Melodia utraconych wspomnień – Lisa Jewell

Lisa Jewell jest znaną i bardzo popularną powieściopisarką. Tytuł jednej z jej książek pałętał mi się przez lata po głowie (w Polsce wydano ich pięć), choć żadnej do tej pory nie czytałam. A tu ostatnio przez przypadek wypożyczyłam właśnie jedną z nich pt. Prawdziwa historia Melody Browne. Okładka mi się spodobała – cała ja, no i opis też oczywiście zachęcił  do czytania …
Gdy Melody była jeszcze mała (miała dziewięć lat) spłonął jej dom, a wraz z nim wszystko – dosłownie i w przenośni. Dziewczynka straciła pamięć i nie pamiętała niczego z przed tej katastrofy. Ogień strawił doszczętnie „skarby” dzieciństwa i wszelkie wspomnienia. Mając już ponad trzydziestkę, mieszka w Londynie wraz z nastoletnim synem. Nie utrzymuje od dobrych osiemnastu lat żadnego kontaktu z rodzicami (nie znają nawet wnuka), odkąd opuściła dom jako piętnastolatka. Melody żyje w zasadzie z dnia na dzień i stara się być szczęśliwa na tyle, na ile potrafi – będąc samotną matką. Pewnego dnia w trakcie seansu hipnotyzerskiego kobieta traci przytomność – a kiedy dochodzi do siebie, zaczyna powoli i fragmentarycznie odzyskiwać pamięć. Początkowo nic to dla niej nie znaczy, jednak stopniowo „odzyskuje siebie” z przed pożaru i …. zupełnie się zmienia pod wpływem tych wspomnień. Odnajduje znajome miejsca i ludzi, którzy ją pamiętają oraz zaczyna  się bardzo poważnie zastanawiać, czy kiedykolwiek uda jej się poznać prawdę o sobie samej…

Wbrew poważnej tematyce jest jakaś lekkość w tej książce, świetny język i poczucie humoru, jakaś niewinność (coś w tym stylu) ale bynajmniej nie naiwność. Osobiście bardzo lubię takie książki i taki styl pisarstwa jak u Jewell. Co ja się będę rozwodzić nad tym (dziś nie mam na to czasu), czytajcie a nie pożałujecie. Jest to nowość, bo z października tego roku.
Zapraszam do lektury.

4 Replies to “Melodia utraconych wspomnień – Lisa Jewell”

  1. Witaj, wyslalam do Ciebie e-maila, gdyby jednak nie doszedł, piszę jeszcze raz: „Witaj Różo. Mam na imię Ola i potrzebuję Twojej pomocy. Otóż widzę, że jesteś bardzo oczytana, chciałabym zasięgnąc rady dot literatury. Szukam książek (XIX i XXw) w których pojawił się motyw retrospekcji. Widzę, że Jodi Picoult ma w swoim dorobku książki z elementami retrospekcji, czy możesz mi powiedzieć którą powinnam przeczytać? Z góry dziękuję za pomoc, dla Ciebie to tylko chwila, aby przypomniec sobie w ktorej powiesci byly elementy retrospekcji, a dla mnie zeby to przeczytac zajeloby mi duuuzo więcej czasu. Pozdrawiam serdecznie. „

  2. Powyższą miałam właśnie z biblioteki, szkoda….że niektóre biblioteki tak słabo „towar” zamawiają, czasem zbierają też sugestie od czytelników – może warto złożyć listę ;-). pozdrawiam również.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *