Kurtyka. Sztuka wolności – Bernadette McDonald

Bernadette McDonald urodziła się w Kanadzie w prowincji Saskatchew, dorastała na rodzinnej farmie. Studiowała historię muzyki i doskonaliła muzyczny warsztat. Od dwudziestu lat pracuje w The Banff Cente. W ramach działań Mountain Culture, nowego działu The Banff Centre, zaczęła pracować nad projektami literackimi – na początku jako edytor, w późniejszym czasie również jako autor.

 okładkowo
Kurtyka. Sztuka wolności” – pierwsza biografia Wojtka Kurtyki, laureata Złotego Czekana za całokształt dokonań wspinaczkowych, którego przejście Świetlistej Ściany Gasherbruma IV zostało uznane za jedno z najważniejszych dokonań XX wieku. Partnerami wspinaczkowymi Kurtyki były alpejskie legendy swoich czasów: polski himalaista Jerzy Kukuczka, szwajcarski przewodnik górski Erhard Loretan czy brytyjski alpinista Alex MacIntyre.

 

Choć to książka biografia, to czytając ją ma się wrażenie jakbyśmy wchodzili w sam środek złotej ery polskiego himalaizmu. Były to lata komunizmu, poszukiwania wolności, którą wielu, podobnie jak Wojciech Kurtyka, odnalazło w górach. Już pierwsze zetknięcie z górami utwierdza go w przekonaniu, że to jego przestrzeń, a po pierwszym doświadczeniu ze skałą, ze wspinaczką (w roku 1968) jest już pewny, co będzie jego drogą, pasją, życiem. Jakby to było czymś naturalnym. I tak zaczyna się przygoda – najpierw turnie Sokolików w pobliżu Jeleniej Góry, później ukochane Tatry, Alpy, Hindukusz, aż po najwyższe szczyty Karakorum i Himalajów.

Dla mnie osobiście jednym z najciekawszych fragmentów biografii jest opowieść o wejściu na Kuh-e Bandakę, pod przewodnictwem Andrzeja Zawady. Może też dlatego, że mam jeszcze dobrze w pamięci tę samą wyprawę, tyle że opisaną przez Johna Portera w książce „Przeżyć dzień jak tygrys”, poświęconej pamięci Aleksa MacIntyre‚a. Jak niezwykłe może być doświadczenie góry, nazwanej przez Kurtykę Mordorem, jak zdobyć górę piekielnie trudną, jak wspinać się w deszczu odłamków skalnych… Na tej górze, jak czytamy, doświadczyli skrajnego strachu, ale też niezwykłego bogactwa wspinania. Kurtyka niezwykle ciepło wspomina Aleksa, z którym znakomicie czuł się w górach. Dla nich obu styl alpejski oznaczał sztukę życia, sztukę wolności, której nie mogli się oprzeć.

Na rok 1983 Kurtyka zaplanował wyprawę na Gaszerbrumy z Aleksem i Jurkiem Kukuczką w składzie, miał to być ten magiczny zespół, gdy przyszła wieść o tragicznej śmierci Aleksa na Annapurnie. Wyprawa skurczyła się do dwóch uczestników, mimo to okazała się wyjątkowo udana, wyprzedzająca swoje czasy, podczas której wytyczone zostały dwie nowe drogi na ośmiotysięczniki.

O parze Kukuczka-Kurtyka powiedziano, napisano już wiele, jednak z tych stron mamy okazję poznać perspektywę Kurtyki i to ten najpewniejszy punkt widzenia.  Zapisy poświęcone wspólnej wspinaczce tych dwóch wybitnych polskich himalaistów są wyjątkowe, barwne pod wieloma względami. To historia, którą warto znać. I ta wspinaczka na dużych wysokościach, bez specjalnej asekuracji, na nowych drogach, przepełniona wolnością, radością, pięknem gór, ale też doświadczeniem skrajnego wysiłku, zimna, strachu.

Zawarte w książce liczne zdjęcia zachwycają, znakomicie ilustrują tamte czasy, góry, przebyte drogi. Widać na nich wielu przyjaciół wspinaczkowych Kurtyki. Jest to biografia niezwykle inspirująca – i to nie tylko dla zainteresowanych wspinaniem, górami, ale dla każdego kto szuka piękna i pasji w swoim życiu.

(za recenzję dziękuję miłośnikowi książek o górach – Adamowi Kuchcie)

Wyd. Agora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *