Kawowe… cz.2

Dawniej Władze kościelne uważały, ze kawa sama w sobie, skoro pochodzi od niewiernych (Arabów), to na pewno jest dziełem szatana. Ale po dosłownym ochrzczeniu przez jednego z papieży, który sam chciał stwierdzić „gdzie jest ten diabeł zaparzony” (nie pamiętam którego, a sprawdzać mi się nie chce), została dopuszczona do bezgrzesznej konsumpcji… ;-). Monopol (arabski) kawowy załamał się wraz z rozpoczęciem„ery” kolonialnej. Wiadomo było, że wcześniej czy później ziarna zostaną wykradzione (tak jak to było kiedyś z jedwabnikami) i dotrą na plantacje Ameryki Płd. W XVII w. jedynie kolonie Francji nie posiadały sadzonek kawowych. Natomiast już w XIX w. kawa stała się mocnym towarem handlowym, pożądanym przez rynki konsumenckie. Po tzw. „wolnej amerykance” cenowej; dopiero w latach 60 XX w. podpisano deklarację zapewniającą producentom stałe ceny i ustalony udział w rynku. Współcześnie kawa jest, po ropie naftowej, najlepiej sprzedającym się towarem i najbardziej zyskownym.

Pierwszą angielską kawiarnię otwarto w Oksfordzie w 1650 roku. Była własnością tureckiego Żyda o imieniu Jakub (ang. Jacob lub Jacobs).W Londynie podobny lokal rozpoczął działalność dwa lata później. Napój zyskiwał ogromną popularność za oceanem. W 1670 rozpoczęła działalność pionierska kawiarnia w Bostonie. Holandia w 1658 roku założyła pierwsze uprawy na Cejlonie, a w 1719 roku Portugalczycy wykradli sadzonki kawowe i założyli plantacje w Brazylii, to dzięki nim kawa z elitarnego napoju stała się ogólnie dostępna. Wypija się jej ok. 400 mld. filiżanek rocznie na świecie.

Babcia mojej koleżanki (Julia) robiła najlepszą kawę po turecku: 1/3 filiżanki to kawa, 1/3 to wrzątek, a ostatnia część to najtłustsza i najpyszniejsza śmietanka na świecie (na pewno nie była ze sklepu), cukier plus do tego szczypta babcinego uroku i extra pączki jej wyrobu. Ech…minęło z 15 lat a ja jeszcze pamiętam ten smak i aromat. A babcia Julcia na pewno teraz robi najlepszą kawę w całym Niebie…

4 Replies to “Kawowe… cz.2”

  1. Wspaniały rys historyczny 🙂 U mnie pierwsza kawa o 6-tej rano 🙂 musi być mocna i biała. Lubię, oj lubię i to kilka razy dziennie 🙂 A pączek ? Oczywiście najpyszniejszy z konfiturą z Róży :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *