Niepokonani w Długim Marszu – Sławomir Rawicz

I Hollywood czasem się przydaje, otóż wczesną wiosną gdyby nie szeroko reklamowany film z udziałem niedoszłego męża pewnej góralki, zapewne nigdy  nie natknęłabym się na książę Sławomira Rawicza pt. Długi marsz (filmowa produkcja na niej oparta – Niepokonani). Książka powstała bodajże w latach 50-tych w Stanach, w Polsce w 90-tych dopiero wydana. Z oczywistych powodów.
II Wojna Światowa, wiosna 1941 roku dwudziestosześcioletni porucznik polskiej kawalerii, organizuje ucieczkę z obozu nr 303 na Syberii. Uprzednio aresztowany i osadzony tam za domniemane i „udowodnione” szpiegostwo na niekorzyść Rosjan. Towarzyszy mu sześciu więźniów z różnych krajów (w tym amerykański inżynier). Uchodźcy ciągną na południe przez tajgę,  Mongolię i przez piaski pustyni Gobi docierają do Tybetu, by po morderczej wędrówce przez Himalaje cudem dotrzeć do brytyjskich Indii. Trwająca ponad rok ucieczka miała ponad 6000 km. Bez mapy i kompasu, bez podstawowego sprzętu, leków i zapasów jedynie z siekierą i nożem. Mimo straceńczej odwagi i woli życia nie wszystkim się udało. Był jeden moment, gdzie i ja  zapłakałam nad bohaterami, a całość czytałam z wypiekami wściekłości na tych, którzy zgotowali innym tak okrutny los.
Ta autobiograficzna książka Rawicza przetłumaczona została aż na 25 języków.  I weszła do światowej klasyki książek o heroicznej walce człowieka o przetrwanie. Podobno była inspiracją dla wielu współczesnych podróżników. A kilka ekspedycji nawet przemierzyło opisaną trasę. Niestety niekiedy zawistnie zarzucano autorowi plagiat i „zlepek” z kilku zasłyszanych historii innych ludzi. Pomimo tego Długi marsz pozostaje fascynującą opowieścią o sile człowieczego ducha, sile przyjaźni, woli przetrwania. Niezwykłą popularnością cieszy się w USA, tam od kilku lat znajduje się niezmiennie na listach bestsellerów.

„Zrozumieliśmy nagle, że widzimy się po raz pierwszy – że na prawdę po raz pierwszy widzimy rysy, układ ust, rysunek brody, wyraz twarzy ludzi, którzy przez dwanaście miesięcy i na przestrzeni sześciu i pół tysiąca kilometrów prowadzili wspólną , koszmarną walkę o życie. Wydało nam się czymś nieskończenie komicznym…Było tak, jak gdyby na balu kostiumowym wszyscy o północy nagle zdjęli maski” 
z książki Długi marsz.

2 Replies to “Niepokonani w Długim Marszu – Sławomir Rawicz”

  1. Skojarzyło mi się „7 lat w Tybecie” H.Harrera. Też ucieczka z jenieckiego obozu przez Himalaje o głodzie i chłodzie. I dziwne może jest to, że uciekał Niemiec. Wojna jest po prostu zawsze zła

  2. Witaj :)Piękna propozycja na refleksyjną powieść. Warto czasem zastanowić się nad wartością życia, tak w ogóle.Pozdrawiam serdecznie na cały dobry tydzień 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *