Minęło dziewięć lat, a ja wróciłam do tej trylogii i sięgnęłam po jej kontynuację, czyli cz.2 „Tiera” oraz cz.3 „Louhi”
Timo Parvela urodził się w 1964 roku. Studiował na uniwersytecie w Jyväskylä, a przez sześć lat pracował jako nauczyciel w szkole podstawowej (chyba stąd pozostał mu tak szeroki i szczery, dziecięcy uśmiech). W latach dziewięćdziesiątych zawodowo zajął pisaniem. Jest laureatem nagrody Andersena. Pisze głównie dla dzieci i młodzieży.
okładkowo
Miecz jest pierwszą częścią trylogii Strażnicy Sampo, w której grupa dziewczynek i chłopców zostaje wciągnięta w walkę o zdobycie przynoszącego dobrobyt magiczne przedmiotu. Ta powieść fantasy oparta na motywach fińskiego eposu Kalevala w fascynujący sposób łączy elementy mitologii fińskiej ze współczesną rzeczywistością i problemami nękającymi świat.
Niesamowita jest to, że nawet w książce dla młodszych czytelników, takiej jak Miecz, wyczuwa się niezwykłą powagę – niekiedy wręcz surowość słów – fińskiej literatury, co jest jej niewątpliwą zaletą. Strażnicy Sampo nie są tylko zręcznie zmiksowaną opowiastką (mieszaniną realnego świata z baśniowym). To także opowieść o jakże trudnym momencie dzieciństwa, tuż przed stromymi schodami w dorosłość, mimo, że problemy „tej dorosłości” wcale nie są obce głównym bohaterom. Z przykładów: chłopiec, który starannie ukrywa fakt zniknięcia ojca (fałszuje czeki, usprawiedliwienia). Albo dziewczynka, której mama okazuje się być kimś zupełnie innym niż się wcześniej wydawało. Książkę dzięki owemu „fińskiemu” przejrzystemu stylowi i wartkiej akcji oraz umiejętnie prezentowanej fińskiej mitologii (Kalevala) – czyta się z niezwykłą lekkością.

„Tiera”
okładkowo
TIERA to dalszy ciąg przygód grupy młodych ludzi podróżujących na północ Finlandii w poszukiwaniu drugiego odłamka magicznego przedmiotu, zapewniającego bogactwo i władzę nad światem. Czy okrutnej Loviatar, królowej śmierci, oraz Louhi – władczyni chciwej i zimnej Pohjoli uda się przeszkodzić im w osiągnięciu celu?
Świetnym zabiegiem literackim było tutaj krótkie przypomnienie fabuły z I tomu (to ważne), bo po kilku latach niestety się zapomina treść, choć ogólne wrażanie zawsze pozostaje, wiadomo :-). Jak poprzednio akcja jest bardzo dynamiczna, nie ma czasu na nudę. Bohaterowie poszukują poszukiwaniem zaginionych kawałków artefaktu, wpadając co chwilę w różne tarapaty. Niebezpieczeństwa, sekrety, ba a nawet zdrada… wszystko się tu znajdzie. Mimo dedykowania całej serii młodszemu czytelnikowi, to starsi też nie powinni być zawiedzeni
Trylogia się rozwija i o to wszak chodzi.

„Louhi”
okładkowo
Louhi to zakończenie trylogii przygód grupy młodych ludzi szukających odłamka magicznego przedmiotu zapewniającego bogactwo i władzę nad światem. Ta powieść fantasy oparta na motywach fińskiego eposu Kalevala w fascynujący sposób łączy mity fińskie i współczesną rzeczywistość.
Jak się okazało i w ostatnim tomie nie zabraknie emocji i przyspieszonego tętna przy czytaniu przygód naszych bohaterów. Okazało się, że już, już prawie, prawie, a tu jeszcze nie wszystkie kawałki rogu zostały odnalezione i sporo trzeba się było natrudzić aby finał był szczęśliwy 🙂 A jak wiemy po drodze nie każdy miał czyste intencje.
Czy udało się ocalić cywilizację jaką znamy a co z klimatem, to już musicie dowiedzieć się sami, czytając.

