„Świadek” mimo woli – Josh McDowell

Josh McDowell to naukowiec, mówca, pisarz i ewangelizator protestancki. Będąc jednym z pięciorga dzieci (bardzo zakompleksionym podobno w dzieciństwie) gdy dorósł pracował w wojsku. Niestety w wyniku wypadku został zwolniony z armii.  Chciał ukończyć prawo oraz zrobić karierę polityczną. Jak sam twierdzi był agnostykiem, który zamierzał napisać książkę, badającą fakty historyczne dotyczące chrześcijaństwa – tylko po to aby je zdyskredytować. Jednak nie zrobił tego … bo się nawrócił. Autor często odwiedza Polskę.

Świadek, jest jedną z kilkudziesięciu w dorobku tego pisarza. Powieść ta wydaje się być (z początku) jedynie kryminałem i nie bardzo umiałam dodać przysłowiowe dwa do dwóch (jeśli chodzi o autora tak religijnego jak on). Tytuł jest przewrotny i bardzo adekwatny do treści co się klaruje czytelnikowi podczas lektury.

R.Ramsey to najbogatszy człowiek w Egipcie, który po śmierci córki i porwaniu żony, boi się o własne życie. Po wynajęciu prywatnego detektywa (Marwan Accad), aby odszukał porwaną; zostaje zastrzelony. A ów „inwestygator”, mający odnaleźć zaginioną, sam musi uciekać i „z myśliwego zmienia się w zwierzynę”.
Accad, spec w swej branży ucieka i próbuje się schronić aby odkryć prawdę. Ucieka i przed wrogami z zewnątrz jak i przed samym sobą. Podczas przypadkowych (wydawałoby się) wyborów trasy ucieczki i ludzi z którymi będzie miał do czynienia; przechodzi głęboką metamorfozę. Fundament jego własnej twierdzy (tak mocny) zachwieje się w pewnym momencie by runąć i dać podstawę czemuś nowemu. Tylko czemu? Accad sam do końca nie jest pewien, w którą stronę ma iść – miłości, czy nienawiści ? I gdyby nie ogromna wiara pewnego spotkanego duchownego oraz piękna dziewczyna …
Podobał mi się zwłaszcza jeden fragment – adekwatny wobec każdego niezależnie od poglądów religijnych.

” Głębokie uczucie wstydu i pokory opanowało Tariqa (…) co ma zrobić ze swoim gniewem? Jak wielki był jego gniew i złość wobec innych (…) uświadomił sobie, że nawet jego bezrefleksyjny gniew jest zły.”

3 Replies to “„Świadek” mimo woli – Josh McDowell”

  1. 500 stron?To coś dla mnie. Najczęściej sięgam po długaśnie książki, bo denerwuję się, jak książka się kończy zanim się na dobre zaczęła. Ja czekam teraz na dostawę nowości. W końcu 6 żon Henryka VIII znajdzie się w moich rękach. Jak ja marzyłam o tej książce:)Teraz jestem na Wizie do NY A.Strzelec:)I tak dzielę czas pomiędzy pisaniem swojego a perełkami innych:)Pozdrawiam i jutro wysyłam zdjęcia, bo w końcu zrobione:)

Pozostaw odpowiedź ~AMO Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *