Gabriel Tallent urodził się w Nowym Meksyku, dorastał na wybrzeżu Mendocino. W 2010 roku otrzymał tytuł licencjata na Uniwersytecie Willamette. Mieszka w Salt Lake City. Moja najdroższa to jego pierwsza książka na naszym rynku.
okładkowo
Przejmująca historia o żądzy władzy nad drugim człowiekiem. I ocaleniu.
Najgłośniejszy amerykański debiut 2017 roku.
Turtle Alveston ma czternaście lat i problemy z czytaniem. Potrafi za to świetnie strzelać, posługiwać się nożem i przez wiele dni wędrować po lesie, żywiąc się tym co upoluje. W zapuszczonym domu w środku lasu wychowuje ją apodyktyczny ojciec, który wierzy, że ludzkość jest na krawędzi katastrofy. Chory z miłości, izoluje córkę od otoczenia, całkowicie kontroluje jej życie, znęca się nad nią psychicznie i fizycznie. Ale Turtle wciąż jest dla niego ukochaną córeczką. Jego najdroższą własnością.
Dziewczyna nie jest jednak bezbronną ofiarą. Żeby wyzwolić się spod władzy ojca potwora, wykorzysta przeciwko niemu wszystko, czego właśnie on ją nauczył.
Takie książki gdzie pojawiają relacje rodzinne bynajmniej nie wzorcowe, a raczej patologiczne (czy kazirodcze jak tu) nie są dla mnie łatwe, zwłaszcza odkąd mam dzieci, ale nie unikam ich, bo temat jest ważny i mówić o tym trzeba.
Powieść czytałam dość długo, odkładając często, bo z gardłem ściśniętym momentami i zaciśniętymi pięściami.
Fabuła skonstruowana dobrze z dobrym tempem samej akcji. Końcówka zaskakuje nawet bardzo.
Pisarz z pewnością ma ogromny potencjał i jak na debiut, to bardzo udana, choć mroczna i trudna lektura, momentami nawet mocno drastyczna.
Ważna książka, którą trzeba przeczytać.

