Wdowie wzgórze – Katarzyna Ryrych

Katarzyna Ryrych – to polska pisarka, poetka, nauczycielka i malarka. Ukończyła anglistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zadebiutowała w 1981 roku tomikiem poezji „Zapiski pewnej hipiski”. Od tamtej pory wydała wiele książek dla starszych i młodszych, m.in. Pamiętnik Babuni, Niebajki, Mieszka w Wieliczce, gdzie pracuje jako nauczycielka, a wolne chwile spędza w swojej krakowskiej pracowni. Maluje, gra na wiolonczeli i fortepianie. Ma dwóch synów. Kocha zwierzęta, podróże i dobrą książkę. „Wdowie wzgórze” wydane kilka miesięcy temu, miałam przyjemność niedawno przeczyta.


„Wdowie Wzgórze”, kolejna książka Katarzyny Ryrych, to opowieść dla kobiet, słodko-gorzka historia o wiecznie żywej pamięci, o młodości dającej źródło siły na starość, o wierności marzeniom i o miłości, miłości nie zawsze łatwej, nie zawsze stereotypowej, miłości trudnej – przenikającej każdą stronę tej opowieści.
To historia szalona, tocząca się na pograniczu baśni i jawy, którą budują w równym stopniu przeszłość i teraźniejszość, dziejąca się w świecie, gdzie „umarli nie są naprawdę umarli”, gdzie starość częstokroć bywa bardziej spełniona niż młodość, a człowiek w imię swoich uczuć gotowy jest popełnić każdy desperacki krok…
Spotykamy w niej postaci tragiczne i komiczne, natrafiamy na cienie przeszłości, zmory straszące bohaterów, którzy mimo wszystko znajdują w sobie tyle siły, aby stawić im czoło.
„Wdowie Wzgórze” to również opowieść o przebaczeniu i nadziei, o człowieczeństwie, każącym zapominać o wszelkiej odmienności, wystawianym na próbę i wychodzącym z niej zwycięsko.

Książka do czytania na spokojnie i bez pośpiechu, typowa na długie wieczory spędzone w domu pod kocykiem z kotem (psem) na kolanach. 

To moje kolejne już spotkanie z pisarstwem Katarzyny Ryrych i kolejny zachwyt – dla jej prozy zawsze znajdę czas, bo zawłaszcza bez reszty.
Pozornie „Wdowie Wzgórze” to książka o przemijaniu, ale na pewno nie tylko. Powieść jest afirmacją życia w każdej postaci, a szczególnie już u schyłku lata, jesieni tuż, tuż przed wieczną zimą. Tu wszystko się przenika: życie i śmierć, smutek i radość, szkiełko i oko. A bohaterki nietuzinkowe, choć bardzo prawdziwe, mimo że swoisty realizm magiczny momentami potrafi temu zaprzeczyć.

Wyd. Piętro Wyżej



Piąta babcia Dominika – Katarzyna Ryrych

Katarzyna Ryrych jest pisarką, poetką, nauczycielką i malarką. Ukończyła anglistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zadebiutowała tomikiem poezji „Zapiski pewnej hipiski” w 1981 roku. A w II Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren otrzymała pierwszą nagrodę za książkę „Wyspa mojej siostry” oraz wyróżnienie za książkę „Łopianowe pole”. Jesienią tego roku ukazała się jej książka pt. „Piąta Babica Dominika”.

okładkowo
Nowa żona dziadka od razu wydała się Dominikowi podejrzana – ani nie wygląda na babcię, ani nie zachowuje się jak na babcię przystało. Nie robi na drutach, nie smaży konfitur, zna się na komputerach, a do tego według wyliczeń jest piątą babcią z kolei! Dziadek też jest jakiś inny, robi sweter z grubej wełny palcami i wcale nie uważa, że to babskie zajecie. Co się z nimi stało? (…)
Dominik razem z dziadkiem, piątą babcią i nowo poznanymi koleżankami Myszowatymi zjednoczą siły i spróbują rozwiązać prawdziwą kryminalną aferę! Turecki jubiler? Fryzjerska głowa? To tylko elementy, które pojawią się na tropie do rozwikłania tajemnicy!Piąta babcia Dominika to pierwsza część z serii Moja rodzinka. Wesoła historia o perypetiach Dominika Zajonca, dziadka i nowej babci, zachęci najmłodszych czytelników do łamania stereotypów i pokaże, że nie wszyscy musimy być tacy sami. Opowieść nie raz udowodni, że każdemu należy się szacunek i nie powinno się oceniać innych po pozorach, bo można sprawić komuś przykrość.


Do tej pory pisarstwo pani Ryrych znałam tylko z książek dla dorosłych ale ostatnio wpadła mi w ręce właśnie „Piąta babcia Dominika” i mieliśmy rodzinnie niezły ubaw, bo to świetnie napisana rzecz. Lektura zabawna „z jajem” jak to się mówi, a przy tym ciekawa i całkowicie na czasie…
W środku mamy ilustracje (nawet instruktażowe), dodatkowo wpleciono sporo ciekawostek historycznych. No i to poczucie humoru autorki… na szóstkę.
Fabuła skonstruowana sprawnie – nie ma nudy, bo trzymająca w napięciu akcja wciąga już od pierwszych stron.
Polecam tę świetnie napisaną „kryminałkę” dla młodszych czytelników i chylę czoło, bo napisać historię z wątkiem kryminalnym dla wymagającego-młodego czytelnika i zrobić to dobrze wcale nie jest łatwo. A tu się udało.

Znalezione obrazy dla zapytania Piąta babcia Dominika
Kapitan Nauka