Kot niebieski – Martyna Bunda

Martyna Bunda od 18 roku życia jest reporterką prasową, co z perspektywy czasu okazało się dla niej najważniejszą szkołą. Od 2012 r. jest kierowniczką działu krajowego w tygodniku „Polityka”. Jak się okazało praca redaktorska otworzyła przestrzeń pisarską i zaowocowała debiutem literackim pt. „Nieczułość”. A niedawno kolejną książką pt. „Kot niebieski”.Prywatnie (wychowana na Kaszubach) matka dwóch córek.

okładkowo
Epicki rozmach, wyraziste postaci oraz trzymająca w napięciu akcja brawurowo rozpisana na siedem wieków historii. Zaczyna się w tysiąc trzysta siedemdziesiątym dziewiątym roku od samotnej wędrówki przez kaszubską puszczę i mnicha pragnącego wybudować klasztor o najsurowszej na świecie regule. Zakonnik dotrze do miejsca, które wiele lat później zostanie nazwane Kartuzami, a wraz z jego przybyciem ten niewielki skrawek ziemi, wciśnięty pomiędzy kaszubskie jeziora, stanie się areną, na której przecinają się losy z pozoru jedynie zwyczajnych bohaterów.

Targany obsesjami donator klasztoru, przeorysza Alma widziana w wielu miejscach jednocześnie, kat, który zatraca się w swojej roli, czy akuszerka budząca strach, fascynację, a w końcu nienawiść. Ich losom, od początku do końca, milcząco przyglądają się błękitne koty, które na kaszubską wieś przybyły wraz z mnichem w XIV wieku. Od siedmiu stuleci pojawiają się i znikają niczym symbol tajemniczej równowagi i ukrytej harmonii, znak powtarzania, gubienia i odzyskiwania wszystkiego w nie wiadomo którym pokoleniu, miejscu i czasie…


Nowa książka Pani Martyny Bundy zaskoczyła mnie już samym pojawieniem się… bo nie spodziewałam się jej zupełnie, ledwo rok temu był debiut literacki autorki a tu coś nowego 🙂 Czyli gruszek w popiele się nie zasypuje, jak widać. Oczywiście musiałam ją przeczytać i jaki efekt? No WOW to na pewno!
„Kot niebieski” jest niesamowicie oryginalny, na jego kartach mamy cały wachlarz bohaterów (nawet historycznych lub „prawie” historycznych).
„Po Kaszubach przez wieki” – tak w jednym zdaniu można podsumować książkę. Wszelkie opisy detale, szczegóły są wyważone i potrzebne – tutaj nic nie jest przegadane.

Szkiełko i oko kontra czucie i wiara na kartach tej powieści biorą się za bary…  i trudno powiedzieć kto wygrywa, kto jest górą. Jest świetna akcja, barwne i sugestywne opisy, pięknie językowo.
Wierzcie mi tej książki nie można przegapić tej jesieni.

Wyd. Literackie