Indianie i Szkoci czyli bardzo Dziki Zachód – Eliot Pattison

Jedną z magicznych stron literatury jest na pewno ta – żebyś przeczytał nie wiem ile, to ciągle można się czymś zadziwić i ciągle z niedowierzaniem kręcić głową.

Grzechoczący kośćmi – Eliota Pattisona (wyd. 2009) jest właśnie taką pozycją. Jako hi, hi, hi „idealnego czytelnika” ten utwór zachęcił mnie właśnie twardą okładką z kredową obwolutą, na której znajduje się piękny w swych detalach obraz przedstawiający Indianina (Irokeza?). Na początku myślałam jedynie, że ot będzie to jakaś kryminalna historia ubrana jedynie w kostium z epoki, to się będzie może ciekawiej czytać. Zagadek w książce nie brakuje a raczej jest jedna wielka misternie utkana (wielce niegodziwa) intryga – spisek, która wyłania się poprzez cały czas trwania lektury aby wreszcie dać odpowiedź na wszelkie pytania zarówno czytelnikowi jaki głównemu bohaterowi Duncanowi McCallumowi – Szkotowi (najstarszemu i niemal jedynemu ze swego wymordowanego przez Anglików klanu).

Akcja powieści zaczyna się na statku, który zmierza do Ameryki. W chwili gdy Duncan ma rzucić się do morza, gdyż zmierza do Nowego Lądu jako więzień… Potem jest już tylko gorzej i coraz bardziej zagmatwanie, ale spokojnie da się w tym szaleństwie połapać. W Ameryce połowy XVIIIw toczą się zażarte boje francusko/angielskie o kolonie, obie strony są wspomagane przez przekupione plemiona Indian. W pewnym momencie wydaje się zaraz, zaraz gdzieś już to wszystko było – owszem nad całością unosi się zapewne z dobrotliwym uśmiechem duch J. F. Coopera i jego Ostatniego Mohikanina, (z całym szacunkiem E.P. czyta się lepiej).

Duncan jednakże przybywa do Ameryki mając zamęt w głowie i życiorysie, bo o ile na statku zachłostać na śmierć chciał go tylko kapitan, to na lądzie zabić chcą Francuzi,Anglicy i tubylcy, tylko dlaczego?

Ciekawym wydaje się problem osadników, zwykłych prostych ludzi na co dzień ciężko pracujących w cieniu wojen. Autor zdecydowanie trzyma stronę czerwonoskórych – gdyż nawet porwane dzieci białych po powrocie do „cywilizacji” są przerażone okrucieństwem i światem swych pobratymców a nie Indian. Ciekawe prawda? Dowiadujemy się też kim byli i co robili tak naprawdę Zwiadowcy (Rangersi).

Kolejnym interesującym problemem są paralele irokesko szkockie – co owocowało nawet wg historycznych źródeł wspólną walką przeciwko znienawidzonym Anglikom (w Starym kraju gnębili Szkotów w Nowym Indian). Obie nacje bardzo pobożne, bardzo waleczne i bardzo zawzięte przed bitwą tańczyły specjalny taniec

Jakże trafnie ujęte zderzenie dwóch odmiennych światów – kultur.

„ Myślisz, że jako osadnik przynosisz ze sobą swoją dawną tożsamość…Twoją kulturę, wartości, twoją wiedzę o tym co to oznacza być człowiekiem. Kiedy jednak osiedlasz się na nowej ziemi, wkrótce przekonujesz się, że to wszystko znikło. Jesteś nagi. Nie możesz polegać na niczym co znasz ze Starego Świata. Jest tylko to co tutaj …postukał się palcem w pierś – i co jest tam – Wskazał na las.”

10 Replies to “Indianie i Szkoci czyli bardzo Dziki Zachód – Eliot Pattison”

  1. Ależ nie skreślajcie tej książki, tak zupełnie, taka problematyka mogła by mieć miejsce w każdej epoce i nie jest to wcale „głupi” western. (A w XVIII w czy byli już „kowboje”, nie wiem – warto sprawdzić. ) Tylko bardzo mądra i głęboka w swej problematyce powieść.Ale szanuję wasze zdanie i mimo wszystko polecam!!!!

  2. Przeczytam, przeczytam….niech no ją tylko dstanę w swoje ręce 🙂 Po „Władcy Barcelony”-ponad 600 stron, nic mi nie straszne.

  3. Dodam Ciebie do znajomych gdyż zawsze gdy zobaczę tytuł jakieś ciekawej książki to później szukam Twojego bloga i nie mogę znaleźć. :]pozdrawiampsotek

  4. Popędzę do biblioteki bo teraz tak mam, że zanim kupię muszę przeczytać. To wynik kilku ostatnich nieudanych zakupów ( nie tylko książkowych)

    1. Witam serdecznie….no ja jakoś mam szczęście, aczkolwiek „książkowy bubel” i mnie się czasem trafi, ale bardzo rzadko …;-)

Pozostaw odpowiedź iMargolka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *