Bezwład – Jessica Barry

Jessica Barry jest pseudonimem amerykańskiej autorki, wychowanej w małym miasteczku w Massachusetts. Pisarka studiowała literaturę angielską i historię sztuki na Uniwersytecie Bostońskim, a w 2004 roku przeprowadziła się do Londynu, gdzie ukończyła University College London. Napisała kilka romansów, natomiast „Bezwład” jest jej pierwszym thrillerem.

okładkowo
Allison Carpenter przeżywa katastrofę lotniczą w Górach Skalistych, lecz to dopiero początek jej walki o życie. Dziewczyna zna straszną tajemnicę, a wpływowi ludzie gotowi są ją zabić, by ukryć szokującą prawdę. Jeśli dowiedzą się, że przetrwała, ruszą za nią.
Nie odnaleziono ciała Allison, więc Maggie Carpenter, mieszkanka niewielkiego Owl’s Creek w Maine, wciąż ma nadzieję. Ona także skrywa tajemnicę – od śmierci męża nie rozmawiała z córką i nie wie nic o niej.
Podczas gdy Allison brnie przez dzikie góry, Maggie rozpaczliwie szuka odpowiedzi na kolejne pytania. Zagłębiwszy się w życie Allison, odkrywa, że w świecie pieniędzy i luksusu jej córka zmieniła się nie do poznania. Czy zdąży odkryć prawdę, żeby ją uratować?


Lubię thrillery, lubię ale te naprawdę dobre… i „Bezwład” taki właśnie jest, do tego czyta się lekko, szybko – cały czas na „piątym biegu”.

Fabuła sensownie skonstruowana i spójna, narracja dwutorowa (momentami z trzecią osobą). Do tego pięknie pokazana też strona typowo obyczajowa relacji rodzic-dziecko, jest mocno o miłości, żalu, winie, przebaczeniu i odkupieniu… majstersztyk, emocje na najwyższym „C”.
No i to co najważniejsze – nie udało mi się przewidzieć zakończenia, a to już wielki PLUS, każdej tego typu książki.

Jestem pod wielkim wrażeniem całości i oby takich więcej, od Pani Barry, bo „Bezwład” obezwładnił mnie całkowicie i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Polecam.

Bezwład, Jessica Barry, Dom Wydawniczy REBIS Sp. z o.o.
Wyd. Rebis

Poszukiwanie – Charlotte Link

Charlotte Link mieszka wraz z rodziną w Wiesbaden i nie bez kozery jest nazywana „Królową niemieckiego kryminału”. Jest autorką ponad dwudziestu książek, na podstawie wielu z nich nakręcono seriale. Czytałam niemal wszystkie, które ukazały się na naszym rynku. Najnowsza wydana w Polsce nosi  tytuł „Poszukiwanie”.

okładkowo
Na rozległych wrzosowiskach północnej Anglii znaleziono zwłoki zaginionej rok wcześniej czternastoletniej Saskii Morris. Niedługo potem ginie kolejna młoda dziewczyna, także czternastoletnia Amelie Goldsby. Policja w Scarborough ogłasza alarm. Czy w obu przypadkach chodzi o tego samego sprawcę? W mediach aż huczy o mordercy z wrzosowisk, komisarz Caleb Hale czuje coraz większą presję. W okolicy, z zamiarem sprzedaży rodzinnego domu, przebywa także sierżant Kate Linville ze Scotland Yardu. Przez przypadek poznaje zrozpaczonych rodziców Amelie i nie z własnej woli rozpoczyna śledztwo w sprawie dramatu, który z pozoru nie ma ani początku, ani końca. Niespodziewanie po kolejnej dziewczynie ginie wszelki ślad…

Czasami głęboko zastanawiam się kiedy Pani Link „skończą się” pomysły na książki, albo kiedy ja rozwiążę choć jedną z zagadek, to wtedy przestanę czytać jej powieści. Na razie jednak ani na jedno, ani na drugie się nie zapowiada 🙂
Ale do rzeczy, a raczej do powieści.

„Poszukiwanie” to Link na najwyższym poziomie, powieść czyta się szybko i z drżącymi dłońmi przerzuca strony, aby dowiedzieć się co dalej, a że autorka żongluje kilkoma wątkami, to nawet w pewnym momencie chciałam pominąć jeden, aby dowiedzieć się co w drugim. 

Świetnie skonstruowani bohaterowie, wartka akcja, zagadka dla mnie nie do rozwiązania, bo niby byłam blisko, a jednak to ni było „to”. Można by pisać i pisać, ale po co, zachęcam BARDZO BARDZO, aby przeczytać „Poszukiwanie, jak i inne książki tej pisarki.

Wyd. Sonia Draga


Kobieta w mroku – Vanessa Savage

Vaness Savage jest graficzką oraz ilustratorką. Dwukrotnie zdobyła walijskie stypendium literackie, jest też laureatkaą konkursu „First Crimes” wydawnictwa Myriad Editions. U nas ukazała się jej książka pt. „Kobieta w mroku”.

okładkowo
Po śmierci matki Sarah popada w depresję i przedawkowuje tabletki nasenne. Choć twierdzi, że to był wypadek, jej mąż Patrick i ich nastoletnie dzieci, nie są pewni czy mogą jej wierzyć. Patrick postanawia zacząć wspólne życie od nowa – tak się składa, że dom w którym mieszka jako dziecko, właśnie wystawiono na sprzedaż. Cena jest zaskakująco niska, ale umowa ma haczyk: piętnaście lat temu ściany rezydencji były świadkami brutalnego morderstwa żyjącej tam rodziny…

Nie będzie to przesadą, jeśli napiszę, że ta książka jest w pierwszej piątce najlepszych z tego roku (przeczytanych przeze mnie) – serio nie sądziłam, że jakiś thriller jeszcze jest w stanie tak mnie wciągnąć i zaskoczyć.

„Kobieta w mroku” na pewno wyróżnia się na tle innych z tego gatunku. – choć w sumie jest kilku gatunków mieszaniną (thriller, powieść grozy, sensacyjna). Sama historia ciekawa, mimo średniej oryginalności, za to jest klimat no i zakończenie, to już jazda bez trzymanki.

Na pewno spodoba się tym, którzy lubią elementy grozy w tego typu książkach. Plus – świetnie trzyma w napięciu i każe czytać, czytać, czytać, aby dowiedzieć się co dalej, co dalej, co dalej…
Polecam!

Wyd. Sonia Draga



Cold Storage. Przechowalnia śmierci – David Koepp

David Koepp jest amerykańskim scenarzystą i reżyserem filmowym. Jako scenopisarz pracował przy filmach, takich jak Park Jurajski, Mission: Impossible i Spider-Man. Natomiast jako reżyser znany jest z filmów Sekretne okno, Opętanie i Mroczne miasto. W moje ręce wpadła książka pt. „Cold Storage. Przechowalnia śmierci”.

okładkowo
Agent Pentagonu do spraw bezpieczeństwa narodowego i bioterroryzmu, Roberto Diaz, zostaje wysłany w celu zbadania podejrzenia biochemicznego ataku. Odkrywa coś znacznie gorszego niż znana do tej pory człowiekowi broń biochemiczna: organizm o wyjątkowej zdolności do mutacji, którego siła rażenia może doprowadzić do całkowitego zniszczenia życia na Ziemi. Aby nie dopuścić do globalnej katastrofy, Diaz ukrywa próbki niebezpiecznego organizmu w podziemnej chłodni, zbudowanej pod mało używanym magazynem wojskowym. Po dziesięcioleciach tkwienia w zapomnianej piwnicy obcemu organizmowi udaje się wydostać na zewnątrz. Wygłodniały atakuje w śmiertelnym szale. W pierwszej kolejności zagrożeni są niczego nieświadomi strażnicy dawnego obiektu wojskowego: Naomi Williams – samotna matka i Travis Meacham – były skazaniec. Jedyną osobą, która wie, jak powstrzymać zarazę, jest emerytowany już agent Diaz. Wszyscy troje stają przed ryzykownym wyzwaniem. Ich jedyną bronią są łut szczęścia, odwaga oraz… czarne poczucie humoru. Czy to wystarczy, aby ocalić ludzkość?

Autor w zasadzie nie ma aspiracji większych niż bawienie czytelnika, ale w końcu ktoś to musi robić i wyszło mu to całkiem dobrze 🙂
Akcja kręci się jak trzeba, do tego jest sporo fajnych pomysłów fabularnych – detali się nie czepiałam, bo i po co.
Dobrze, że książkę „popełniłam” po ostatnim obfitym grzybobraniu jeszcze w listopadzie, bo inaczej nie wiem co by było, gdyby to było przed, ha, ha
Czarny humor też daje radę.
Jak na debiut literacki scenarzysty pomimo pewnej sztampowości – wszystko daje radę i zapewnia rozrywkę na kilka godzin gdzieś w zacisznym kąciku z kawą lub ewentualnym słoikiem grzybków 🙂 na kolanach.

Wyd. Harper Collins

Kwiaty nad piekłem – Ilaria Tuti

Ilaria Tuti w dzieciństwie marzyła, żeby zostać fotografem, później skończyła ekonomię. Kocha morze, a mieszka w górach. Jej zamiłowaniem jest malarstwo, w wolnym czasie pracowała jako ilustratorka w wydawnictwie. Lubi powieści Donata Carrisiego. Na naszym rynku pojawił się niedawno I część cyklu o komisarz Teresie Battaglii pt „Kwiaty nad piekłem”.

okładkowo
W niewielkim włoskim miasteczku u stóp Alp turysta dokonuje makabrycznego odkrycia. Na leśnej polanie leży nagie ciało mężczyzny z wyłupionymi oczami. Na miejsce przybywa komisarz Teresa Battaglia, doświadczona profilerka, której ciało i mózg zaczynają odmawiać posłuszeństwa, oraz inspektor Massimo Marini, nowy w zespole. Oboje są zdeterminowani, by rozwikłać zagadkę morderstwa zdającego się nie mieć logicznego wyjaśnienia, lecz miejscowi nie chcą współpracować ze śledczymi. Szef lokalnej policji, Knauss, nie przyjmuje do wiadomości, że mordercą musi być ktoś z miasteczka – taki skandal z pewnością zaszkodziłby wizerunkowi kurortu, który utrzymuje się tylko dzięki turystom…
Wkrótce okolicą wstrząsa seria brutalnych napaści. Battaglia jest pewna, że wszystkie ofiary coś ze sobą łączy, lecz w tej układance brakuje zdecydowanie zbyt wielu elementów. By poskładać je w całość, będzie musiała stawić czoła także własnym słabościom i chorobie, która drąży jej umysł. (…) to nie tylko budzący dreszcze thriller, lecz także poruszająca historia osoby bezradnej w obliczu starzejącego się organizmu, który zawodzi w najmniej odpowiednich chwilach.


Kryminały i Thrillery wracają do mnie zawsze bliżej jesieni, nie wiem czy to taki mroczniejszy czas, że więcej ich czytam, i ten sezon kocykowo- czytaniowo-jesienny zaczęłam właśnie książką „Kwiaty nad piekłem”, która mocno wyróżnia się na tle innych tego typu powieści. 

Mamy tutaj bardzo dobrze przedstawiony (hermetyczny) wręcz duszny klimat pogranicza  włosko – austriackiego. Miejsce w którym wiadomo, że im nudniej i poprawniej na powierzchni, tym mroczniej i najbardziej mętnie pod nią… 

Komisarz Teresa Battaglia – zaskakuje, swoją osobowością, przenikliwością i… ułomnościami, pomimo których a może i dzięki którym potrafi rozwiązać wiele zagadek, by śledztwo doprowadzić do końca. Jest na prawdę wyjątkowa i sporo się o niej dowiadujemy, choć nie do końca wprost (między wierszami wrzucone informacje dają do myślenia).
Dla przeciwwagi naszej bohaterki jest jeszcze ów młody, gniewny inspektor Marini, z którym ścierają się niby dwa otoczaki w rwącym, górskim potoku – plus mocny za taki duet.

Całość czyta się szybko i sprawnie. Polecam.

Wyd. Sonia Draga

Elena wie. Twoja. – Claudia Piñeiro

Claudia Piñeiro – mieszka w Buenos Aires. Jest dziennikarką, dramatopisarką i scenarzystką telewizyjną. W 1992 roku zdobyła prestiżową nagrodę dziennikarską Pléyade. Od niedawna ponownie pisze fikcję literacką. Na naszym rynku ukazała się niedawno książka pt. Elena wie. Twoja. 

okładkowo
Elena wie
Elena żyje w rytm pigułek. Musi zażywać je w określonych odstępach, inaczej jej mózg przestanie wydzielać dopaminę, a wtedy ciało nie będzie jej słuchać. Każdy krok to wyzwanie. Każdy ruch to niewiadoma. Każdy dzień może przynieść pogorszenie, bo poprawa po prostu jest niemożliwa.
Mimo tego wszystkiego Elena wyrusza w drogę, która dla zdrowego człowieka byłaby banalnie prosta, a dla niej stanowi prawdziwą mękę. Musi dojść na stację kolejową i pojechać do centrum miasta, znaleźć dom, w którym mieszka pewna kobieta, bo tylko ona może pomóc Elenie poznać prawdę o Ricie. Rita, córka Eleny, nie żyje od paru miesięcy. Wszyscy powtarzają, że to samobójstwo. Elena wie, że to niemożliwe.

Twoja
Inés Pereyra: zawsze zadbana i uśmiechnięta, troszczy się o dom, męża i córkę. Idealna pani domu, wyrozumiała i ułożona. Jednak pewnego dnia Inés znajduje w rzeczach męża kartkę z narysowanym szminką sercem i podpisem „Twoja”. I teraz już wie, że Ernesto ją zdradza. Pewnego wieczora śledzi męża i staje się mimowolnym świadkiem śmierci jego kochanki.
Co zrobi Inés? Wszystko, by uratować swoje małżeństwo, by jej wygodne życie rodzinne nie ucierpiało przez ten incydent. Inés, dyskretnie i z tylnego siedzenia, bierze sprawy w swoje ręce.


Elena wie. i Twoja. to dwie oddzielne historie, niezależne od siebie opowiadania składające się na książkę. Pierwsze to myśli rzeka – chorej, zależnej od leków kobiety, która bez odpowiednich środków nie jest w stanie nawet się ruszyć.
Całość przekazana w chłodnej narracji naprawdę robi wrażenie. Jest ciężko, duszno i smutno, ale warto skupić się ciut bardziej i zatrzymać przy historii Eleny, która wie…  

Piñeiro w drugiej historii wykreowała osobę (kobietę) bezwzględną i zimną, jak to się mówi „nie w ciemię bitą”, która doskonale (aż za doskonale) potrafi o siebie zadbać, a wachlarz środków jakiego używa, by osiągnąć to, co chce, jest na prawdę szeroki. W tym opowiadaniu jest lżej w odbiorze, po prostu inaczej.
Ciekawym zabiegiem literackim, jest już samo zestawienie obu – tak różnych opowiadań. Choć tak naprawdę nie wiem, które z nich spodobało mi się bardziej. 

Wyd. Sonia Draga



Papierowe duchy Julia Heaberlin

Julia Heaberlin jest amerykańską dziennikarką i autorką thrillerów psychologicznych. Wychowała się i mieszka wraz z rodziną w Teksasie. Na naszym rynku ukazały się jej dwie powieści. Pierwsza to Polne kwiaty i najnowsza pt. Papierowe duchy

okładkowo

Mapa Teksasu oznaczona trzema czerwonymi punktami niczym kroplami krwi. Seryjny morderca, który twierdzi, że cierpi na demencję. Tajemnicza młoda kobieta, domagająca się odpowiedzi.

Carl Louis Feldman za młodu był słynnym fotografem. To było kiedyś, w innym życiu, zanim jeszcze został skazany za morderstwo młodej kobiety. Uniewinniono go z powodu demencji, od tamtego czasu leczy się w specjalistycznym ośrodku. Do momentu, gdy pojawia się w nim jego córka, która chce zabrać go na wycieczkę…

(…) Carl nie wierzy jej za grosz, gdy próbuje mu wmówić, że jest jego córką. Gdy z kolei on twierdzi, że nie pamięta, aby kiedykolwiek zamordował jakąś dziewczynę – ona nie wierzy jemu. Które z nich kłamie? A może kłamią oboje?

Thriller powieściowy tak bym określiła tę książkę – został napisany pięknym i dopracowanym językiem. Do tego dochodzą elementy powieści drogi, więc czego chcieć więcej.
Nie ma nudy, jest za to ciekawa – intrygująca mocno fabuła, mnóstwo zmyłek i zagadek. Powieść aż kipi od emocji i to nie tylko tych mrocznych.

Dużo miejsca poświecono fotografii (przypomniały mi się z dzieciństwa godziny spędzone w ciemni, gdy tato wywoływał zdjęcia – zawsze bardzo chciałam mu pomagać), czyni rzecz jeszcze ciekawszą.

Do tego po raz pierwszy spotkałam się z tak obszernie potraktowanym problemem demencji w powieści. Wyszło bardzo dobrze, sporo kwestii do rozmyślania (nie tylko natury moralnej) jeszcze długo po przeczytaniu lektury. 

Zacna pozycja i warta uwagi. 


Wyd. WAB



Sierota, bestia, szpieg – Matt Killeen

Matt Killeen urodził się w Birmingham, w Wielkiej Brytanii w czasach spodni „dzwonów” i ogólnej szarości. Nie wiedział długo czym ma się w życiu zająć,  było i marzenie o muzyce (gitara) zanim w końcu powrócił do słów… na naszym rynku ukazała się pierwsza część większego cyklu pt. Sierota, Bestia, Szpieg.

okładkowo
„Bękarty wojny” dla nastolatków. Lato roku 1939. Dla Żydów dobry moment na opuszczenie Berlina już dawno minął. Po tragicznej w skutkach próbie ucieczki piętnastoletnia Sara – sprytna i impulsywna gimnastyczka – zostaje sama jak palec. Ale gdy już się wydaje, że szczęście ją opuściło, los stawia na jej drodze brytyjskiego szpiega, a ten składa jej propozycję nie do odrzucenia. Jeśli Sara pomoże mu w pewnej niebezpiecznej misji, on wywiezie ją z Niemiec. Sara przyjmuje więc fałszywą tożsamość, wstępuje do elitarnej szkoły dla córek nazistów i rozpoczyna grę o wszystko.

Dobrze, że intrygujący tytuł i elegancka okłada zwróciły od razu moja uwagę… bo Sierota, Bestia, Szpieg nie jest jedynie świetną powieścią sensacyjno – przygodowo – wojenną i nie jest (za co mam żal do kogoś kto redagował notkę na okładkę) tylko dla młodzieży, bo wielu młodych ludzi po nią niestety nie sięgnie, szukając łatwej lektury, którą ta nie jest. Z drugiej strony dorosły czytelnik z powodu łatki „dla młodzieży” też może po nią nie sięgnąć. Ja raczej nie sięgam, po typowe młodzieżówki, na szczęście ta typowa nie jest 🙂

Ale do rzeczy. Książka w swej fabule jest niezwykle prawdziwa i opowiada o wielu realiach II wojny światowej (np. Kryształowa Noc). Natomiast w fikcyjnych wątkach autor ukazał lęk, cierpienie, czy samotność wszystkich dzieci, które wpadły w tryby wojennej machiny.
Powieść to też hołd złożony dzieciom, które mimo strachu, czy ograniczeń (nie tylko fizycznych) nie poddawały się i walczyły, na różnych frontach i różnymi sposobami.
Rzecz niesamowita, wielka, świetnie napisana, trzymająca w napięciu od początku do końca, momentami bardzo, bardzo bolesna zarówno w sferze psychicznej jak i dosłownie – fizycznej. Sama nie mogłam wyjść z podziwu, jak bądź co bądź facet umiał wcielić się w nastoletnią osobę, na dodatek płci przeciwnej… a zrobił to mistrzowsko.

Zachęcam też do przeczytania autorskiej notki na końcu książki, zyskujemy w ten sposób lepszy obraz całość – naświetla i tłumaczy wiele z pobudek, które skłoniły Killeena do napisania książki.

Już czekam na kolejną część.

 

Wyd. Media Rodzina

Lissy – Luca D’Andrea

Lissy Luca D’Andrea – to włoski pisarz z Bolzano gdzie mieszka i pracuje do dziś. Absolwent filologii niemieckiej i socjologii literatury, od 10 lat nauczyciel włoskiego w szkole. Jest autorem m.in. trylogii fantasy dla młodzieży. Stworzył też scenariusza do serialu obyczajowego Mountain Heroes, przybliżającego  życia i akcji ratowników górskich w Dolomitach.  Do jego ulubionych autorów należą: S. King, Jo Nesbo, J. Deaver, Stieg Larsson, Cormac McCarthy’czy H.P. Lovecraft. najnowsz książka tego pisarza nosi tytuł: Lissy.

okładkowo
Marlene, piękna, młoda kobieta uciekając od przeszłości zdecydowała się wyjść za Herr Wegenera, bogatego kryminalistę. Po latach decyduje się odejść od męża, a uciekając zabiera coś bardzo wartościowego.

Podczas ucieczki dochodzi do wypadku, Marlene rozbija samochód i traci przytomność. Na ratunek zjawia się Simon Keller – tajemniczy pustelnik mieszkający wysoko w górach. Mężczyzna pochodzi z rodziny, w której od pokoleń przepisuje się Biblię, hoduje świnie, a jednej z nich nadaje zawsze imię zmarłej siostry Lissy. Keller zajmuje się Marlene, powoli zaczyna się budować między nimi przedziwna więź…Tymczasem Herr Wegener rozpoczyna poszukiwania żony. Jej zniknięcie wywołało niebezpieczne skutki, uderzające w potężną organizację przestępczą. Do poszukiwań zostaje zaangażowany bezimienny zaufany człowiek. To oznacza wyrok: Marlene musi zginąć. Czy Keller zdoła ją ochronić? A czy Marlene rzeczywiście może zaufać Simonowi?Lissy to wstrząsająca powieść o poczuciu winy, miłości i poświęceniu.

Dawno nie czytałam książki, w której tak trudno przewidzieć co się wydarzy. Pisarz jest bardzo dobry w myleniu tropów. Tutaj nie ma przypadkowości, wszystko jest po coś, każde najkrótsze nawet zdanie czy wyraz.

A prawda… cóż, na pewno trzeba książkę przeczytać od początku do końca, aby ją poznać.

W powieści poznamy też różne oblicza człowieczeństwa oraz tego do czego jest zdolny człowiek, aby przeżyć i jakie postacie potrafi przybierać zło.

Podobała mi się również fabuła poprowadzona z perspektywy kilku osób, czyni to książkę jeszcze ciekawszą. Do tego dochodzą szczegółowo skonstruowani bohaterowie (jest sporo retrospekcji).

Proza perfekcyjnie wycyzelowana – polecam.

 

 Wyd. WAB

Moja najdroższa – Gabriel Tallent

Gabriel Tallent urodził się w Nowym Meksyku, dorastał na wybrzeżu Mendocino. W 2010 roku otrzymał tytuł licencjata na Uniwersytecie Willamette. Mieszka w Salt Lake City. Moja najdroższa to jego pierwsza książka na naszym rynku.

okładkowo
Przejmująca historia o żądzy władzy nad drugim człowiekiem. I ocaleniu.
Najgłośniejszy amerykański debiut 2017 roku.
Turtle Alveston ma czternaście lat i problemy z czytaniem. Potrafi za to świetnie strzelać, posługiwać się nożem i przez wiele dni wędrować po lesie, żywiąc się tym co upoluje. W zapuszczonym domu w środku lasu wychowuje ją apodyktyczny ojciec, który wierzy, że ludzkość jest na krawędzi katastrofy. Chory z miłości, izoluje córkę od otoczenia, całkowicie kontroluje jej życie, znęca się nad nią psychicznie i fizycznie. Ale Turtle wciąż jest dla niego ukochaną córeczką. Jego najdroższą własnością.

Dziewczyna nie jest jednak bezbronną ofiarą. Żeby wyzwolić się spod władzy ojca potwora, wykorzysta przeciwko niemu wszystko, czego właśnie on ją nauczył.

Takie książki gdzie pojawiają relacje rodzinne bynajmniej nie wzorcowe, a raczej patologiczne (czy kazirodcze jak tu) nie są dla mnie łatwe, zwłaszcza odkąd mam dzieci, ale nie unikam ich, bo temat jest ważny i mówić o tym trzeba.

Powieść czytałam dość długo, odkładając często, bo z gardłem ściśniętym momentami i zaciśniętymi pięściami.

Fabuła skonstruowana dobrze z dobrym tempem samej akcji. Końcówka zaskakuje nawet bardzo.

Pisarz z pewnością ma ogromny potencjał i jak na debiut, to bardzo udana, choć mroczna i trudna lektura, momentami nawet mocno drastyczna.
Ważna książka, którą trzeba przeczytać.

 

 Wyd. Agora