Ogólnie książki biorąc – rocznicowo.

Tak, tak, to już roczek jak prowadzę ten blog mój kochany książkowy. Rok minął błyskawicznie, prawda? A podsumowując, oto garść statystyki: prawie 7000 zabłądziło tu do mnie przypadkiem lub celowo, wymiany myśli komentarzowych ok 150 razy się zdarzyło. Wpisy robiłam tak często jak mogłam, mimo wszystko udało mi się dzięki jakiemuś Książkowemu Bóstwu przeczytać więcej pozycji książkowych niż opisać. Choć z drugiej strony szkoda … Dlatego poniżej jeszcze garść tytułów (tych najlepszych) przeczytanych, które są wg. mnie warte uwagi.

Z ostatniego roku:

  • Gwen Cooper – Odyseja kota imieniem Homer (wzruszająca historia owegoż kota, jego Pani a w tle 11 września z WTC)
  • Maria Nurowska – Nakarmić wilki (Nurowska jakiej nie znacie, odmłodzona proza i zupełnie, zupełnie inna – daje popalić… dla mnie skojarzenie z książką N.Evasa W pętli – też o wilkach)
  • Sarah Addison Allen – Królowa słodyczy (troszkę przesadzone to miano bestseleru, ale czyta się przyjemnie i całość sympatyczna, lecz do Harrisowej Czekolady daleko)
  • Witold Michałowski – Ałtajskie tropy (podróżnicza, o Europie/Azji tej nieznanej, problem współczesnych wojen w dawnym molochu rosyjskim dość szczegółowo opisany, m.in.)
  • John Grisham – Ominąć Święta (idealna, wzruszająco – zabawna książka o świętach – na święta; tu Grisham jakiego lubię najbardziej, czyli nie tylko sądowy)
  • Glen Beck – Świąteczny sweter (tematyka j.w. tylko bardziej poważnie lecz równie wzruszająco, jak na święta przystało)

Mam nadzieję, że miło Wam było tu u mnie przez ten czas i liczę nadal na odwiedziny, dziękuję za komentarze i cieszę się ogromnie ze wszystkich nawiązanych dzięki temu blogowi przesympatycznych kontaktów i znajomości 😉

                    ….bo my mole książkowe musimy trzymać się razem….

6 Replies to “Ogólnie książki biorąc – rocznicowo.”

  1. Gratuluję roczku :)))Echh, ja też chciałabym się nareszcie skupić na moim książkowym blogu, ale niestety, na razie pochłaniają mnie inne czynności, a książek przeczytanych przybywa 😉

  2. a ja pesymistycznie, jak zawsze. Książki są drogie i będą jeszcze…droższe. Biblioteki często w opłakanym stanie a w nich mało przyjemne Panie.

    1. Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią odnośnie bibliotek 🙂 Bo to zapewne zależy od miejsca. Ja w Poznaniu mam całą sieć bibliotek (Biblioteki Raczyńskich) i przyznam, ze są świetnie wyposażone! A panie – owszem, z tym różnie bywa, ale to wszędzie 😉

      1. To prawda, w dużych miastach sytuacja przedstawia się dobrze 🙂 martwi mnie tylko ogólna sytuacja bibliotek w Polsce, zwłaszcza w małych miejscowościach.

  3. Uwielbiam Joannę H i „Czekoladę” i „Jeżynowe wino” i „Pięć cząstek pomarańczy” – zwłaszcza Wino czytam raz po raz i w kółko o każdej porze roku. A „Ominąć święta” to moja kultowa książka na czas przedświąteczny, chociaż mimo pragnień nie mam odwagi na podjecie takiego eksperymentu. Wtedy czytam raczej „Wieści” Whartona, który za pomocą beli brokatu i gałązek ostrokrzewu wyczarowuje świąteczną bajeczność

Pozostaw odpowiedź ~bziczek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *