Dziesięć tysięcy drzwi – Alix E. Harrow

Alix E. Harrow- historyczka z dużą ilością wysokich kar bibliotecznych 🙂 Miesza w Kentucky z mężem i na wpół dzikimi dziećmi. Wielokrotnie nominowana w dziedzinie fantastyki. „Dziesięć tysięcy drzwi” to jej debiut literacki, także na naszym rynku wydawniczym.

okładkowo
W ogromnej rezydencji pełnej egzotycznych skarbów, w której upływa jej młodość, January Scaller sama stanowi nie lada osobliwość. Będąc podopieczną bogacza pana Locke’a, ma wrażenie, że niewiele różni się od eksponatów na ścianach jego willi: jest tu wprawdzie otoczona opieką, ale zarazem czuje się ignorowana i kompletnie nie na miejscu. Wszystko zmienia się, gdy w jej ręce wpada tajemnicza księga – spowita wonią innych światów, kryje w sobie opowieść o sekretnych drzwiach, miłości, przygodzie i niebezpieczeństwie. Każda jej strona przynosi odkrycia z trudem dających się objąć rozumem prawd o tym, czym jest świat. January stopniowo zaczyna też rozumieć, że historia przedstawiona w książce powiązana jest z jej własnym losem…

Od czasów „Rękopisu znalezionego w Saragossie” uwielbiam powieści szkatułkowe, więc i tej nie mogłam przepuścić, choć zupełnie innej i dla innego odbiorcy…

Zaintrygowana książką sięgnęłam po nią najszybciej jak się dało. Na tę lekturę trzeba się przestawić, wgryźć w nią, a potem smakować i jaka to uczta 🙂 Akcja wciąga ze strony na stronę coraz bardziej, zmierzając ku naprawdę zacnemu zakończeniu.
Przenikanie się świata rzeczywistego z fantastycznym zostało bardzo umiejętnie nakreślone, a bohaterka „dobrze skrojona”. Poruszono tutaj również bardzo realne problemy nietolerancji, rasizmu czy poniżania (zwłaszcza wobec kobiet). 
Na koniec nie zapomnijmy o okładce, tym pierwszym wabiku, która jest przepiękna i cudnie współgra z całością.

Przekonajcie się sami co się kryje za tymi drzwiami…

Wyd. IUVI

Zadra – Krzysztof Piskorski

Krzysztof Piskorski –  to pisarz o niezwykłej wyobraźni i rozmachu, zaskakujący w kreowaniu niezwykłych światów.  W książce Zadra zderzył m.in. historię wojen napoleońskich ze steampunkiem i fantastyką (wydania 2009, 2010, 2018). Jest zdobywcą dwóch złotych wyróżnień nagrody im. Żuławskiego (za „Zadrę” i „Cienioryt”). Zadra, powraca po latach w nowym, rozszerzonym, jednotomowym wydaniu.

okładkowo
Rok 1819. Energia próżni pchnęła Europę w nową erę. Niebo zarasta trakcjami etherowej kolejki, uczeni projektują maszyny liczące, a cewki Morthiene’a zasilają równie potężne, co niestabilne bramy. Młody wynalazca Maurice Dalmont wpada na trop tajemniczego odkrycia, podczas gdy narzeczony jego siostry, Stanisław Tyc, rusza w szeregach Legii Nadwiślańskiej do Nowej Europy, by walczyć o ziemie, które Napoleon obiecał Polakom. Ether jest jednak zdradliwy, a Nowa Polska to miraż skrywający mroczny sekret.

Oto świat, jakiego jeszcze nie widzieliście. Szable i etherowe kulomioty. Cylindry i telepatyczne obręcze. Armaty i żywe trupy. Dorożki i powietrzna kolej. Koronkowe parasolki i szamańska magia. Początek nowej epoki – oraz wynalazek, który może ją przedwcześnie zakończyć.

Do powieści z nurtu steampunk przybierałam się długo za długo, bo i nie wiedziałam w sumie od jakiej zacząć… aż padło na Zadrę Krzysztofa Piskorskiego. I to był strzał w dziesiątkę – literacka uczta!

Co jak co ale klimat powieść ma niesamowity, a sama narracja wbija w fotel. Od początku wciągają świetnie „skrojone” dialogi. Bohaterów multum też nie pozwala się nudzić, w tym postacie historyczne zgrabnie wplecione w fabułę.
Mimo fantastycznej i bardzo rozrywkowej formy powieści jest w niej miejsce i na patriotyzm – przekonajcie się sami.

Z niecierpliwością czekam na kolejne wieczory z prozą tego autora.

 

 Wyd. Literackie