Lato nad morzem – Katie Fforde

Katie Fforde jest niezwykle popularna w Wielkiej Brytanii, a jej powieści zdobywają coraz więcej fanów. Mieszka w wiejskim domu w Gloucestershire z mężem, trójką dzieci, kotami i psami. Moja pierwsza książka jej autorstwa to właśnie Lato nad morzem. 

okładkowo
Emily jest zadowolona ze swojego życia. Pracuje jako położną i kocha swój zawód. Jest singielką i lubi mieszkać sama. Jednocześnie czuje, że nadszedł czas na zmianę i powiew świeżego, morskiego powietrza.
Kiedy więc przyjaciółka Rebeka proponuje jej wakacyjną pracę kuka na parowcu pływającym po szkockim wybrzeżu, Emily wykorzystuje okazję.
Ledwie udaje jej się odnaleźć w kambuzie, kiedy orientuje się, że ma o wiele więcej spraw na głowie.
Rebeka jest w zaawansowanej ciąży i cieszy się, że ma na pokładzie przyjaciółkę, która wykonuje za nią większość pracy. Do załogi należy też ambitna i zazdrosna asystentka Emily, pewna, że to ona powinna być szefową kuchni.
Jest też Alasdair, przystojny miejscowy lekarz, którego Emily za wszelką cenę stara się nie dostrzegać. Jeśli się w nim zakocha, tak jak on zakochuje się w niej, czy zechce jeszcze wrócić do swego dawnego życia?

Lato co prawda się kończy, ale morze jest piękne o każdej porze roku. Choć urlop spędziłam akurat w górach, to z przyjemnością sięgnęłam po Lato nad morzem, które jest świetną książką na łapanie słońca, popołudniem, gdzieś na tarasie czy balkonie.
Narracja trzecioosobowa na początku sprawiała małe zgrzyty, ale jak się przyzwyczaiłam i „przestawiłam” na taki styl, to już dalej szło dość płynnie. Ciekawy pomysł na akcję powieści swoją drogą (na statku). I te perypetie miłosne 🙂

Powieść ciepła, sympatyczna, po prostu taka jaką chce się przeczytać po stresującym dniu w pracy, czy po kilku tygodniach ponownego wdrażania dziatwy do obowiązków szkolnych.

Warto po nią sięgnąć i zainteresować się innymi książkami tej autorki.

 Wyd. Sonia Draga