Nie jestem ani wielkim znawcą ani zagorzałym fanem tego autora, ale bezsprzecznie bardzo lubię Johna Irvinga jako pisarza i osobę. Niestety spotkanie z nim nie dane mi było, ale miałam relacje bezpośrednio od męża, który był na spotkaniu z pisarzem. A jako prezent dostałam najnowszą książkę z autografem autora. Na przestrzeni lat przeczytałam Irvingowe: Świat
Czytaj dalej
Dracula – jedyny prawdziwy Wampir
Jednym z tematów do których z iście „krwawą” przyjemnością wracam jest właśnie temat Draculi – Hrabiego Draculi vel Vlada Palownika – vel Vlada Draculi, Basaraba. Jak zwał tak zwał… jest to chyba najsłynniejszy wampir zarówno w literaturze jak i w filmie… Ostatnio (jeszcze w sierpniu) przeczytałam „połknęłam” wręcz dwie nowe pozycje na ten temat C.C.Humphreysa
Czytaj dalej
Kawowa ściągawka….
Jako, że dawno nie było nic o kawie (którą w końcu uwielbiam), poniżej zamieszczam krótką ściągę na temat proporcji, jakie należy zachować przy konkretnych rodzajach kawy. Znalazłam owe proporcje jakiś czas temu, w jednej z babskich gazet, gdzie zresztą nadesłała tę „kawo-ściągę” jedna z czytelniczek. Cafe latte – 3:1 – podgrzane mleko do espressoCafe mocha
Czytaj dalej
Boska Maria Callas….(Alfonso Signorini)
Biografie sławnych i bogatych… czytam już chyba najrzadziej, na palcach jednej ręki mogłabym policzyć te przeczytane. Ale co innego powieść biograficzna, bo właśnie taka wpadła mi w ręce jeszcze w sierpniu. Moja droga M (znów wepchnęła mi do ręki książkę mówiąc, przeczytaj, spodoba Ci się) i miała rację. Książka o Marii Callas jest niezwykła, tak
Czytaj dalej
Norweska Królowa Kryminału – Karin Fossum
Tak właśnie (nowo poznaną przeze mnie autorkę tego gatunku) zwą w Norwegii, dobrze, że nie drugą Christie. Ale do rzeczy…Książka Utracona jawi się jako dobry kryminał a nawet za dobry – jak dla mnie, bo koniec jest nader denerwujący. Czytając przez cały czas jesteśmy pewni… wydaje się nam… że wiemy… a w efekcie nie wiemy
Czytaj dalej
Karuzela z marzeniami – Anny Strzelec
Długo zastanawiałam się nad tym wpisem, naprawdę długo… tym bardziej, że autorka jest mi znana a nie chcę być posądzona o stronniczość, czy co tam innego. Spróbuję więc skupić się na recenzowaniu. W wyniku zawiłej aczkolwiek bardzo ciekawej (i miłej) historii weszłam w posiadanie dwóch książek autorstwa Anny Strzelec: pierwsza – Tylko nie życz mi
Czytaj dalej
Suplementowo – telegraficznie
Czasem będę wpisywała w ten sposób, jeśli chodzi o autorów i książki, o których było już wcześniej a które przeczytałam później po zrobieniu wpisów. Stefan Darda swym drugim dziełem (I część dylogii) Słoneczna Dolina – Czarny Wygon, które „bezczelnie” nabyłam za pieniądze siostry, ale w końcu dla niej (przeczytałam po niej, choć kusiło przeczytać pierwszej)
Czytaj dalej
„Czarowne bagna” Grażyny Jeromin – Gałuszka
Nie sądziłam, że przyjdzie mi coś takiego powiedzieć, tym bardziej po opinii jaką miałam o współczesnej prozie polskiej, a jednak. Do tej pory czytelnictwo prozy obcej do polskiej miało się u mnie jak 8:2 (mniej więcej). Więc odszczekuję niektóre stwierdzenia lub też przemilczam jak kto woli. Ale ostatnio to się zmienia na szczęście na plus
Czytaj dalej
„Dobry dom „– (dobra książka) Bonnie Burnard
Bez wątpienia proza kanadyjska ma swą jakość i specyfikę nie do podrobienia, a jest już na pewno różna od amerykańskiej. Weźmy chociaż dokonania M.Atwood, A.Munro. W końcu: „co kraj to obyczaj”. Podobno. Trudno jest mi zrecenzować tytuł, który nie ma w sobie ani sensacyjnych zwrotów akcji ani zajmujących dialogów a narracja bynajmniej nie jest porywająca.
Czytaj dalej
„Wyrąbana groza” – Stefan Darda
Pewnego czerwcowego dnia, czyli całkiem niedawno przyszła do mnie siostra i rzuciła mi na kolana książką a tuż za nią dodała: „musisz to przeczytać” oraz „tylko nie czytaj tego w nocy, a jeśli już to przy świecy…”. Ja w odpowiedzi popukałam się w czoło, już za jej plecami rzecz jasna. Ale czytać zaczęłam. Muszę przyznać,
Czytaj dalej
