Diablica w każdym calu … Linda Francis Lee

Dawno tak szczerze (od pierwszej do ostatniej strony) nie uśmiałam się z książki, oj dawno.  Znów po kolejnej wizycie w BP, wyniosłam stos książek w tym jedną wcisnęła mi Pani Bibliotekarka – a ja jako grzeczna dziewczynka wzięłam i podziękowałam, choć spodziewałam się, że pewnie mi się nie spodoba. I znów nie miałam racji, na szczęście.
Otóż Diablica w klubie kobietLindy Francis Lee (autorka kilkunastu książek, z których ta okazała się być przełomem i sukcesem komercyjnym) jest książką szalenie wręcz zabawną, to doskonała satyra (w tym wypadku na amerykańskie wyższe sfery – elitarne kluby kobiet). Główna bohaterka Frede rozpieszczona, trochę przed trzydziestką, piękna i bogata z rodziny, z doskonałym teksańskim rodowodem na dodatek, jest gwiazdą wśród snobistycznego środowiska w którym, żyje. Jest jego niekoronowana królową  i sama o tym doskonale wie. Wierzy w siebie, w swoje możliwość, wiarą niezachwianą przez nikogo i przez nic … oczywiście do czasu, bo wiadomo „do póki dzban…”.
Gdy w pewnym momencie okazuje się, ze została „goła i wesoła” za sprawą …. a jedynym ratunkiem jest (nieakceptowany w środowisku) adwokat z kompletnym brakiem pochodzenia i manier a jedynie z pieniędzmi, cóż wtedy zaczynają się niemalże „hiszpańskie'” schody. Żeby było jeszcze śmieszniej trzeba dokonać pewnej mistyfikacji przed rodziną i znajomymi a jako przysługę wprowadzić żonę rzeczonego adwokata do Klubu Kobiet. Wyzwanie tym gorsze, że Pani adwokatowa nie odróżni za nic homara od krewetki, uważa, że beże są nudne, dodatkowo (o zgrozo) żuje gumę  itp.
W książce znajdziemy także elementy romansu i kryminału, czyli nudzić się nie sposób, a listy rzeczy czy słów których nie można damie, bo nie wypada są wręcz obłędne. Sama już chyba nigdy nie nałożę błyszczących rajstop, hi, hi choć beże lubię.
Polecam ten tytuł szczególnie po jakimś ciężkim dniu, gdy mamy tzw. dołek lub czymś się zamartwiamy – w celu odstresowania się i dostania czkawki od śmiechu – rzecz DOSKONAŁA, bo czyż można się oprzeć choćby takiemu opisowi:

” Nikki stała obok w przepisowych jedwabiach i perłach a oczy miała okrągłe jak frontowe okna w podwójnej przyczepie, w której się wychowała…”  hehe 

11 Replies to “Diablica w każdym calu … Linda Francis Lee”

  1. Haha, rzeczywiście, opis genialny :))No, muszę przyznać, że rzeczywiście recenzja jest zachęcająca. Muszę sobie dorzucić ten tytuł do listy 🙂

  2. Chyba skorzystam z Twojej propozycji…Ale coś mi się widzi, że moją włożyłaś pod spód :-))

  3. Którą, bo dwie mam pożyczone już na półce a jedną od Ciebie…i zgadnij która już przeczytałam…;-)

  4. Ja sporo z nich szukam na allegro, tych których nie dostanę w bibliotece, mam szczęście, że ta moja jest dość dobrze zaopatrzona, pozdrawiam również…;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *