Krok w ciemność – Małgorzata Kochanowicz

Małgorzata Kochanowicz – urodzona w 1969 roku we Włocławku, absolwentka ekonomii na UMK w Toruniu. Autorka popularnych powieści kryminalnych. Spod jej pióra wyszły m.in: Latarnie umarłych, Poszukiwana, Piramida Śmierci. Krok w ciemność to jej najnowsza książka.

okładkowo
Mroczne tajemnice i morderca grasujący w krakowskich zaułkach – ten kryminał w stylu retro wciąga intrygującą historią i pozwala wczuć się w dekadencką atmosferę Krakowa z przełomu XIX i XX wieku.

Witold Korczyński, krakowianin z wyboru, zostaje poproszony o pomoc przez bogatego przemysłowca Juliana Dobruckiego. Ma przekonać niejakiego Roznera do pozostawienia rodziny Dobruckiego w spokoju. Ów Rozner pojawia się zupełnie nieoczekiwanie w życiu pana Juliana, by przypomnieć mu o umowie zawartej w 1893 roku. W trakcie wykonywania poufnego zlecenia Korczyński powoli odkrywa mroczną tajemnicę rodziny Dobruckich. A kiedy na jego drodze pojawia się piękna córka przemysłowca, wszystko dodatkowo się komplikuje… Wątki plączą się, przybywa pytań, na które brakuje odpowiedzi, i nic nie jest takie, jak na początku się wydawało.

Ach ten dyskretny urok dekadencji, któż nie lubi o nim czytać… bo ja przepadam. Krok w ciemność jest właśnie taką dekadencką powieścią z akcją dziejącą się na przełomie XIX i XX wieku. 
A dzieje się wtedy sporo, nie tylko na arenie światowej, ale i na naszym bliższym (w tym wypadku krakowskim) podwórku, więc z założenia zapowiadało się ciekawie.
Kraków jawi się jako mroczny tygiel w którym kotłują się antysemickie nastroje, niewyjaśnione zbrodnie i inne ciemne sprawki ludzi spod jeszcze ciemniejszej gwiazdy. 

Intryga, której rozwikłania podejmuje się główny bohater, mieści w sobie m.in. morderstwa, mitycznego Golema (no bez Golema jak o Żydach to być nie mogło – osobiście bardzo lubię ten motyw), a także w pewnym momencie zwraca swe ostrze na samego tropiącego…

Świetna, klimatycznie napisana rzecz. Czyta się wartko i bez możliwości oderwania (UWAGA: tak wciąga). 



Wyd. LIRA

Słodycze książkowe od Wydawnictwa LIRA.

Dwa ciasteczka do kawy to słodka czytelnicza propozycja na weekend od dwóch różnych autorek: Owoce Lukrecji (2 część przygód Lukrecji) – Laury Adori i Wybory Niny – Anny Kelus.

Owoce Lukrecji

okładkowo
Wielkie namiętności, wyrafinowane smaki i życie na romantycznym rauszu – to codzienność tytułowej bohaterki, która zdążyła już zdobyć serca czytelniczek w „Przebudzeniu Lukrecji”. Jest kobietą świadomą siebie, co w połączeniu ze szczyptą szaleństwa i humoru sprawia, że odnajduje swoją życiową pasję i wielką miłość. Teraz pragnie rozwijać i jedno, i drugie. O ile z rozwojem biznesu idzie jej coraz lepiej, to z miłością bywa trudniej. Wprawdzie spotkała wreszcie mężczyznę pragnącego być tam, gdzie ona i smakować z nią życie, jednak nawet tryskająca fontanna endorfin nie wystarcza w zderzeniu z odmiennością natury dwóch płci. 
Jak poradzi sobie nasza bohaterka? Czy uda jej się pokonać małe klęski i zaznać miłosnego 
triumfu?

Laura Adori ponownie „czaruje” słowem, jej opisy kulinarne pobudzają apetyt. Jest magicznie i kusząco. Jest zabawnie też i spontanicznie, choć na wiele „ekscesów” pewnie bym się nie odważyła. Książka nie tylko słodka, ale i bardzo kobieca. Na jesienny ponury czas jak ciepłe światełko lampki po ciężkim dniu. Ciekawa też jestem trzeciej części, bo coś mi m owi, że będzie… 🙂

 

 Wyd Lira 


Wybory Niny –
Anna Kekus

okladkowo
Floryda. Wybory do lokalnych władz i wielka miłość, która nie podlega głosowaniu. Nina, zagubiona emigrantka znad Wisły, poznaje Daniela, miejscowego playboya i początkującego polityka, pracującego w sztabie kandydata na burmistrza. Chłopak, żeby stać się w oczach wyborców człowiekiem godnym zaufania, musi się ustatkować i ożenić. Dlatego proponuje Ninie układ – małżeństwo na pokaz. Wkrótce jednak zaczyna kiełkować między nimi prawdziwe uczucie. Czy amerykański bon vivant okaże się godny zaufania? Czy dziewczyna z przeszłością nie stanie się dla niego ciężarem? Czy w świecie bezwzględnej walki politycznej jest miejsce na wielki romans, który skończy się happy endem?

Kopciuszkiem jest nie jedna z nas, tak samo i tu główna bohaterka, a jak kopciuszek to i książę musi być. Zabawna, ciekawa fabuła – o miłosnych perypetiach czyta się tu nadzwyczaj lekko. Może jest ciut za różowo (nie mam na myśli tylko okładki), ale w końcu komu to szkodzi. I to zakończenie!!!
Książka nie tylko przyjemna, ale i autentycznie ciekawa.
 Wyd Lira

Przebudzenie Lukrecji – Laura Adori

Słodycze jak każdy mam swoje ulubione, i choć lukrecja do nich raczej nie należy to ta książkowa autorstwa Laury AdoriPrzebudzenie Lukrecji akurat jak najbardziej. Ciekawe czy wam też posmakuje? Szaleństwa Bridget Jones i pasja smaków Julii Child w jednym.

okładkowo
Lukrecja wywróci do góry nogami twoje przekonania o tym, co znaczy „zmienić swoje życie”! Wydawnictwo Lira prezentuje perypetie miłosne singielki przed czterdziestką. Jest to miłość in spe, bo ciągle nieuchwytna. Jak się okazuje, o wiele łatwiej jest zrobić karierę za granicą, niż znaleźć człowieka, z którym można by się pięknie zestarzeć. Stanąwszy przed wyborem dalszej drogi, Lukrecja bez wahania porzuca słoneczną Italię i przyjeżdża do Polski, którą pamięta jak przez mgłę. A tu życie szykuje dla niej jeszcze wiele niespodzianek…
Kim jest Lukrecja? To pewna siebie i swojej kobiecości singielka przed czterdziestką, szczęśliwa posiadaczka wiernych przyjaciółek „od pierwszego wejrzenia” oraz matki, która konsekwentnie zadręcza ją swoimi poradami. Jest też kobietą niezwykle wrażliwą na świat smaków, zapachów, kolorów i dźwięków. Umiejętność zmysłowego postrzegania świata staje się dla Lukrecji kluczem do odkrycia własnej drogi życiowej. Czy pomoże jej także w odnalezieniu prawdziwej miłości?

„Ta roślina z miodu jest zrodzona, z miodem, szukając cię, kopiemy. Z miodu tyś poczęta, napełnijże nas do pełna miodem”.
(Atharwaweda)

I tak się dzieje, bo ta lektura właśnie napełnia nas miodem, lekkością i zniewala swoim czarem. Niezwykle przyjemna w odbiorze, zwłaszcza w letnie wieczory, niesie ukojenie po gorącym dniu.
Ale pod tym beztroskim płaszczykiem kryją się też całkiem poważne i aktualne treści, choć czasem nie kryje się też nic 🙂

Wrażliwość na świat zapachów i smaków głównej bohaterki udziela się i nam, czytając na pewno będziecie w przerwach szukać swoich ulubionych łakoci.

A jeśli w zamierzeniu autorki było połączenie romansu z książką kulinarną, to znakomicie jej się to udało.

Książka nie tylko dla ryczących 40-tek. Serdecznie

 

Wyd. Lira