Anne-France Dautheville – to francuska dziennikarka i pisarka, znana jako pierwsza kobieta na świecie, która w latach 70. XX w. objechała samotnie świat na motocyklu. Ale nie tylko motoryzacja należy do jej „koników”, bo pasjonuje się także sztuką ogrodniczą, której pokłosie stanowi książka Sekrety roślin. Książkę (cudnie wydaną zresztą) miałam niedawno okazję przeczytać.
okładkowo
Przechadzka po świecie pełnym roślin, liści i gałęzi. Fascynujące sekrety wszystkiego, co zielone.
Na powierzchni Ziemi i do głębokości pół metra pod powierzchnią wody żyje od 350 tysięcy do 400 tysięcy gatunków grzybów, porostów, glonów i innych roślin. Ich sekrety są zadziwiające. Irys, na przykład, potrafi przestraszyć nawet… bizona. Zazdrosny koper włoski nie lubi sąsiedztwa innych gatunków – gdy tylko wyczuje intruza, wypuszcza substancje, które spowolnią jego rozwój. Kwiaty wydzwaniają godziny. Rośliny mówią, słuchają i wcale nie są unieruchomione w swoim podłożu. Porozumiewają się, wydając sygnały dźwiękowe pod ziemią, podobnie jak delfiny w morzu. Gdy do nich mówimy, rosną szybciej. I lubią dalekie podróże. Widliczka, zwana różą jerychońską, wprawiana w ruch podmuchem wiatru toczy się dziesiątki kilometrów, zanim zapuści korzenie.
Anne-France Dautheville, (…) zebrała w tej książce ponad 200 faktów z życia flory. Zaskakujących, zabawnych, a czasem przyprawiających nawet o dreszcze. Kto by podejrzewał, że listki, płatki, nasiona i korzonki kryją aż tyle tajemnic?
Spotkałam się już z wielką miłością do zwierzą w publikacjach książkowych, ale z tak ogromnym uczuciem do flory to po raz pierwszy – miłość i pasja w niewielkiej książce. A wszystko podobno zaczęło się od „grzebania” we własnym ogródku. Rzecz jest nie tylko świetnie napisana, ale też pięknie wydana z licznymi rycinami i ilustracjami, a co najważniejsze wciąga lepiej niż niejedna powieść.
Znajdziemy tu roślin popularne ale i takie mało znane, czy nawet pomijane czasami, a rosnące w naszym otoczeniu. Rośliny zarówno pożyteczne jak i trujące – uprzykrzające życie.
Świat roślin jest równie pełen emocji i przeróżnych zachowań, co nasz – ludzki. Oprócz faktów, znajdziemy w owych opowieściach niejedno ziarenko mitu i nasionko legendy (anegdoty)…
A z cyklu „Moja babcia powiada” dowiedziałam się na przykład, że pietruszka kiełkuje kilkadziesiąt dni, bo musi w tym czasie aż dziewięć razy zawędrować do piekła i z powrotem.
Nie sposób nie pokochać tej książki, zwłaszcza na wiosnę gdy liść za liściem wychodzi na świat… 🙂

