Złota epopeja – Agnieszka Lewandowska-Kąkol

Agnieszka Lewandowska-Kąkol jest muzykologiem i dziennikarzem. Przez piętnaście lat pracowała w redakcji muzycznej Polskiego Radia, później współpracowała m.in. z „Tygodnikiem Kulturalnym”, „Twoją Muzą”, czy „Przeglądem Powszechnym”. Pisze również reportaże i opowiadania o tematyce współczesnej oraz historycznej – interesują ją szczególnie losy Polaków zamieszkujących przed II wojną światową na kresach wschodnich. Wolny czas najchętniej spędza z rodziną i psami, które zajmują ważne miejsce w jej życiu. W moje ręce wpadła jej „Złota epopeja”.

okładkowo
Pierwsza powieść o dramatycznych losach polskiej rezerwy złota w czasach drugiej wojny światowej. Wielkie przyjaźnie i wielkie emocje. Wielka rozgrywka wywiadów. Odwaga, brawura i sensacja, kiedy trzeba – chłodna kalkulacja prawnicza. Oficerowie od zadań specjalnych, bankierzy i pierwsza polska medalistka olimpijska.
Na jakiej podstawie minister Eugeniusz Kwiatkowski obawiał się konfiskaty rezerwy złota przez aliantów? Dlaczego nie ufał sojusznikom?
Na czym polegała misja pułkowników Adama Koca i Ignacego Matuszewskiego? Jak w ciągu kilku dni byli w stanie zorganizować kilkadziesiąt ciężarówek i autobusów w kraju pogrążonym w wojennym chaosie?
Skąd wśród kierowców Złotego Konwoju wzięła się Halina Konopacka, pierwsza polska medalistka olimpijska?
Dlaczego polska rezerwa złota została ostatecznie ukryta w głębi Afryki?
Dlaczego rozprawa tocząca się przed amerykańskim sądem oddalonym od Afryki o tysiące mil, pomogła uratować polskie złoto od konfiskaty przez francuskie władze?
Czy kilkunastominutowe spóźnienie proceduralne mogło kosztować Polskę utratę zapasów bezcennego kruszcu?
Ile istnień ludzkich kosztowała epopeja polskiego złota?


Tajemnica polskiego złota od zawsze mnie fascynowała, bo ilekroć natrafiłam na jakieś wzmianki w temacie, to zawsze śledziłam je z zapartym tchem. I tak jak na okładce
ZŁOTO WARTE 463,6 MLN ZŁOTYCH. ODWAGA I POŚWIĘCENIE – BEZCENNE.
Rzecz napisana świetnie wręcz brawurowo, a czyt a się ją jak przedni kryminał po prostu.  

Autorka podkreśla zresztą, że wszystko opisała na podstawie faktów potwierdzonych dokumentacją archiwalną. A to plus fabularyzacja dało naprawdę efekt WOW, choć nie powiem bohaterów na scenie tego wojennego „złotego” taetrum pojawia się bardzo wielu, i można się zagubić.  Jednak determinacja, upór i szaleńcza odwaga tych ludzi wynagradzają te drobne niedogodności.

A co z tym polskim złotem, cóż to już musicie doczytać sami…


Wyd. FRONDA