i sprzedano w milionach egzemplarzy. 

okładkowo
Nick Radcliffe to mężczyzna o nienagannych manierach i nieskazitelnym charakterze. Jego uśmiech potrafi roztopić nawet najzimniejsze serce. Jest dokładnie tym, czego Nina Swann potrzebowała po niespodziewanej śmierci męża. Jednak jej dorosłej córce, Ash, Nick wydaje się zbyt elegancki, zbyt perfekcyjny, zbyt… idealny, by mógł być prawdziwy.
Martha jest kwiaciarką, żyje w pobliskim miasteczku z mężem i ich małą córeczką. Jednak ostatnio Alistair coraz częściej wyjeżdża służbowo, znikając na całe dnie. Gdy Martha pyta go o te nieobecności, zawsze ma przygotowane wiarygodne wytłumaczenie. Ale kobiecie wciąż coś nie daje spokoju. Czy to możliwe, że mąż skrywa jakiś sekret? Nina, Martha i Ash wkrótce staną twarzą w twarz z szokującą prawdą, która okaże się o wiele mroczniejsza, niż mogłyby sobie wyobrazić. Wszystkie trzy pożałują, że nie posłuchały tego samego ostrzeżenia: „Nie wpuszczaj go!”.

To klasyczny thriller psychologiczny opowiadający o trzech kobietach — Ninie, jej córce Ash i Marcie — których życie splata się wokół tajemniczego, pozornie idealnego mężczyzny Nicka Radcliffe’a. Z pozoru wydawałoby się zwyczajne relacje powoli odsłaniają drugie dno – manipulację, kontrolę i narastający niepokój.
Autorka stopniowo buduje napięcie, wykorzystując krótkie rozdziały i zmieniające się perspektywy. Groza rodzi się tu z codzienności: z zaufania, które przeradza się w zagrożenie. Bohaterowie są dobrze zarysowani, szczególnie Nick — uroczy i niepokojący zarazem.
Niektórzy recenzenci zarzucają książce powolny początek i momentami zbytnią naiwność postaci, jednak większość docenia atmosferę, psychologiczną głębię i styl autorki. To nie tylko soczysty thriller pełen akcji, lecz także, emocjonalna gra z czytelnikiem.

Wyd. IV Strona

Piękna brzydota – Alice Fenney


Alice Feeney (ur. 1978) – brytyjska pisarka i była dziennikarka BBC, znana z tworzenia psychologicznych thrillerów pełnych napięcia i zaskakujących zwrotów akcji. 15 lat pracowała w BBC jako producentka programów informacyjnych i kulturalnych, zanim całkowicie poświęciła się pisaniu. Jej debiutancka powieść Sometimes I Lie (2017) odniosła międzynarodowy sukces, a kolejne tytuły – m.in. His & Hers (2020) i Rock Paper Scissors (2021) – ugruntowały jej pozycję wśród czołowych autorek thrillerów psychologicznych. Tłumaczona jest na wiele języków, mieszka na angielskiej wsi w hrabstwie Surrey.

okładkowo
Dla Grady’ego Greena, popularnego autora, to jednocześnie najlepszy i najgorszy dzień w życiu.
Kiedy dzwoni do swojej żony, aby podzielić się z nią ekscytującymi wieściami, przeżywa koszmar na jawie. Słyszy, jak Abby wciska hamulec, zaniepokojona dziwnym zdarzeniem na drodze, wysiada z samochodu, a potem… Nastaje cisza. Kiedy Grady w końcu znajduje jej samochód na krawędzi klifu, reflektory są włączone, drzwi kierowcy otwarte, jej telefon wciąż tam jest… ale po jego żonie nie ma śladu.
Rok później Grady nadal jest pogrążony w żalu i niepewności. Desperacko pragnie się dowiedzieć, co spotkało Abby. Tamtego dnia stracił nie tylko żonę – stracił wszystko, co kiedykolwiek się dla niego liczyło. Nie może spać ani pisać, jest zatem na najlepszej drodze, aby całkowicie zaprzepaścić swoją karierę. W poszukiwaniu inspiracji oraz ciszy wyjeżdża na maleńką szkocką wyspę. Właśnie tam widzi coś, co nie może być prawdą – kobietę, która wygląda dokładnie jak jego zaginiona żona.

„Piękna brzydota” to jej najnowszy thriller psychologiczny, mroczna, niepokojąca opowieść o żalu, winie i złudzeniach. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi mistrzowsko budować napięcie i atmosferę tajemnicy, a wszystko otulone gęstym, niepokojący klimatem, wciąga od pierwszych zdań. Bohaterowie wiarygodni i złożeni, a emocje, które nimi kierują, wydają się autentyczne. Tytuł „Piękna brzydota” trafnie oddaje główną myśl powieści – to, co z pozoru idealne, może skrywać mrok i zepsucie.

Choć fabuła momentami bywa nieco przerysowana, a niektóre zwroty akcji trudno uznać „realistyczne”, to wciąż pozostaje lekturą. Feeney potrafi zaskoczyć i zmusić do refleksji nad tym, jak cienka jest granica między prawdą a iluzją.

„Piękna brzydota” to propozycja zwłaszcza dla miłośników thrillerów psychologicznych, choć nie tylko.

Wyd. IV strona

Córeńka – Megan Miranda

Megan Miranda to amerykańska autorka bestsellerów, znana z thrillerów psychologicznych dla dorosłych i młodzieży. Urodzona w 1980 roku, ukończyła biologię na MIT (pracowała w biotechnologii oraz w szkolnictwie). Mieszka w Północnej Karolinie z mężem i dwójką dzieci. 

okładkowo
Wszyscy ci synowie, zacierający ślady po grzechach swoich ojców.
Zachowujący ich tajemnice, niepytający o prawdę.
Wszystkie te rzeczy, o których tak naprawdę nie chcieli wiedzieć.
Za to córki… Córki to co innego. Hazel, po długiej nieobecności w Mirror Lake, zmuszona okolicznościami wraca do miasteczka, które zna zbyt dobrze i które zbyt dobrze zna ją. Córka legendarnego lokalnego detektywa niespodziewanie dziedziczy dom swojego ojca, zbudowany z cegieł i wspomnień, jakich wolałaby nigdy nie odgrzebywać. Jednak z czasem wszystko wypływa na powierzchnię – zwłaszcza prawda. 

Nadciąga susza, a cofające się wody jeziora ujawniają to, co miało na zawsze pozostać ukryte – fragmenty historii, których nikt nie chciał poznać. Wśród nich są wskazówki mogące wreszcie pomóc rozwiązać sprawę, która od lat nie daje Hazel spokoju – tajemnicę zniknięcia jej matki.
Każdy dzień odkrywa nową warstwę kłamstw, a Hazel musi zmierzyć się z tym, co zostało przemilczane – nie tylko przez mieszkańców miasteczka, ale i przez jej własną rodzinę.

„Córeńka” to rasowy, klimatyczny thriller – choć małomiasteczkowy to „mocny”. Mamy tu klasyczny powrót do przeszłości, który przeradza się w bolesną konfrontację z nierozwiązaną sprawą zaginięcia (sprzed ponad dwudziestu lat).

Autorka z dużą wprawą buduje duszną, pełną napięcia atmosferę. Taką z powolnym tempem bez spektakularnych twistów w akcji. Za to z mocnym pogłębieniem psyche bohaterki. Dzięki temu czytelnik ma szansę wniknąć głęboko w jej świat i wraz z nią odkrywać kolejne warstwy rodzinnych sekretów.

Taki mocno refleksyjny charakter tej historii o winie, pamięci, trudnych relacjach rodzinnych być może nie każdemu przypadnie do gustu.
Jednak ten dość kameralny thriller na pewno wart jest poznania.

„Córeńka” jest powieścią dla wszystkich ceniących sobie dobrze skonstruowaną narrację, silne tło psychologiczne i mroczną, tajemniczą atmosferę. To książka, która wciąga powoli, ale skutecznie – i zostaje w głowie na dłużej.

Na pewno sięgnę po inne książki tej autorki.

Wyd. IV strona

Przyjaciele muzeum – Heather McGowan

Heather McGowan jest autorką powieści „Przyjaciele muzeum”, Schooling oraz Duchess of Nothing. Schooling została uznana za Książkę Roku przez recenzentów Newsweeka, Detroit Free Press i Hartford Courant. McGowan jest absolwentką Brown University, laureatką The Roman Prize w dziedzinie literatury oraz stypendystką American Academy w Berlinie.

okładkowo
Dyrektorka Diane Schwebe i pracownicy dużego, ale podupadającego muzeum w Nowym Jorku mają dobę, aby uratować je przed ostateczną katastrofą: ujawnieniem, że niektóre eksponaty pochodzą z nielegalnego handlu dziełami sztuki. Nikt jeszcze nie sportretował tak celnie, tak dowcipnie i tak ponuro środowiska muzealników, kolekcjonerów i zamożnych darczyńców, wydobywając z cienia ich słabości, wady oraz ukryte motywacje. Satyra, tragikomedia i psychothriller w iście pokerowym literackim zagraniu.

Przyjaciele muzeum Heather McGowan to wielowarstwowa powieść, której akcja rozgrywa się w ciągu jednej doby w nowojorskim muzeum. Autorka zręcznie buduje napięcie, konstruując opowieść o instytucji kultury w kryzysie, gdzie stawką jest nie tylko reputacja, ale i moralność. galeria postaci, poczszy od dyrektorki po personel techniczny ukazuje jak różne mogą być motywacje ludzi funkcjonujących w świecie sztuki. Książka stawia ważne pytania o pochodzenie dzieł, rolę pieniędzy w kulturze i granice kompromisu, często w wielce satyryczny sposób, co nadaje całośći lżejszych tonów.

Co prawda sama narracja (nie oszczędza czytelnika) przeskakuje między postaciami i perspektywami, co wymaga od nas momentami nie lada skupienia. Z jednej strony daje to poczucie realizmu i autentyczności, z drugiej – po prostu denerwuje. McGowan nie oferuje łatwych rozwiązań – zamiast tego zostawia wiele niedopowiedzeń, które zmuszają do refleksji. To nie jest książka do szybkiego pochłonięcia, ale raczej literacki labirynt, który warto przemierzać powoli.

Przyjaciele muzeum to pozycja dla tych, którzy cenią literaturę intelektualnie pobudzającą ironicznie komentującą współczesny świat kultury. Może zmęczyć, ale potrafi też zaintrygować i zostać w głowie na dłużej.

Wyd. Literackie

Dwa księżyce – Maria Kuncewiczowa

Maria Kuncewiczowa (której tak naprawdę nie trzeba nikomu przedstawiać). To wybitna polska pisarka, tłumaczka, wykładowczyni na University of Chicago, wiceprezes PEN-Clubu w latach 1940–1946.  Do najważniejszych jej dzieł należą m.in. „Cudzoziemka”, „Tristan 1946”

Kuncewiczowa po raz pierwszy odwiedziła Kazimierz Dolny w latach dwudziestych XX wieku. W roku 1938 otrzymała honorowe obywatelstwo tego miasta za jego rozsławienie – a przyczyniły się do tego w dużej mierze „Dwa księżyce”.

okładkowo
Międzywojenny Kazimierz nad Wisłą. Tu zderzają się różne kultury, historie, a także przeszłość z teraźniejszością. Maria Kuncewiczowa odmalowuje niezwykłą atmosferę miasteczka pełnego artystów i dziwaków, przyjezdnych i miejscowych, Polaków i Żydów. Dla jednych Kazimierz to romantyczny krajobraz wakacyjnej sielanki i plenerów malarskich, dla pozostałych – świadek trudów codzienności. W opowiadaniach pisarka uwieczniła epokę, którą bezpowrotnie zakończyła druga wojna światowa.

„Dwa księżyce” to niezwykle poetycka i refleksyjna opowieść, w której pisarka przenosi czytelnika do Kazimierza Dolnego – miejsca pełnego tajemniczości, historii i symboliki. Kuncewiczowa łączy wspomnienia z dzieciństwa z refleksjami m.in. o przemijaniu, tożsamości i twórczości. Kazimierz Dolny staje się tu niemal mityczną przestrzenią, zawieszoną między rzeczywistością a marzeniem, przeszłością a teraźniejszością.

Narracja ma formę eseju/pamiętnika, a język utworu cechuje się niezwykłą lirycznością oraz głębią. Tytułowe „dwa księżyce” symbolizują dwie rzeczywistości (jak nie trudno się domyslić czytając) realną i duchową. 
Książka jest niezwykle nastrojowa, idealna dla tych, którzy lubią zatrzymać się nad sensem życia i pięknem codzienności.



Wszystko zostaje w rodzinie – John Marrs

John Marrs – brytyjski pisarz thrillerów psychologicznych oraz SF, znany z bestsellerowej powieści The One, która doczekała się serialowej adaptacji na Netflix. Zanim został pisarzem 25 lat pracował jako dziennikarz, w branży muzycznej, filmowej i telewizyjnej. Jego książki zostały przetłumaczone na wiele języków i sprzedają się w ponad 40 krajach. Najnowsza na naszym rynku to „Wszystko zostaje w rodzinie”

okładkowo
Młode małżeństwo – Mia i Finn – z entuzjazmem remontują stary budynek, zamieniając go w swój wymarzony dom. Gdy kobieta niespodziewanie dowiaduje się, że jest w ciąży, ich przyszłość wydaje się jeszcze jaśniejsza. Jednak radość szybko ustępuje miejsca lękowi, gdy na jednej z listew odkrywają przerażającą wiadomość.Śledztwo, które początkowo wydaje się jedynie zagadką sprzed lat, prowadzi ich do przerażającej prawdy – ten dom skrywa mroczne sekrety, a jego ściany były świadkami niewyobrażalnych zbrodni.
Gdy Mia rodzi dziecko, lęk nie ustępuje. Wręcz przeciwnie – niepokojące znaki, których nie potrafi zignorować, sprawiają, że powoli oddala się od męża, pogrążając się w obsesji odkrycia pełnej historii ich domu. A gdy prawda zaczyna się wyłaniać z cienia, jedno staje się pewne: niebezpieczeństwo nie odeszło razem z przeszłością.

John Marrs po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem thrillerów psychologicznych, takich nieodkładalnych, które wciągają od pierwszej strony i nie pozwalają czytelnikowi odetchnąć aż do ostatniego zdania. „Wszystko zostaje w rodzinie” to powieść duszna, intensywna i pełna napięcia, w której nic nie jest oczywiste, ani z góry przewidywalne. Tu każdy bohater skrywa mroczne tajemnice.

Autor przedstawia losy rodziny, takiej z pozoru funkcjonującej zupełnie zwyczajnie, normalnie, ale szybko okazuje się, że to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami, może przyprawić o dreszcze. Stopniowo odkrywamy kolejne „kręgi” domowego piekła. Wielowątkowa narracja i retrospekcje, budują klimat niepokoju i niepewności.

Bohaterowie są pełni sprzeczności, a ich motywacje często trudne do jednoznacznej oceny. Każda decyzja, jaką podejmują, wydaje się na swój sposób uzasadniona, a jednocześnie przerażająca. Pisarz doskonale manipuluje emocjami czytelnika, zmuszając go do zadawania sobie niewygodnych pytań o granice moralności i naturę zła.

Dodatkowo na plus: nie ma tu miejsca na dłużyzny – każda scena popycha akcję do przodu, budują nieustanne poczucie zagrożenia.

„Wszystko zostaje w rodzinie” to nie tylko opowieść o zbrodni i tajemnicach – to również mroczne studium psychologiczne o tym, jak przeszłość wpływa na nasze życie. Marrs udowadnia, że największe potworności mogą czaić w miejscach, które powinny być synonimem bezpieczeństwa. 

To książka, która zostaje w głowie na długo po przeczytaniu. Dla fanów gatunku – pozycja obowiązkowa.

Wyd. IV strona

Echo szeptów – Katarzyna Kuśmierczyk

Katarzyna Kuśmierczyk – wrocławianka, która przeniosła się na (Suwalszczyznę), gdzie odnalazła swoje miejsce na ziemi. Absolwentka administracji oraz zielarstwa. Większość życia zawodowego poświęciła pracy samorządowej, próbując „zmieniać świat”. W 2021 roku „wylądowała” w najpiękniejszym zakątku Polski, gminie Wiżajny, gdzie pisze kolejne książki. Jej wielką pasją jest zielarstwo; medycyna, magia, wierzenia oraz literatura. Jej najnowszą książką jest: „Echo szeptów”.

okładkowo
Echo szeptów – to pierwszy tom nowego cyklu Widma Suwalszczyzny.
Seria składać się będzie z historii rozgrywających się w tajemniczych, owianych legendami, a czasami mrocznymi opowieściami, miejscach tej wyjątkowej i baśniowej krainy.
Zamysłem Autorki jest wplecenie wielowiekowej tradycji, obrzędowości i podań ludowych we współczesne opowieści, okraszone wątkami kryminalnymi, przeplatanymi realizmem magicznym.
Echo szeptów to historia Miłosławy, Mikołaja i ich szeptuńskich rodów. Akcja powieści osadzona została w jednym z najbardziej fascynujących miejsc Suwalszczyzny – na Uroczysku w Świętym Miejscu nad Rospudą. W książce można znaleźć nawiązanie do historii regionu, czasów carskiej Rosji, lokalnych legend i wierzeń.


Echo szeptów Katarzyny Kuśmierczyk to powieść wypełniona mgłą tajemnicy, magią i pierwotnymi siłami natury. To lektura, która bardziej się odczuwa, niż zwyczajnie czyta. Od pierwszych stron mamy do czynienia z  wyjątkową narracją, która zanurza nas w świat pełen emocji, duchowości i zmysłowych doznań. Autorka doskonale (po raz kolejny) splata realizm z  baśniowością, tworząc opowieść pełną szeptów i echa starych rytuałów, kobiecej siły i magii.

Suwalszczyzna – ta dzika, surowa i piękna nie jest tu tylko tłem, ale aktywnym uczestnikiem opowieści – niemal żywą istotą, oddychającą razem z bohaterami.

Język powieści miejscami poetycki, potrafi zatrzymać w sobie chwilę, krajobraz, emocję. Nie brakuje też momentów, ukazujących ludzką niedolę, kruchość, cierpienie… 

Echo szeptów to opowieść o tym, co dziedziczymy – nie tylko w sensie materialnym, ale i duchowym. To także powieść o pamięci, korzeniach, kobiecej sile i o tym, że czasami trzeba usłyszeć najcichszy szept, by zrozumieć, kim naprawdę się jest. 

Z niecierpliwością czekam na kolejny tom z cykl Widma Suwalszczyzny.

KD System

Góry, ludzie, kontynenty w obiektywie ekstremalnej kamery – Jerzy Surdel, Andrzej Mirek

Jerzy Surdel – polski reżyser filmów dokumentalnych, operator kamery, taternik, himalaista i podróżnik (Krakus). Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi (Wydział Operatorski). Uczestnik wielu zagranicznych wypraw górskich, m.in. do Wenezueli, na Nową Gwineę i na Antarktydę. Jest autorem kilkudziesięciu telewizyjnych filmów dokumentalnych, głównie o górach.

okładkowo
Początki polskiej telewizji, pionierskie ekspedycje w egzotyczne strony świata, himalajskie wyprawy oraz filmowe fascynacje kinem górskim – to wszystko można znaleźć w książce Jerzego Surdela. Autor już od lat siedemdziesiątych zaliczany jest do światowej czołówki reżyserów parających się kinem ekstremalnym.
Lektura napisanej z niezwykłą szczerością książki pozwala lepiej zrozumieć, jak rodził się i dojrzewał talent autora w siermiężnej rzeczywistości PRL-u. Dowiemy się, jak to się stało, że realizator licznych spektakli Teatru Telewizji został wybrany do ekipy BBC filmującej głośną wyprawę na Everest w 1971 roku. Poznamy też jego opinię na temat śmierci Staszka Latałły na Lhotse, która rzuca nowe światło na ocenę ówczesnych wydarzeń.

„Góry, ludzie, kontynenty…” – fascynująca opowieść napisana w formie wywiadu-rzeki przez Andrzeja Mirka, to coś więcej niż wspomnienia z górskich wypraw – to osobista kronika epoki, świadectwo rodzącej się telewizji, dokumentu i filmu górskiego w PRL-u.

Jerzy Surdel zabiera czytelnika w podróż przez różne kontynenty i dekady, od dzieciństwa na Śląsku i w okolicach Kielc, przez Tatry, Alpy, Himalaje, po wyprawy do Afryki i Ameryki Południowej. 

Wszystko opowiedziane z ogromnym dystansem i pogodą ducha. Jest w tej opowieści pełno anegdot, barwnych postaci, nieoczekiwanych zwrotów akcji i obrazów, które na długo zostają w pamięci. Książkę wzbogacają liczne fotografie, Całość czyta się lekko – język jest żywy, a sposób prowadzenia narracji – przystępny i naturalny. 

To pozycja idealna dla miłośników gór, filmu dokumentalnego, historii telewizji i pasjonujących życiorysów. Inspiruje, wzrusza, momentami rozśmiesza – a przede wszystkim pokazuje, że z kamerą można wejść tam, gdzie większość ludzi się nie zapuszcza. Jerzy Surdel to postać nietuzinkowa, a jego historia to niezwykły dokument ludzkiej odwagi, kreatywności i pasji.

Wyd. Annapurna

Snowglobe – Soyoung Park

Soyoung Park ukończyła studia uniwersyteckie na kierunku informacja i komunikacja, a następnie pracowała jako dziennikarka. Porzuciła etat i całkowicie oddała się pisaniu. W 2016 roku zdobyła pierwszą nagrodę Korea Creative Novel Contest. Jej debiut literacki – „Snowglobe” – otrzymał nagrodę główną w prestiżowym koreańskim konkursie na najlepszą powieść YA. Dzieki niej została dostrzeżona przez zagranicznych wydawców: „Snowglobe” przekłożono aż na 10 języków, a jedna z  platform streamingowych rozważa ekranizację.

okładkowo
W zniszczonym przez katastrofę klimatyczną, zamarzniętym świecie, każdy dzień Chobahm to walka o przetrwanie. Jedyną ucieczką od przytłaczającej codzienności dla niej i dla pozostałych mieszkańców skutej lodem pustyni są reality show transmitowane bezpośrednio ze Snowglobe, klimatyzowanego miasta pod kopułą, jedynego ciepłego miejsca na planecie. Snowglobe. Raj. Szczęśliwcy, którzy się tam znaleźli, mają wszystko, czego tylko dusza zapragnie. Oprócz prywatności – ich życie jest publiczne. Śledzą je miliony widzów przed ekranami telewizorów, marząc, by pewnego dnia dołączyć do wybranych.
Jej życie zmienia się w jednej chwili, gdy odwiedzają ją dwaj wysłannicy Snowglobe i przekazują szokującą wiadomość: Goh Haeri, największa gwiazda, nie żyje. A ponieważ Chobahm wygląda niemal identycznie jak ona, ma ją zastąpić.
Chobahm zgadza się zająć miejsce Haeri – w końcu może wyrwać się z okrutnej rzeczywistości i spełnić marzenia o dostatnim życiu. Ale czy świat, do którego dostała przepustkę, okaże się tym, czego tak bardzo pragnęła?

Snowglobe to pierwsza część dylogii autorstwa południowokoreańskiej pisarki Soyoung Park — dystopijny thriller młodzieżowy, który łączy surowy klimat Czarnego lustra, perwersyjny spektakl Squid Game oraz napięcie znane z Igrzysk Śmierci. W polskim wydaniu, które ukazało się w marcu 2025 roku, książka zyskała spore zainteresowanie wśród czytelników poszukujących świeżego podejścia do literatury young adult z elementami sci-fi i społecznej refleksji.

Soyoung Park potrafi zbudować napięcie od pierwszych stron. Książka jest niezwykle dynamiczna — krótkie rozdziały i liczne zwroty akcji sprawiają, że trudno się od niej oderwać. Szczególnie dobrze wypada kontrast pomiędzy brutalną codziennością na zewnątrz a perfekcyjnie wykreowanym światem wewnątrz kopuły. To nie tylko opowieść o przetrwaniu, ale też historia o cenie sławy, manipulacji mediami, iluzji wyboru i granicach prywatności w społeczeństwie zdominowanym przez kulturę widowiska.

Sama Chobahm to postać pełna wewnętrznych sprzeczności. Z marzycielki zmienia się w osobę zmuszoną do podejmowania trudnych decyzji.  Pewnym minusem może być także to, że niektóre aspekty działania samego Snowglobe, zwłaszcza techniczne – kuleją, ale być może zostaną rozwinięte w kontynuacji. W zakończeniu wiele wątków pozostaje otwartych, co z jednej strony podsyca ciekawość, a z drugiej może frustrować czytelników oczekujących większej dawki odpowiedzi.

To wyjątkowo udana propozycja dla fanów inteligentnej dystopii, skałaniająca do refleksji. 


Wyd. INSIGNIS

Gdy powrócą kanarki – Laura Barrow

Laura Barrow jest byłą nauczycielką i miłośniczką książek. Ma dyplom licencjacki z edukacji muzycznej. Obecnie mieszka w Teksasie z mężem, trzema córkami i pełnym energii labradorem.

okładkowo
Trzy skłócone siostry i ich nadopiekuńcza babcia spotykają się w rodzinnym miasteczku w Luizjanie, by zmierzyć się z nierozwiązaną zagadką sprzed lat. Szczera powieść o rodzinie, żalu, tajemnicach i przebaczeniu, która urzeknie czytelniczki Valérie Perrin, Kristin Hannah i Delii Owens.
Savannah miała cztery lata, kiedy jej siostra bliźniaczka, Georgia, zaginęła bez śladu, co doprowadziło do rozpadu rodziny. Dwadzieścia osiem lat później przekonuje starsze siostry, Rayanne i Sue Ellen, aby dotrzymały paktu zawartego w dzieciństwie i wspólnie odkopały kapsułę czasu, którą ukryły na starym podwórku. Jednak powrót do domu oznacza konfrontację z duchami przeszłości i… upartą babcią Marylynn.
Czy dziwna stara fotografia odnaleziona w blaszanej puszce pozwoli im wreszcie odkryć tajemnicę? A co, jeśli prawda otworzy stare rany zamiast przynieść ukojenie? W parne noce na mokradłach Luizjany śpiewają nie tylko cykady. Czasem słychać też echo dawno minionych wydarzeń.

Laura Barrow w swoim debiucie zabiera czytelników na duszne mokradła Luizjany, gdzie trzy siostry wracają po latach do rodzinnego domu, by odkopać kapsułę czasu. Ten symboliczny gest staje się pretekstem do zmierzenia się z bolesną przeszłością i tragedią, która na zawsze zmieniła ich rodzinę.

Jest to z pewnością historia o skomplikowanych relacjach rodzinnych, dziecięcej traumie, winie i potrzebie przebaczenia. Bohaterki niezwykle prawdziwe, pełne emocji (szczególnie babcia Marylynn). Autorka z czułością i wnikliwością rozwija przed nami ową historię, nie spieszy się – pozwala czytelnikowi wejść w emocje i zanurzyć się w klimacie Południa.

Choć tempo może wydać się wolne, książka wynagradza to głębią emocjonalną i poruszającym zakończeniem. Idealna dla tych, którzy cenią literaturę refleksyjną i rodzinne dramaty, ukazane jednak bez zbędnego patosu.
Czekam na kolejne książki tej autorki.

Wydawnictwo Literackie