Anne Rivers Siddons – Debiutantka z różkami…

W trakcie buszowania w BP ciągle natykałam się na jedną książkę, a raczej ona na mnie łypała z półki… no to się wreszcie zdenerwowałam, miarka się przebrała i wypożyczyłam ją, co mi pozostało. I bardzo dobrze, bo książka okazała się być ciekawa a jej autorka kolejnym moim „odkryciem”. Pani Siddons już jakiś czas żyje na tym świecie i swoje wie (ur.1936r w Atlancie/Georgia), czemu doskonale daje wyraz w swoich książkach. Zachęcona pierwszym tytułem Uciekłam na wyspę, wypożyczyłam jeszcze Zdarzyło się pewnego lata, a z allegro (za grosze) nabyłam Kuzynkę Norę oraz Byłam szczęśliwa w Low Country (tej jeszcze nie czytałam). Po Uciekłam … przez pierwszych sto stron Zdarzyło się … miałam wrażenie: no nie znów podobny schemat itd. Ale nie, jednak nie do końca, potem sytuacja (fabuła) zaczęła się zmieniać i wyszło co innego niż się zapowiadało, schemat się nie potwierdził i zakończenie nie okazało się typowe. Siddons ma ciekawy warsztat pisarski, świeże spojrzenie na związki i relacje międzyludzkie, pięknie opisuje (bardzo szczegółowo) zarówno przyrodę, jaki i urokliwe domki małych miasteczek i leśnych zakątków, że aż samemu chce się tam być; wyczarowuje niesamowity nastrój dla czytającego (opis wielkich sekwoi m.in.). Świetne, inteligentne z wyważonym poczuciem humoru dialogi jak i cięte riposty, czy przemyślenia bohaterów zachęcają do czytania.

A o czym mniej więcej są jej książki – Uciekłam i Zdarzyło się … : kobieta przed czterdziestką lub trochę po, która poświęciła dobrowolnie wiele, zbyt wiele z siebie samej na rzecz spokojnego i szczęśliwego stadła rodzinnego. Jednak w obu przypadkach jedno zdarzenie (w obu książkach różne) daje impuls do zmiany o sto osiemdziesiąt stopni perspektywy postrzegania siebie, męża, dzieci itp. Czasem jest to zdrada faktyczna lub domniemana, czasem chora psychicznie teściowa i córka anorektyczka (nie będę pisała co, w której książce – dowiedźcie się sami). Low Country też jest chyba troszkę podobna, za to Kuzynka Nora ciut przypomina Zabić drozda , głównie problematyką rasizmu. Zresztą przewija się ten tytuł przez strony powieści, której akcja dzieje się w 1961 roku na południu, bohaterką jest trzynastoletnia Peyton, wychowywana tylko przez zajętego wiecznie i zamkniętego w sobie poważnego ojca, i murzyńską gosposię, przyjaźni się jedynie z dziwakiem – lekko upośledzonym trzydziestolatkiem uzależnionym od matki oraz kalekim czarnoskórym chłopcem. Wszystko zmienia się diametralnie wraz z przyjazdem kontrowersyjnej i wyemancypowanej, tajemniczej kuzynki Nory. Zmiany będą na lepsze i na gorsze, odkryją się różne sekrety i nic już nie pozostanie takie samo ani nikt a najbardziej sama Peyton. W powieści jest pokazane dość dobrze tło obyczajowe południa lat 60-tych, ścieranie się „starego z nowym” w oczach młodej osoby.

„ Nikt nie jest tak naprawdę do końca bezpieczny ani wolny. Jesteśmy tylko ludźmi. I tego nie przeskoczymy. Chcielibyśmy za wszelką cenę być silni, wolni, bezpieczni czy jacyś tam jeszcze, a i tak jesteśmy jedynie sobą. Musi to nam wystarczyć, bo tak właśnie ma być. Tak a nie inaczej.” (Kuzynka Nora)

7 Replies to “Anne Rivers Siddons – Debiutantka z różkami…”

  1. Cieszę się, aż „pokraśniałam” z dumy… 😉 na początek weź „Uciekłam…”, potem „Kuzynkę…” (żeby rozdzielić) a potem „Zdarzyło…” Pozdrawiam.

      1. Dodam kilka słów do mojej poprzedniej wypowiedzi : ” Zdarzyło się pewnego… ” przyprawia mnie momentami o przysłowiową gęsią skórkę „, czyta się super ! Dzięki jeszcze raz za jej polecenie 🙂

  2. No i do poprzedniej euforii muszę coś dodać; po połowie książki nadmierne zachwyty kobiecą urodą i opisy przyrody zaczynały mnie denerwować, miałam ochotę rozłożyć mapę Ameryki, żeby zobaczyć, gdzie one ( bohaterki ) właśnie są i znów jadą, a na końcu pobeczałam się. Emocje wzięły górę, ale lepszego wyjścia z końcowej sytuacji i tak nie było. :)Ps. A z allegro nareszcie przyszła Kuzynka Nora 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

    1. Całe szczęście, że te „denerwujące” rzeczy nie rzutują na całokształt zbyt mocno…a do mnie doszło też z allegro „Byłam szczęśliwa Low Country..;-)

Pozostaw odpowiedź iMargolka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *