Dziewiąty dzień tygodnia – Włodek Kostorz

Włodek Kostorz to internauta, którego teksty zdobyły popularność. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Morskiej w Szczecinie, przez 20 lat pracował jako oficer marynarki handlowej, a kolejne lata spędził na berlińskich lotniskach jako pracownik ds. bezpieczeństwa lotów. Obecnie na emeryturze od 2024 roku „już nic nie musi, za to wszystko może”.

okładkowo
Dziewiąty dzień tygodnia jest debiutem twórcy, który w sieci dał się poznać jako autor poczytnych tekstów. Ma dar pokazywania rzeczywistości w humorystyczny i barwny sposób, bogaty w zaskakujące porównania, zabawną przesadę, ciepły sarkazm i pozbawioną frustracji ironię. Autor rezygnuje z konkretnej fabuły, na rzeczy portretowania uczestników codziennych wydarzeń. Jest to nielinearna opowieść o próbach dopasowania się do innych warunków, ale także o człowieku, którego priorytety i marzenia, zmieniają się wraz z rzeczywistością, okolicznościami i upływem lat.

Książka jest zbiorem opowieści i refleksji – zapisków z różnych okresów życia autora: od dzieciństwa w Polsce, przez lata pracy na morzu jako oficer marynarki handlowej, aż po późniejsze doświadczenia zawodowe na niemieckich lotniskach i codzienność na emeryturze. Tytułowy „dziewiąty dzień tygodnia” jest metaforą życia poza schematem, poza obowiązującym porządkiem, gdzie jest miejsce na dystans i humor człowieka, który już nic nie musi, a wszystko może.

Styl jest lekki, ale nie banalny, bogatym językiem, pełnym celnych porównań i błyskotliwych spostrzeżeń. Każda historia niesie w sobie coś więcej niż tylko anegdotę – zawiera refleksję, zadumę nad przemijaniem, ironię wobec świata i samego siebie. Książka może przypaść do gustu zarówno tym, którzy szukają rozrywki, jak i czytelnikom zainteresowanym głębszą lekturą. 

„Dziewiąty dzień tygodnia” to opowieść o życiu takim, jakie jest – z jego śmiesznością, absurdami i pięknem. To książka, która bawi, wzrusza i zostawia po sobie ślad. Udany debiut z duszą i charakterem.

Wyd. STAPIS

Ostatni gośc weselny – Jason Rekulak

Jason Rekulak przez wiele lat pracował jako wydawca Quirk Books, niezależnej prasy z siedzibą w Filadelfii. Jego debiutancka powieść „Niemożliwa forteca” została przetłumaczona na 12 języków i została finalistą Edgar Award.null W Polsce ukazały się także „Tajemne rysunki” i niedawno „Ostatni gość weselny”.

okładkowo
Mistrzowsko napisany thriller psychologiczny o ojcu, który stawia na szali wszystko, by uratować córkę przed ryzykowną decyzją.
Kierowca firmy kurierskiej Frank Szatowski jest w szoku, gdy po trzech latach milczenia niespodziewanie odbiera telefon od swojej córki Maggie. Jest jeszcze bardziej zaskoczony, gdy córka zaprasza go na swój ślub w New Hampshire. To jednak nie koniec niespodzianek – okazuje się, że wybrankiem Maggie jest syn słynnego miliardera z branży technologicznej, a sam ślub odbędzie się w luksusowej prywatnej posiadłości, do której tacy ludzie jak Frank zwykle nie mają wstępu.
Czując się zupełnie nie na miejscu, mężczyzna stara się naprawić relacje z córką i bliżej poznać jej nową rodzinę. Jednak niepokojące sygnały sprawiają, że zaczyna coraz bardziej podejrzliwie patrzeć na rodzinę Gardnerów, która najwyraźniej ma wiele tajemnic. I może jest jeszcze za wcześnie na świętowanie…

Jestem gorliwą fanką twórczości Jasona Rekulaka już od jego pierwszej książki, czyli „Niemożliwej fortecy”.
Najnowsza „Ostatni gość weselny” to kolejny niepokojący thriller psychologiczny. Akcja powieści toczy się w luksusowej posiadłości w Nowej Anglii, gdzie od pierwszych stron daje się wyczuć atmosferę napięcia, izolacji i klasowych uprzedzeń. 

Autor buduje napięcie powoli, skupiając się bardziej na psychologicznym klimacie niż na dynamicznej akcji. Niedopowiedzenia, tajemnice oraz pozorne uprzejmości stają się narzędziami grozy, a całość podszyta jest nietuzinkowym, czarnym humorem. Największym atutem książki jest właśnie ta duszna atmosfera oraz realistyczne, emocjonalne portrety bohaterów – szczególnie ojca, który gotów jest zrobić wszystko, by odzyskać bliskość z córką. Niestety, niektórzy bohaterowie sprawiają wrażenie przerysowanych lub mało wiarygodnych. 

Mimo tych drobnych niedociągnięć „Ostatni gość weselny” to przejmująca opowieść o miłości, lęku, klasowych barierach i granicach, jakie jesteśmy gotowi przekroczyć w imię rodziny. Rekulak udowadnia, że thriller nie musi być krwawy, by budzić niepokój – wystarczy odpowiednio poprowadzony dialog, klaustrofobiczne wnętrze i historia, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. To książka, która zostaje z nami na dłużej, skłaniając do refleksji, a jednocześnie nie pozwalając oderwać się od lektury. Mniam 🙂

A lato to czas wesel…

Wyd Zysk i S-ka

Rozczarowane – Marie Vareille

Marie Vareille urodziła się w Burgundii w 1985 roku, mieszka w Holandii z mężem i dwiema córkami. Jest autorką kilku bestsellerów, których łączna sprzedaż na całym świecie osiągnęła prawie milion egzemplarzy. na naszym rynku ukazała się jej książka pt. „Rozczarowane”.

okładkowo
Cztery przyjaciółki: Angélique, która – Bóg mi świadkiem – nie była aniołkiem, Morgane – dziś uznano by ją za osobę z „dużym potencjałem”, Jasmine – w gazetach i raportach policyjnych współczująco przedstawiana jako „córka sprzątaczki”, oraz Sarah Leroy. Oczywiście nikomu nie trzeba przedstawiać Sarah Leroy, chyba że ostatnie dwadzieścia lat spędził, hibernując w igloo na Grenlandii”.
Normandia, rok 1990. Zaginięcie piętnastoletniej Sarah Leroy wstrząsnęło nie tylko spokojnym miasteczkiem Bouville-sur-Mer, ale i całą Francją. W każdym domu, w każdym bistro ludzie snuli własne teorie na temat tego, co tak naprawdę się wydarzyło.
Dwadzieścia lat później Fanny, obecnie dziennikarka, powraca do miejsca, gdzie rozegrała się tragedia, która naznaczyła jej młodość. Aby odkryć prawdę skrywaną przez miasteczko, musi stawić czoła własnym demonom. Bo historia Sarah splata się nierozerwalnie z jej własną, a także z losami trzech przyjaciółek, które nazywały siebie „Rozczarowanymi”.

„Rozczarowane” autorstwa Marie Vareille to dla mnie taka trochę podróż sentymentalna do własnych „młodzieńczych lat”.
Dodatkowo niby obyczajowa, ale z wyraźnym dreszczykiem. Niby lekka, ale momentami uderzająco prawdziwa. 
Akcja toczy się dwutorowo – w latach 90. i współcześnie. Poznajemy cztery nastolatki z małego normandzkiego miasteczka, które połączyła przyjaźń na życie i śmierć. Niestety żadna sielanka nie trwa wiecznie, pewnego dnia jedna z nich – Sarah – znika bez śladu. Mija kilkanaście lat, a Fanny (dziś dziennikarka) wraca, by odkryć prawdę. Czy zaginięcie przyjaciółki naprawdę było tym, za co wszyscy je uznali?

„Rozczarowane” to książka o kobietach – zdradzonych przez świat, rodzinę, bliskich. Ich historie, emocje i wybory są przesiąknięte poczuciem niespełnienia, tęsknotą za czymś, co nigdy się nie wydarzyło. Autorka z ogromną czułością kreśli portrety bohaterek – pokazuje ich młodzieńcze ideały, a potem zderzenie z rzeczywistością. Pisze obrazowo, emocjonalnie, poetycko, zgrabnie łącząc narrację obyczajową z wątkiem śledztwa – co chwila odkrywamy nowe tropy, napięcie rośnie, a przeszłość zaczyna rzucać cień na teraźniejszość.

Mamy tu realistyczne portrety bohaterek, choć niektóre wątki, zwłaszcza dotyczące traumy i przemocy, za mało pogłębione.  
Jednak sama historia o przyjaźni, która potrafi ranić tak samo mocno, jak leczyć – jest wiarygodna

ZNAK 

Niemożliwe życie – Matt Haig

Matt Haig urodził się w Sheffield w 1975 roku. Pisze książki zarówno dla dzieci i dorosłych w których miesza elementy świata realnego z fantastycznym, nadając im przy tym ekscentryczności i mrocznego charakteru. Jego najlepsze powieści zostały przetłumaczone na dwadzieścia osiem języków. Znane są min. „Biblioteka o północy”, czy najnowsza „Niemożliwe życie”.

okładkowo
Spokojną egzystencję emerytowanej nauczycielki matematyki Grace Winters zakłóca niespodziewany list: koleżanka z czasów młodości zostawia jej w spadku dom na śródziemnomorskiej wyspie. Ciekawość przezwycięża strach i Grace kupuje bilet w jedną stronę na Ibizę. Wśród skał i złotych plaż szuka wskazówek na temat tajemniczego losu kobiety, którą kiedyś znała. To, co odkryje, przejdzie jej najśmielsze oczekiwania. By dotrzeć do prawdy, musi jednak najpierw uporać się z demonami własnej przeszłości. Matt Haig w swojej najnowszej powieści po raz kolejny udowadnia, że ma niezwykły dar opowiadania fantastycznej historii, za którą kryje się głęboka refleksja nad kondycją ludzkości. Czasami to, co wydaje się magią, jest po prostu tą częścią życia, której jeszcze nie rozumiemy.


Matt Haig, autor bestsellerowej „Biblioteki o północy”, powraca z kolejną powieścią, łączącą realizm magiczny z głęboką refleksją nad życiem i  jego sprawami. Pisarz potrafi po mistrzowsku łączyć literaturę piękną z psychologiczną głębią i ciepłym, egzystencjalnym przesłaniem. „Niemożliwe życie” jest opowieścią o bólu (żałoby), samotności i rozpaczy — ale także o drugiej szansie  i o sensie życia, który można odnaleźć nawet tam, gdzie wydawałoby się, że nie ma już nic.  
Mamy tu zarówno elementy kryminału, realizmu magicznego jak i powieści obyczajowej. Ibiza staje się nie tylko tłem, ale też bohaterem całej tej historii – z jej naturą, historią i kulturą. 

„Niemożliwe życie” to książka, która skłania do refleksji nad życiem, stratą i możliwością zmiany. To opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno, by zacząć żyć na nowo.

Wyd. Zysk i S-ka

Cierniowa ścieżka – A.G.Slatter

Angela Slatter jest australijską pisarką mieszka w Brisbane. Pisze głównie fantastykę. Pisze powieści i opowiadania. Posiada tytuł magistra i doktora w zakresie kreatywnego pisania. 

okładkowo
Pokręcona, brutalna i mroczna baśń dla dorosłych przesycona tajemnicami rodzinnymi, czarną magią i gorzkim posmakiem zemsty (…)
Asher Todd zostaje zatrudniona w posiadłości rodziny Morwood jako guwernantka. Co prawda nie wie zbyt wiele o wychowywaniu dzieci, ale doskonale zna się na botanice i zielarstwie – a może nawet na czymś jeszcze… Posiadłość Morwoodów to na pierwszy rzut oka zwykłe spokojne miejsce: piękny stary budynek i dumni ze swojego pochodzenia mieszkańcy o nienagannej reputacji. W pobliżu znajduje się miasteczko Morwood Tarn oraz las, z którego nocami dobiega czasem wycie wilków…
Dzieci Morwoodów szybko przywiązują się do Asher, starsza pani Leonora coraz częściej zaprasza ją do swojej komnaty, a czarnowłosy dozorca o dzikich zielonych oczach raz po raz niby przypadkiem wchodzi jej w drogę. Asher zaczyna darzyć sympatią swoich podopiecznych i podoba się jej życie w posiadłości. Teraz zaczyna wątpić, czy będzie w stanie zrealizować swój plan – i kto najbardziej ucierpi, jeśli to zrobi. Ale gdy duchy przeszłości coraz trudniej okiełznać, dziewczyna zdaje sobie sprawę, że nie ma wyboru. Zresztą nie tylko ona skrywa mroczne sekrety. Dom Morwoodów też ma swoje tajemnice: sporo w nim miejsc po portretach na ścianach i drzwi zamkniętych na cztery spusty. Jak to wszystko wyjaśnić? I czy w Morwood Tarn mieszka choć jedna osoba, która nie ma nic do ukrycia?

A.G. Slatter po mistrzowsku snuje mroczną baśń w odcieniach gotyckiej grozy, w która splatają się: zemsta, tajemnica i zakazana wiedza.

Autorka bardzo subtelnie balansuje między realizmem a magią, nie pozwalając czytelnikowi na chwilę spokoju, na dokładne ustalenie co jest czym… tak do końca.

To powieść także o tym, jak przeszłość potrafi rzucać na nas cień, a zemsta – nawet jeśli uzasadniona – zawsze ma swoją cenę. Slatter nie daje łatwych odpowiedzi, ani rozwiązań, jej bohaterowie są niejednoznaczni moralnie, co dodaje głębi fabule. Z ważniejszych wątków pojawiają się także te feministyczne oraz społeczne.

Książka mocna podkreślająca kobiecą siłę – pełna mroku, magii i emocji. Idealna pozycja zwłaszcza dla miłośników gotyckiej fantasy, którzy cenią sobie literacki język i psychologiczną głębię.


Wyd. Insignis

Neom – Lave Tidhar

Lavie Tidhar – pisarz izraelskiego pochodzenia. Mieszkał w Wielkiej Brytanii, Południowej Afryce, Vanuatu i Laos. Od 2013 roku mieszka w Londynie. Pisze książki: fantasy, science fiction, horror oraz literaturę piękną i młodzieżową. W Polsce niedawno ukazała się 2 część cyklu Stacja centralna, pt. „Neom”.

okładkowo
(…) Neom to miejsce, które dla jednych jest futurystyczną baśnią pełną technologicznych cudów, a dla innych chaotycznym miastem na wybrzeżu Morza Czerwonego, bramą prowadzącą z Ziemi w kosmos. Dla wielu to jednak po prostu dom, jedyny, jaki znają.
Młody sierota Elias marzy o opuszczeniu Ziemi, przyłączając się do karawany w nadziei na zdobycie środków na podróż w gwiazdy. Pustynia kryje wiele tajemnic – mechaniczne artefakty, z których część jest niezrozumiała, a inne groźnie niestabilne. Tymczasem w Neom odżywa dawna relacja pomiędzy policjantem Nasirem a kwiaciarką Mariam, która pracuje bez wytchnienia w targowym zgiełku, a nocami marzy o ciszy i spokoju. Ich losy splatają się z misją tajemniczego bezimiennego robota, który zamierza wskrzesić legendarnego złotego człowieka, od dawna uznawanego tylko za mit… Czy zdołają odnaleźć swoje miejsce w tej pełnej kontrastów rzeczywistości? A może to Neom samo zdecyduje o ich losie?


Powieść science fiction, z akcją dziejącą się na futurystycznym Bliskim Wschodzie, to z pewnością coś nowego na tym polu. Samo miasto Pisarz tworzy tu świat, w którym nowoczesna technologia przeplata się z duchowością i tradycją, a przeróżne kontrasty społeczne są wyraźnie zarysowane.

Losy głównych bohaterów (Mariam i Elias), krzyżują się z misją robota, który po wiekach samotności wyrusza w podróż, by wskrzesić legendarnego złotego człowieka. Tidhar subtelnie łączy ich historie, budując opowieść pełną emocji, refleksji i niepokoju.

Noemowy świat jest niezwykle bogaty – mamy tu zaawansowaną technologię, roboty, gadające szakale i tajemnicze artefakty, ale też ruiny i ślady dawnych wojen. Ta futurystyczna wizja Ziemi, wciąga czytelnika bez reszty. Technologia nie przeszkadza jednak w snuciu opowieści o człowieczeństwie i poszukiwaniu sensu.

Autor porusza tematy t.j. tożsamości, moralności, czy relacji międzyludzkich. Zwraca także naszą uwagę na rolę sztuki i przemocy w społeczeństwie („terrorart”).

Mimo, ze sama fabuła rozwija się dość powoli, to pełno w niej detali i głębi, co pomaga w pełni zanurzyć się w atmosferze książki. 

„Neom” to nie tylko powieść science fiction – to także rozważania nad przyszłością człowieka, jego miejscem świecie pełnym zmian.

WYD. Zysk i S-ka

Zaleca się kota – Shou Ishida

Shou Ishida (rocznik 1975) urodziła się w Kioto i od zawsze uwielbiała koty. Książki o nich zaczęła pisać, gdy pracowała w firmie telekomunikacyjnej. „Zaleca się kota” –  stała się wielkim bestsellerem w Japonii, a sukces zaowocował kontynuacją, która także ukaże się na naszym rynku.

okładkowo
W jednej ze starych dzielnic Kioto kryje się tajemnicza klinika Kokoro. To poradnia, do której można trafić jedynie dzięki skomplikowanym instrukcjom, a tamtejsi specjaliści stosują odrobinę niekonwencjonalne metody leczenia: przepisują towarzystwo kota. Osłupiali pacjenci opuszczają poradnię z transporterami i lakoniczną instrukcją, nie spodziewając się, jaką rewolucję spowodują tymczasowi towarzysze. Urocza Bii wywróci do góry nogami życie wyczerpanego pracą w korporacji Shūty i pomoże mu na nowo odnaleźć sens życia. Niezależna Marugo oczaruje pełnego gniewu Kogę i pozwoli mu naprawić relację z otoczeniem. A dzięki Mimicie – szkockiemu kotu zwisłouchemu z niewystarczająco oklapniętymi uszami – gejsza Abino zacznie leczyć złamane przed laty serce.Pełne wdzięku koty wprowadzą w życiu swoich opiekunów niemały chaos, ale zmiany, które w ten sposób zapoczątkują, wytyczą ścieżkę ku zdrowieniu, odkrywaniu siebie i nadziei. Bo okazuje się, że by załagodzić napięte relacje w pracy, czasem wystarczy uroczy filmik z kotem, a podarcie na strzępy ważnych służbowych dokumentów nie musi być życiowym błędem

Koty, koty, koty… ale to nie tylko opowieść o kotach, to przede wszystkim o ludziach i ich emocjach. Autorka po mistrzowsku ukazuje współczesną Japonię – społeczeństwo pełne norm i oczekiwań. Bohaterowie powieści to osoby, które gdzieś upchnęły głęboko swoje „prawdziwe ja ” i pędzą przez życie wypełnione obowiązkami. Koty, są tutaj symbolem niezależności i tajemnicy, swoistym drogowskazem. Ich kapryśność, nonszalancja i intuicja pomagają ludziom spojrzeć na swoje życie pod innym kątem

Ishida unika sentymentalizmu; koty nie rozwiązują magicznie problemów bohaterów – to oni sami muszą podjąć trud zmiany. ​
Sam język powieści jest delikatny, pełen wdzięku i japońskiej powściągliwości. Jednocześnie książka pozostawia wiele w niedopowiedzeniu, co sprawia, że jest głęboko humanistycznym studium ludzkiej psychiki. 

Dla miłośników kotów będzie to książka pełna ciepła i subtelnego humoru. Dla wielbicieli literatury japońskiej – kolejna perełka. A dla każdego, kto choć raz poczuł się zagubiony – motywacja, aby spojrzeć na swoje życie inaczej.

Wyd Marginesy

Dlaczego kobiety uprawiają ogrody. Opowieści o ziemi, siostrzeństwie i kobiecej sile – Alice Vincent

Alice Vincent jest dziennikarką, podcasterką i pisarką. Współpracuje z m.in. z „Guardianem”, „Vogue” i „Sunday Timesem”. Prowadzi podcast zatytułowany „Why Women Grow”. Jest autorką książki „Mowa roślin”. Mieszka w południowym Londynie.

okładkowo
Daj się oczarować wzruszającym opowieściom kobiet i opowieściom o kobietach. Dowiedz się, jaką rolę pełnił ogród w życiu utalentowanej malarki Vanessy Bell, ukochanej siostry Virginii Woolf. Odwiedź ogród bestsellerowej pisarki Ali Smith. Poznaj historie innych ogrodniczek – tak naprawdę wszystkie nimi jesteśmy. Kobiety od zawsze zajmowały się ogrodnictwem, ale ich historie zostały pogrzebane razem z owocami ich pracy. Alice Vincent, pisarka, dziennikarka i podcasterka, próbuje zrozumieć, co sprawia, że kobiety uprawiają ziemię, sieją nasiona i opiekują się roślinami, choć mają przecież tak wiele innych obowiązków.
(…) Osobista, mądra i przepełniona wrażliwością książka Alice Vincent pokazuje, że powrót do korzeni jest dla wielu szansą powrotu do samych siebie, a dzielenie się własną historią oraz wysłuchiwanie historii innych może w niezwykły sposób przyczynić się do odzyskania gruntu pod stopami.

Ogrody od zawsze były obecne także w moim życiu (wychowałam się na wsi), dlatego od razu sięgnęłam po tę książkę. Autorka jak się okazuje nie tylko zakłada własny ogród ale wyrusza w podróż po ogrodach innych kobiet, poprzez ich emocje, przeżycia oraz niepowtarzalne historie.
To poruszająca opowieść zarówno o sile kobiet, jak i o terapeutycznym wymiarze samej natury (ogrodów), które są nie tylko ziemią i roślinami. One są miejscami w których można się schronić, zregenerować, a czasami „powstać z popiołów”.

Książka jest swoistym poradnikiem terapii przez naturę. A historie w niej zawarte udowadniają, jak bardzo rośliny pomagają nam radzić sobie z żałobą, lękiem oraz różnorakimi traumami. 

I tak jak każdy z nas jest inny, to i każdy ogród jest inny.

Myślę, że warto do niej wracać, szczególnie teraz na wiosnę – nie tylko dla inspiracji ogrodniczych, ale dla wewnętrznego dobrostanu.

„Ogród nie oczekuje, nie ocenia, nie zadaje pytań. W zamian za troskę, daje coś znacznie więcej niż tylko plony – daje spokój, sens i poczucie, że życie – mimo wszystko – toczy się dalej.”

INSIGNIS

Alice Vincent

Ogród nad brzegiem morza – Merce Rodoreda

Mercè Rodoreda – to jedna z najwybitniejszych pisarek katalońskich XX wieku. Po wojnie domowej przebywała we Francji, a od 1954 w Szwajcarii. Do Hiszpanii powróciła w 1979. W 1980 otrzymała nagrodę Premi d’Honor de les Lletres Catalanes jako wyraz uznania dla całego dorobku pisarskiego. Jej powieści porównywane są do twórczości Virginii Woolf. Głównymi bohaterkami czyni kobiety, a jej styl narracji – poetycki, symboliczny i oryginalny – inspiruje wielu pisarzy.

okładkowo
Stary ogrodnik mieszkający na tyłach posiadłości obserwuje życie bogatej rodziny w willi nad morzem. Co roku na wiosnę dom ożywa, zjeżdżają się gospodarze i służba. Kwitną latami pielęgnowane rabaty, zaczynają się ekstrawaganckie przyjęcia, zdarzają się romanse i prawdziwe miłości, zaś piękno ogrodu zdaje się oferować wszystkim raj na ziemi. Mieszkańcy i goście pływają w morzu, piją, dokuczają sobie i świetnie się bawią. Gdy któregoś dnia pojawia się nowy sąsiad i rozpoczyna się budowa jeszcze bardziej okazałej willi, wraz z nim odżywa przeszłość, na co nikt nie był gotowy. Beztroskę burzy brutalna rzeczywistość, która nie omija nikogo: ani bogatych, ani biednych, ani panów, ani sług.

„Ogród nad brzegiem morza” to powieść o miejscu, gdzie przyroda i ludzka historia splatają się w całość. Opowiada o poszukiwaniu sensu życia, miłości i skomplikowanych relacjach międzyludzkich.

Główny bohater (ogrodnik), zmaga się z osobistymi kryzysami i pragnie odnaleźć swoje miejsce w świecie, a ogród, którym się opiekuje symbolizuje nie tylko piękno natury, ale także proces przemiany i odrodzenia.
Rodoreda znakomicie oddaje klimat, do tego stopnia, że wręcz możemy poczuć zapachy i usłyszeć dźwięki opisywanych miejsc.

Całość jest bardzo poetycka i głęboka, naturalna i pełne życia, a postacie bliskie czytelnikowi. Pojawiają się tu tematy, takie jak miłość, strata, pamięć i nasze relacje z naturą. To nie tylko historia o osobistych zmaganiach, ale także refleksja nad tym, jak otaczający nas świat wpływa na nasze życie i decyzje.
Naprawdę piękna i wzruszająca lektura.

Wyd. MARGINESY

Preludium – Lucyna Olejniczak

Lucyna Olejniczak – Krakuska, która jak tylko może to dużo podróżuje, kiedyś „za chlebem”, teraz dla przyjemności. Autorka m.in książek pt.: „Dagerotyp. Tajemnica Chopina”, „Wypadek na ulicy Starowiślnej” i „Jestem blisko” „Opiekunka, czyli Ameryka widziana z fotela” oraz cykli książkowych: Kobiety z ulicy Grodzkiej, Lilie Królowej oraz najnowszego Pani na wrzosowisku z I t. pt. „Preludium”.

okładkowo
(…) Warszawa, rok 1830. Eliza Bielska, szesnastoletnia córka bogatego browarnika, marzy o karierze pianistki. Przyzwyczajona do życia w luksusie, nie przeczuwa, że rozpoczynające się właśnie Powstanie Listopadowe odmieni jej los na zawsze. Z powodu rewolucyjnej zawieruchy zarówno ona, jak i jej młodszy brat Stanisław muszą opuścić rodzinny dom.
Los rzuca Elizę do osnutego mgłą Londynu, gdzie dziewczyna zderza się z zupełnie nieznanym jej światem. Przestaje myśleć tylko o sobie i własnej karierze, kiedy na swej drodze spotyka osieroconą dziewczynkę, dziecko londyńskiej ulicy. Poznaje przy tym najmroczniejsze zakamarki miasta i panującą tam nędzę. Tymczasem Stanisław, który ukrył się przed carską policją na Litwie, wplątuje się w romans z żoną swego pracodawcy. Grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo.
Eliza pogodziła się już z myślą, że nigdy go nie zobaczy.
Czy aby na pewno?…

„Preludium” to z pewnością kolejna „klimatyczna” powieść Lucyny Olejniczak, jak zwykle niecierpliwie wyczekiwana przez wielu czytelników. Książka przykuwa uwagę już elegancką okładką, i nie mniej elegancką treścią, bo kto jak kto ale ta autorka dba o najdrobniejsze szczegóły w powieści (zdradziła to podczas jednego ze spotkań autorskich).
Wracając do książki, pisarka po mistrzowsku (po raz kolejny zresztą) łączy wątki osobiste bohaterów z szerszym kontekstem społecznym czy historycznym, co sprawia, że lektura staje się nie tylko przyjemnością, ale skłania nas, czytających, do głębszej refleksji, nad życiem i relacjami międzyludzkimi.

Narracja płynna i wciągająca, a postacie autentyczne i wielowymiarowe, co sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury. Książka porusza ważne tematy, takie jak miłość, przyjaźń, straty i poszukiwanie sensu w życiu. Do czytania dla każdego, kto szuka literackich doświadczeń pełnych emocji i głębokich przemyśleń.

A niebawem ciąg dalszy perypetii Elizy, czyli Pani na wrzosowisku pt. „Ostatni nokturn”.

Wyd. Prószyński i S-ka