Alchemia czarnego ptaka – Claire MacMillan

Claire McMillan to amerykańska pisarka, znana z powieści historycznych i obyczajowych, w których często sięga po prawdziwe wydarzenia i postacie. Z wykształcenia jest prawniczką, jednak z czasem poświęciła się pracy literackiej. W swojej twórczości McMillan często koncentruje się na losach kobiet, ich niezależności oraz miejscu w społeczeństwie i historii. W powieści „Alchemia czarnego ptaka” autorka opowiada o artystkach związanych z ruchem surrealistycznym, ukazując ich życie i twórczość na tle wydarzeń XX wieku.

okładkowo
Mistyczna powieść oparta na prawdziwej historii dwudziestowiecznych malarek i okultystek Remedios Varo oraz Leonory Carrington.
Jest rok 1939. Artystka Remedios Varo i jej ukochany, poeta Benjamin Peret, opuszczają Paryż, uciekając przed nazistami na południe Francji. Trafiają do położonej w Marsylii Villa Air Bel, bezpiecznej przystani dla artystów i intelektualistów, prowadzonej przez amerykańską dziedziczkę Mary Jayne Gold. Wraz z innymi czekają tam na dokumenty, które umożliwią ucieczkę za granicę. Przez przebywających w Villa Air Bel surrealistów Remedios jest postrzegana jedynie jako piękna muza, a nie równorzędna im artystka. Na szczęście malarka znajduje azyl w tajemniczej księgarni, gdzie odkrywa ezoteryczny świat tarota.To właśnie on pomaga Remedios i jej przyjaciółce, także artystce, Leonorze Carrington rozpalić ogień twórczego geniuszu, przekroczyć granice świadomości, dotknąć tego, co transcendentne, a dzięki temu osiągnąć doskonałość w malarstwie.


„Alchemia czarnego ptaka” autorstwa Claire McMillan to fascynująca powieść historyczno-biograficzna, łącząca w sobie świat sztuki i mistyki.  McMillan z dużą wrażliwością pokazuje walkę bohaterek książki o niezależność twórczą i uznanie w środowisku artystycznym, które nie zawsze traktuje kobiety poważnie.

Jednym z najciekawszych elementów utworu jest połączenie sztuki z ezoteryką. Motywy alchemii, tarota i duchowości przenikają się tu z codziennością, tworząc wyjątkowy (oniryczny) klimat. Tytułowa „alchemia” staje się metaforą przemiany – zarówno artystycznej, jak i osobistej – przez którą przechodzą obie kobiety. Ich przyjaźń, pełna wzajemnego wsparcia, ale też niepokojów, stanowi sedno opowieści.

Styl autorki jest plastyczny i sugestywny, momentami niemal malarski. Rozbudowane opisy trochę spowalniają tempo powieści, co nie każdemu może się podobać. Książka skupia się bardziej na przeżyciach wewnętrznych i atmosferze niż na dynamicznych wydarzeniach.

Mimo tych drobnych mankamentów „Alchemia czarnego ptaka” to oryginalna powieść, która przybliża postacie niedocenianych artystek i skłania do refleksji nad rolą kobiet w sztuce. To książka dla tych, którzy cenią literaturę nastrojową, pełną symboliki i historycznych odniesień.

Wyd. LETRA

Przyjaciele muzeum – Heather McGowan

Heather McGowan jest autorką powieści „Przyjaciele muzeum”, Schooling oraz Duchess of Nothing. Schooling została uznana za Książkę Roku przez recenzentów Newsweeka, Detroit Free Press i Hartford Courant. McGowan jest absolwentką Brown University, laureatką The Roman Prize w dziedzinie literatury oraz stypendystką American Academy w Berlinie.

okładkowo
Dyrektorka Diane Schwebe i pracownicy dużego, ale podupadającego muzeum w Nowym Jorku mają dobę, aby uratować je przed ostateczną katastrofą: ujawnieniem, że niektóre eksponaty pochodzą z nielegalnego handlu dziełami sztuki. Nikt jeszcze nie sportretował tak celnie, tak dowcipnie i tak ponuro środowiska muzealników, kolekcjonerów i zamożnych darczyńców, wydobywając z cienia ich słabości, wady oraz ukryte motywacje. Satyra, tragikomedia i psychothriller w iście pokerowym literackim zagraniu.

Przyjaciele muzeum Heather McGowan to wielowarstwowa powieść, której akcja rozgrywa się w ciągu jednej doby w nowojorskim muzeum. Autorka zręcznie buduje napięcie, konstruując opowieść o instytucji kultury w kryzysie, gdzie stawką jest nie tylko reputacja, ale i moralność. galeria postaci, poczszy od dyrektorki po personel techniczny ukazuje jak różne mogą być motywacje ludzi funkcjonujących w świecie sztuki. Książka stawia ważne pytania o pochodzenie dzieł, rolę pieniędzy w kulturze i granice kompromisu, często w wielce satyryczny sposób, co nadaje całośći lżejszych tonów.

Co prawda sama narracja (nie oszczędza czytelnika) przeskakuje między postaciami i perspektywami, co wymaga od nas momentami nie lada skupienia. Z jednej strony daje to poczucie realizmu i autentyczności, z drugiej – po prostu denerwuje. McGowan nie oferuje łatwych rozwiązań – zamiast tego zostawia wiele niedopowiedzeń, które zmuszają do refleksji. To nie jest książka do szybkiego pochłonięcia, ale raczej literacki labirynt, który warto przemierzać powoli.

Przyjaciele muzeum to pozycja dla tych, którzy cenią literaturę intelektualnie pobudzającą ironicznie komentującą współczesny świat kultury. Może zmęczyć, ale potrafi też zaintrygować i zostać w głowie na dłużej.

Wyd. Literackie

Oczy Mony – Thomas Schlesser

Thomas Schlesser – jest historykiem sztuki, dyrektorem Fundacji Hartung-Bergman, wykładowcą École Polytechnique i autorem esejów, publikowanych mi.in. w wydawnictwie Gallimard. „Oczy Mony” jego autorstwa stały się międzynarodowym fenomenem – w ponad trzydziestu krajach trwają prace nad tłumaczeniem książki.

okładkowo
W każdą środę po szkole Henry, mądry i ekscentryczny dziadek Mony, zabiera ją do muzeum. I za każdym razem pokazuje i objaśnia nowe dzieło sztuki. To wyścig z okrutną chorobą – dziewczynce grozi utrata wzroku, a lekarze wydają się bezsilni. Mona i Henry zwiedzą Luwr, Orsay i Pompidou. Wspólnie będą się dziwić, wzruszać i stawiać pytania, zachwyceni obrazem lub rzeźbą.
Poznając dzieła i myśli Botticellego, Vermeera, Goi, Courbeta, Claudel, Kahlo czy Basquiata, Mona odkrywa magiczną siłę ukrytą w sztuce. Teraz już wie, czym są talent, wątpliwości, melancholia oraz bunt – cenny skarb, który dziadek pragnie zachować w niej na zawsze.
Uniwersalna i absolutnie urzekająca opowieść o inicjacji w sztukę i w życie poprzez pełną miłości i mądrości rodzinną więź. O tym, co najpiękniejsze i najbardziej ludzkie. A jednocześnie mistrzowska i zrozumiała synteza pięciu wieków historii sztuki.


Zazwyczaj książki pisane przez historyków są bardziej historyczne niż powieściowe i często bardziej bronią się w tej pierwszej warstwie. W „Oczach  Mony” z pewnością tak jest…
Co prawda Thomas Schlesser opowiada z ogromną znajomością i swadą o sztuce, jednak fabularnie jeszcze to i owo można by dopracować…  
Skojarzenia z „Imieniem Zofii” są, a jakże, ale to tylko na plus dla tej książki.
podobnie jak relacja mistrz – uczeń (dziadek – wnuczka), zarówno na poziomie mentorskim, jak i rodzinnym (uczuciowym).
Ja w ogóle jako „człowiek słowa” uwielbiam obrazy opisywane słowem, już od czasów esejów o sztuce pisanych przez Herberta. 

Powieść nie tylko dla miłośników sztuki, ale dla każdego kto jest jej ciekawy (nawet jeśli tak jak ja na niej się p[o prostu nie zna).  

Z ciekawością czekam na kolejna powieść tego autora.

Wyd. Literackie