Marek Przybyłowicz – urodzony w 1962 roku w Drawsku Pomorskim. Filolog, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, wieloletni nauczyciel języka angielskiego. Publikował m.in. w „Angorze”, „Gazecie Wyborczej”, „Naszej Historii” i „The Scottish Sun”. Odkrywca i tłumacz wydanych w 1941 roku w Wielkiej Brytanii dzienników Alexandra Poloniusa pt. „Widziałem oblężenie Warszawy”. Od 2004 roku mieszka z żoną i synami w Edynburgu. Pasjonat historii i dobrej, polskiej kuchni. Jego najnowsza książka Czas zemsty.
okładkowo
Pasjonujący thriller osadzony w realiach II wojny światowej. Londyn, rok 1942. Pułkownik Radomski otrzymuje od Naczelnego Wodza polecenie znalezienia kandydata do supertajnej i niebezpiecznej misji w okupowanej Polsce. Rozkaz: przeniknąć do obozu Auschwitz, zdobyć dowody hitlerowskich zbrodni, pomóc w ucieczce rotmistrzowi Pileckiemu. Zadania podejmuje się major Kotwicz – przedwojenny oficer marszałka Rydza-Śmigłego, jedyny człowiek mający dostęp do tajnego bunkra zbudowanego dla Wodza właśnie…w Oświęcimiu. Zrzucony do Polski, rozpoczyna śmiertelnie niebezpieczną grę z okupantem, której wynik zaważy na losach całej wojny.
Czy da się opowiedzież historię, której akcja toczy się w Oświęcimiu w czasie II wojny światowej tak, by prawda o zbrodniach faszystowkich Niemiec nie przyćmiła historii? Z pewnością nie jest to łatwe, ale Markowi Przybyłowiczowi się udało. Autor w swojej powieści nie tylko prowadzi czytelnika przez zakamarki konspiracji, ale odkrywa też tę kartę historii Aushwitz Birkenau, o której mówi się zdecydowanie mniej. W Oświęcimiu przebywali nie tylko więźniowie i niemieccy żołnierze, ale też rodziny żołnierzy, dla których obóz był sposobem na nowe, lepsze życie. Przybyłowicz zgrabnie łączy tajną misję majora Kotwicza, historię rotmistrza Pileckiego, działania cichociemnych, grozę wojny oraz ciche, spokojne życie w cieniu kominów krematorium. Czas zemsty to opowieść, która spodoba się zarówno lubującym się w powieściach sensacyjno-kryminalnych, jak i miłośnikom historii. I choć autor miesza fakty historyczne z fikcją literacką, to jest to mieszanka, którą przyjmuje się z przyjemnością. Major Kotwicz to bohater niezłomny i nie do pokonania. Nie jest to polski James Bond, bo autor powieści zadbał, by był on bohaterem zdecydowanie bardziej realnym niż legenda MI6. Cóż mogę powiedzieć o nim po lekturze? Szkoda, że przedstawiona historia jest tylko fikcją, bo mielibyśmy niezwykłego bohatera.
PS Dodatkowy plus za zakończenie odsyłające do początku 😉
