Anna Broda jest z wykształcenia socjologiem. I z zapamiętaniem śledzi kulinarne trendy, obyczaje oraz historie polskiej kuchni. A z tego co widać na zdjęciu (na skrzydełku okładki) badania „terenowe”, które prowadzi w tej materii, specjalnie jej w boczki nie poszły – pozazdrościć 🙂
Teoria zakalca Dagny Przybyszewskiej – to jej debiut literacki.
okładkowo
To ujmująca, terapeutyczna powieść z gatunku chick-lit, osadzona w realiach krakowsko-warszawskich. Narrator w subtelny sposób szydzi z przywar ludzi wielkiego miasta, rozciągając to jednakże na każdego, kto usiłuje przypisać sobie wyjątkowość tylko z uwagi na miejsce, z którego pochodzi. Ciepła, pełna humoru opowieść o kobiecie, która nie potrafi zrealizować swoich marzeń i żyje w cieniu apodyktycznego narzeczonego z pewnością znajdzie wielu odbiorców na polskim rynku wydawniczym.
Pani Broda w subtelny i pełen uroku sposób ukazuje, że jej brzydkie kaczątko ma szansę na rozwinięcie skrzydeł, prowadzi narrację w delikatny, pokrzepiający sposób. Unika smutnych obrazów, ich grozę osłabia humorem i groteską, nie przygnębia czytelnika smutnymi obrazami. Szydzi z krakowskiego kołtuństwa nie gorzej niż Gabriela Zapolska, posługując się groteską i odniesieniami do tzw. krakowskich legend miejskich, między innymi o krakowskiej cyganerii artystycznej, szczególnie o Dagny Przybyszewskiej i jej wielkiej miłości do Stanisława Przybyszewskiego.
Dekadentyzm zawsze był mi bliski 🙂 A sztuki Gabrieli Zapolskiej potrafiły jak mało co poprawić humor, więc siłą rzeczy musiałam sięgnąć po Teorię zakalca Dagny Przybyszewskiej, która okazała się przesympatyczną obyczajówką.
Główna bohaterka od razu budzi sympatię i przez całą książkę kibicowałam mocno jej poczynaniom.
Całość niesie ze sobą ogromne ładunki ciepła i pozytywnego myślenia. Jest też o miłości bardzo ładnie i bez banału. Jest i o świecie – ludziach trochę ironicznie – w krzywym zwierciadle – w którym w końcu przeglądamy się codziennie. Dość prześmiewczo, ale bez zbytniego szyderstwa, bez wrednej złośliwości.
Jak na literaturę rozrywkową przystało czyta się szybko i przyjemnie i całkiem inteligentna rozrywka nie tylko dla krakusów.

Z ciekawością to przeczytałem