Zagraj mi na drogę – Iva Procházková

Iva Procházková (ur. 1953) czeska pisarka – córka pisarza Jana Prochazka. Jest autorka głównie literatury dziecięcej, zajmuje się też dramatem. Wydawnictwo Afera wydało jej autorstwa cykl o śledczym Holinie: „Mężczyzna na dnie”, „Roznegliżowane” oraz najnowszą (trzecią już odsłonę jego przygód) pt. „Zagraj mi na drogę”.

okładkowo
Ciepły majowy poranek, niebawem całe miasto rozbrzmi tysiącem dźwięków festiwalu Praska Wiosna. Najważniejsze w Czechach święto muzyki poważnej ma jednak tragiczny przedtakt: w budynku filharmonii zostaje znalezione ciało Olgi Brandejsovej, klarnecistki o międzynarodowej sławie.
Kolejne śledztwo Mariána Holiny od początku źle się układa, w dodatku podinspektora zaczyna zawodzić słynna intuicja. Energiczna kapitan Šotolová ma zakaz przesłuchiwania świadków, pozostaje więc wsparcie Diviša Mrštíka, obżartucha coraz lepszego w policyjnym fachu, oraz Rosti Bora, który ma wiele zalet i jedną zasadniczą wadę – jest mężem Sabiny. A Holina planował z nią wspólne życie…

W myśl zasady „śpiesz się powoli” tak postępuje akcja w tej części holinowego cyklu. Akcja narasta dość powoli w takt namiętności i muzyki poważnej.  Procházková ma tę (świetną) umiejętność drobiazgowego wręcz kreowania swoich bohaterów, a każdy z nich z wnętrzem mrocznym bardziej niż niejedne zakamarki przedmieść. 

Niestety ja należę do osób „anty utalentowanych” muzycznie, więc z tym większą ciekawością czytałam o tym środowisku. Do tego autorka, sprowadzała mnie co chwila na manowce w swojej prozie, tu nie dało się niczego przewidzieć, czy rozwiązać (zanim sama nam na to nie pozwoliła). Ale w tym tkwi największa zabawa jak dla mnie.
Czeskie krymi od zawsze były specyficzne niby zbrodnia, ale nie taka krwawa, niby kryminał, ale nie taki do końca „kryminalny”.
Ta Książa tylko potwierdziła moją opinię na temat czeskiej literatury – po prostu genialnej.

Pomimo, że „Zagraj mi na drogę” to przede wszystkim dobra rozrywka, którą polecam na jesienne wieczory, to warto się także zastanowić co takim muzykom w mrocznej duszy gra… 🙂

Wyd. AFERA



Siostra Śmierć – Daniel Petr

Daniel Petr – Czech (rocznik 1975), studiował bohemistykę i historię Zadebiutował w 2005 książką „Příběh z České mládeže”, a jego trzecia książka „Straka na šibenici” (2015) otrzymała nominacje do nagród Magnesia Litera oraz Nagrody Josefa Škvoreckiego. W 2018 postanowił spróbować swoich sił w kryminale, tak powstała „Siostra śmierć”, którą nazwano „kryminałem skandynawskim z północny Czech“. Pisarz na co dzień pracuje w branży stomatologicznej i mieszka w Pradze. 

okładkowo
Utalentowany śledczy z Uścia nad Łabą, Václav Rákos przyjeżdża do szpitala w Rumburku. Podejrzewa, że zmarła w wyniku zatrucia alkoholem metylowym pacjentka została zamordowana. Dwa lata wcześniej doszło tam do sześciu innych tajemniczych zgonów. Czy te sprawy się łączą?
Niedługo potem ginie pracownik pobliskiego parku narodowego. Wszystkie dowody wskazują na Miloša Bieleja, zbrodniarza wojennego z byłej Jugosławii. Problem w tym, że zbiegły kiedyś do Czech Bielej od dekady nie żyje. (…) Powieść była częściowo inspirowana autentyczną sprawą pielęgniarki z Rumburka, której nadano przydomek „Siostra Śmierć”.

Jak na debiut literacki (protetyka – jeśli nic nie pomyliłam) wyszło bardzo dobrze. Jest wciągająca akcja, świetny i piękny klimat Czeskiej Szwajcarii zimą oraz charakterystyczny styl całości – lekko zgryźliwy ze specyficznym ciut ironicznym poczuciem humoru piszącego. Owszem można się było zaplatać w mnogości wątków, ale i z tym da radę.
Sprawa kryminalna, którą próbujemy rozwikłać wraz ze śledczym ciekawa – więc czegóż chcieć więcej…
Jak to się mówi po prostu dobre, czeskie krymi.

Mocno kibicuję pisarzowi  i już czekam na jego kolejne książki. 

Wyd. AFERA

Przedawnienie – Jiří Březina

Jiří Březina to czeski pisarz, tłumacz i copywriter. Ukończył Wydział Edukacji Uniwersytetu Karola . Po ukończeniu szkoły pracował jako urzędnik, a następnie, potem zajął sie pisaniem. Jest żonaty, ma jednego syna. Przedawnienie to pierwszy tom serii o pewnym bardzo upartym śledczym z Czeskich Budziejowic, prywatnie fanem black metalu – Tomášem Volfem.

okładkowo
Przeniesiony dyscyplinarnie z dochodzeniówki do archiwum młody policjant Tomáš Volf trafia na nierozwiązaną sprawę z 1991 roku. W zapomnianej przez świat wiosce przy granicy czesko-austriackiej doszło do zabójstwa, które może łączyć się z innym, także niewyjaśnionym.

Zaintrygowany Volf postanawia odkurzyć stare śledztwo. Do rozwiązania zagadki ma doprowadzić go Ondřej Novotný, który przed laty uczestniczył w dochodzeniu, a obecnie jest znanym politykiem i kandydatem na ministra spraw wewnętrznych.

Czy Volf może ufać Novotnemu? Dlaczego akta sprawy są niekompletne? Komu uszły na sucho dwa zabójstwa w malowniczej Krainie Szumawskiej? I jaki związek z nimi mogła mieć dramatyczna historia tej ziemi?

Powieść – retrospekcja (hmm… dlaczego nie?). Gdzie dwóch siedzi i baja o sprawie kryminalnej sprzed wielu, wielu lat dziesiątek lat… Tak jednym zdaniem, a więcej – cóż powieść jest objętościowo , normalna, a ręce od czytania nie bolą 🙂 Klimaty czeskie wciągają totalnie, książkę czyta się bardzo szybko  Mimo, że tak różna od kryminałów z północy, to jednocześnie bardzo dobra, po prostu inna.
Brezina trochę wkłada kij w mrowisko poruszając w te i nazad pewne drażliwe (zwłaszcza dla Czechów tematy), z drugiej strony nie daje akcji „zaszaleć”. Samej książce takie tempo nie szkodzi… bo czy to zawsze musi być „szybko”, gadżeciarsko i nowocześnie. Chyba nie. Jest konkretnie i do rzeczy, a dwie płaszczyzny czasowe doskonale się w powieści układają.

Mamy więc i kryminalnie  historycznie. Dla mnie bardzo na TAK. Czekam niecierpliwie na kolejne przygody Tomcia Wilka 🙂

 

Wyd. Afera