Czarownice z Baskonii – Bernadette Pécassou-Camebrac

Bernadette Pécassou-Camebrac jest Baskijką, autorką poczytnych powieści często nawiązujących do historii jej rodzinnego regionu. Zanim zaczęła pisać pracowała jako dziennikarka i realizatorka telewizyjna. „La Belle Chocolatière” (2001), której akcja rozgrywa się w Lourdes, odniosła ogromny sukces, więc autorka postanowiła poświęcić się już tylko pisaniu. W powieściach przedstawia wyraziste bohaterki z różnych warstw społecznych oraz stara się przywrócić kobietom ich właściwe miejsce w historii. Na naszym rynku ukazała się książka „Czarownice z Baskonii”.

okładkowo
Jest rok 1609. Do Baskonii, przesiąkniętej pogańskimi obrzędami i mitami, przybywa z misją wykorzenienia czarów wysłannik Henryka IV, Pierre de Lancre, w otoczeniu oddziału zbrojnych. Z fanatyczną gorliwością tropi ludzi podejrzanych o układy z diabłem. Misja trwa dwa miesiące, na stosie ginie co najmniej osiemdziesiąt kobiet, wiele osób doświadcza tortur, jeszcze więcej jest więzionych w nieludzkich warunkach. Czasem, by trafić na stos, wystarczy być kobietą…
Na surowej ziemi Basków, opuszczonej przez mężczyzn, którzy wypłynęli w morze, splatają się losy czterech wspaniałych kobiet – pięknych i niezależnych. Gracjana, posługaczka kościelna oczekująca powrotu ukochanego z wyprawy wielorybniczej, jako pierwsza pada ofiarą de Lancre’a. Amalia, kochana i szanowana przez wszystkich uzdrowicielka, szybko dostrzega zagrożenie dla całej społeczności. Murgui, młoda dziewczyna o cygańskiej urodzie, od lat odtrącana przez otoczenie z powodu obcych rysów twarzy, ulega żądzy zemsty. Lina, zgwałcona w dzieciństwie, para się prostytucją i jest gotowa zrobić wszystko, aby uciec od biedy i pogardy.

„Czarownice z Baskonii” to dość nietypowa powieść. Bohaterowie (z naciskiem na bohaterki) są niesamowicie skonstruowane – prawdziwe, nie papierowe. Mimo, że fabuła oparta została na historycznych wydarzeniach i osobach, to mam ogromny szacunek i podziw dla samej autorki za tak wnikliwe „obrobienie tematu” oraz wplecenie prawdy w fikcję literacką.

Całość czyta się świetnie, z całym wachlarzem towarzyszących nam emocji – od zaskoczenia, przez zachwyt i zadziwienie do smutku, lęku a nawet przerażenia. Mimo akcji sprzed kilku stuleci to tak wiele się znów nie zmieniło (w  przedmiotowym traktowaniu ludzi, a zwłaszcza kobiet)  w wielu miejscach, czy aspektach jest bardzo podobnie.
A wszystko wzięło się tak naprawdę z lęku i niezrozumienia… A kogo, to chyba już mówić nie trzeba, tylko przeczytać tę książkę – koniecznie!!!

Ja już przymierzam się do kolejnych tego wydawnictwa, a na kolejne książki Pani B.Petassou niecierpliwie czekam

Wydawnictwo Nowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *