Siedem dni razem – Francesca Hornak

Francesca Hornak jest dziennikarką i pisarką, jej pierwsza książka na naszym rynku wydawniczym nosi tytuł Siedem dni razem i jest o świętach właśnie, czyli jak najbardziej na czasie.

okładkowo
Dowcipna, pełna celnych obserwacji powieść o tym, co czeka rodzinę, gdy podczas świąt zmuszona jest odbyć tygodniową kwarantannę…

Rodzina Birchów wyjeżdża na święta Bożego Narodzenia do podupadającej wiejskiej posiadłości. Będą odcięci od świata przez siedem dni. A że w Weyfield nawet wi-fi pozostawia sporo do życzenia, są więc skazani na własne towarzystwo. Winny temu jest wirus haag i Olivia, która leczyła w Afryce ofiary epidemii i musi odbyć tygodniową kwarantannę – tym razem wspólnie z rodziną. Emma i Andrew cieszą się, że święta spędzą wreszcie z dwiema córkami, bo Olivia, starsza z nich, rzadko gości w domu.
Młodsza córka, Phoebe, zajmuje się wyłącznie sobą i swoim ślubem, który planuje dopiero za rok. Andrew zamyka się w gabinecie, gdzie pisze złośliwe recenzje restauracji i wspomina dni dawnej chwały, gdy pracował jako korespondent wojenny. Emma ukrywa tajemnicę, która wywróci życie rodziny do góry nogami.

W narzuconej, nie zawsze wygodnej bliskości nic nie może pozostać długo w ukryciu. Gdy na światło dzienne wychodzą kolejne sekrety i zadawnione urazy, największym wstrząsem okaże się niespodziewany gość, który nagle stanie na progu.

Oj, tak, oj tak nie ma to jak Święta w rodzinnej atmosferze i z rodziną w komplecie. Dla jednych błogosławieństwo, dla innych przekleństwo to pewne. Najważniejsze aby nie dać się zwariować, choć zbyt poważnie do wszystkiego też podchodzić nie można. I ta książka jest doskonałym tego przykładem, ponieważ nic tak nas nie obnaża jak wspólnie spędzony czas, zwłaszcza ten wbrew naszej woli…
Książka to wnikliwe studium rodziny z jej blaskami i cieniami, z odnajdywaniem ciepła i bliskości. Przybliża nam problem „ponownej nauki rozmowy”, zwłaszcza teraz gdy przez nowe technologie i pędzący do przodu świat tak bardzo potrafimy się od siebie oddalić.
To taki śmiech przez łzy, gdy próbujemy w jeden (w tym wypadku siedem dni) naprawić, zbudować coś na co pracuje się cały rok, całe lata, całe życie…

Powieść cudownie do refleksji świątecznych i powinna znaleźć się pod choinką z napisem „Dla całej rodziny” 🙂

 

HarperCollins

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *