Jak ona to robi… czyli tajemnica sukcesu Jodi Picoult

Uprzedzam, że nie jestem krytykiem literackim, a wszelkie opinie na temat książek, mają charakter osobisty, wynikły z bezpośredniego czytania danego utworu. Ale proszę się nie obawiać nie będzie tak jak w starym dowcipie – gdy żona po kłótni z mężem na początku (czytanego wspólnie) kryminału napisała na czerwono, kto jest mordercą! Nie będę zdradzać całkowicie
 
Czytaj dalej

Młodzieńcze fascynacje…literackie

 Jeszcze kilka słów na temat książek – zauroczeń literackich głównie z okresu jak ja to nazywam „sturm und drung” (okres burzy i naporu), czyli zwyczajnie po polsku (dorastania). Co się wtedy czytało, co ja czytałam; na pewno wraz z pierwszą młodzieńcza fascynacją płcią przeciwną dostrzegłam zjawisko zwane poezją; w teorii i praktyce, co zaowocowało kilkunastoma
 
Czytaj dalej

Kawowe…cz.1

Uwielbiam kawę, uwielbiam jej smak, kolor aromat, bardzo dobrze się czuję w pomieszczeniach, w których czuć zapach kawy. Nawet kolor kawowy jest mi bliski… po prostu, można powiedzieć, że jeżeli chodzi o nałogi – to jest to kawa (w moim przypadku). Ale piję tylko 2 czasem 3 filiżanki dziennie, trzeba siebie i kawę szanować, żeby
 
Czytaj dalej

Exlibris – mała (ważna) rzecz a cieszy

Teraz około książkowo, ale jakże istotnie, wszak każdy szanujący siębibliofil – posiadacz książek w ilości więcej niż 10 sztuk (liczbaumowna rzecz jasna) powinien mieć swój własny i niepowtarzalny ekslibris.Poniżej troszkę historii tego tajemniczego ex…  „Ekslibris” pochodzi z łac. ex libris,co znaczy „z książek”, w domyśle „z książek czyichś”. Ekslibriswystępuje zazwyczaj pod postacią niewielkiej, ozdobnej karteczkinaklejanej
 
Czytaj dalej

Wszystkie książki dzieciństwa…

Niektóre z nich nie starzeją się w ogóle, niektóre są dziś mało popularne inne niemal już zapomniane. A w mojej pamięci większość wciąż pozostaje jak żywa. Książki – najbardziej wyczekiwane prezenty pod choinką i nie tylko, czasem kupowane przez rodziców (którzy zachęcali do czytania – własnym przykładem) tak zupełnie bez okazji.Moje czytelnictwo w sumie kształtowało
 
Czytaj dalej

Moja pierwsza książka.

   Jak to z książką było, a raczej „Jak to ze lnem było ” Marii Konopnickiej – taki bowiem tytuł miała pierwsza, samodzielnie przeczytana przeze mnie książka. Czy pamiętacie jeszcze swoją pierwszą książkę, pierwszą pełną emocji wizytę w szkolnej bibliotece, do której Pani zaprowadziła was na specjalnej lekcji (razem z całą klasą), tę ciszę, którą
 
Czytaj dalej

Witam na moim blogu

Zapraszam, wkrótce pojawią się tu pierwsze, mam nadzieję ciekawe dla Was, wpisy na temat książek… i kawy 🙂 czyli tego, co w życiu mola książkowego najlepsze!