Czarna „Perła” – Rafała Kosowskiego

Ciemne hipnotyzujące oczy przywodzące na myśl czarne perły, spoglądają z okładki na potencjalnego czytelnika. A stąd już blisko do tytułu, który brzmi właśnie Perła – autorstwa Rafała Kosowskiego. Powieść ta trafiła do mnie prawie zupełnym przypadkiem, z czego bardzo się zresztą cieszę.Rafał Kosowski (1970 r) z wykształcenia anglista, także tłumacz i lektor tego języka. Tak
 
Czytaj dalej

Buszujący w Buszu – Craiga Silveya

Amarantowy duży napis Jasper Jones na tle granatowoszarej okładki hipnotyzuje i zmusza do „przynajmniej ” zerknięcia na książkę Craiga Silveya, który zdaje się być objawieniem literackim antypodów. Ten młody (dwudziestodziewięcioletni) pisarz i muzyk został okrzyknięty najlepszym australijskim powieściopisarzem. I coś w tym jest bez dwóch zdań.Fabuła rzeczywiście (jak sugeruje okładka) nawiązuje i przytacza dobrze znaną
 
Czytaj dalej

Powakacyjnych lektur garść…

Oto kilka tytułów na koniec wakacji, a raczej już po, które „przerobiłam” a nie zdążyłam notki zrobić: Arthur Miller – Obecność, to znakomity zbiór opowiadań, tego wybitnego dramaturga, męża boskiej MM. Zbiór ostatni, tym bardziej wart uwagi. Melancholijno nostalgiczny, trochę Alberto Vasquez Ali w krainie czarów – świetna satyra na współczesne Stany, społeczeństwo i tamtejszy
 
Czytaj dalej

Gra o wszystko (va banqe) – Julian Lees

W myśl porzekadła „nie oceniaj książki po okładce”, tym razem w drugą stronę poszło, bo okładka taka sobie, wręcz zapowiadająca taką sobie nie wiadomo o czym pozycję literacką (romanssssidłooo byle jakie). A tu proszę, niespodzianka, książka rewelacyjna – na razie jedyna po polsku Gra o wszystko autorstwa Juliana Leesa. Dzięki Moja droga M, że mi
 
Czytaj dalej

„Odważni” za rozważni – nowy – N.Evans

Długo czekałam na ten dzień, kiedy wyjdzie kolejna książka mojego ulubionego Nicholasa Evansa i po latach chyba niemal pięciu doczekałam się … Może ujmę to tak, jego kolejna książka – to jakby wsiąść do dobrej jakości, drogiego samochodu i ruszyć w dobrze znaną i piękną trasą widokową, na której jednak z biegiem lat nic się
 
Czytaj dalej

Ta Babina to potrafi oczarować – Miasto Ryb

Nie myślałam, że takie słowa jeszcze padną z moich ust, a raczej zostaną wklikane z pod moich palców. Tak, przeczytam te książkę raz jaszcze, bo jest urzekająca, czarująca, niezwykła, wzruszająca i uszczęśliwiła mnie (patrz poprzedni wpis) jak mało która. Po skończeniu jej zasypiałam z błogim uśmiechem na twarzy lewitując jakieś dwa centymetry nad łóżkiem. Tak
 
Czytaj dalej

Czytanie uszczęśliwia – a nie mówiłam,

„Przeczytanie jednej dobrej książki w miesiącu czyni nas szczęśliwszymi i spokojniejszymi, zapewnia lepszy sen i większą pewność siebie – oto zaskakujące wyniki badań naukowców z San Francisco.Przeanalizowali oni dwie grupy studentów – jedna czytała książki przynajmniej godzinę dziennie, druga godzinę w tygodniu. Obydwie oceniały swoje samopoczucie i stan ducha. okazało się, że ci, którzy mniej
 
Czytaj dalej

Bajka dla całkiem dużych dzieci – John Connolly

Księga rzeczy utraconych, bo to o niej mowa już bajkową okładką w kolorach granatu i złota kusi do czytania. A autor jej to niejaki John Connolly – Irlandczyk z Dublina – rocznik 1968 . Jego debiut i wszystkie następne powieści okazały się bestsellerami. Jest pierwszym (nie z USA) pisarzem, który zdobył nagrodę literacką US Shamus
 
Czytaj dalej

Do piekła i z powrotem przez „Wrota Ahrimana”

Tak, strach się bać po takiej lekturze, która stanowi konglomerat Archiwum X, Indiany Jonesa i Strefy Mroku  – jak dla mnie. Choć lubiłam każdy z tych filmów, a po książkę sięgnęłam z ciekawości; to nie jest ona jedynie dla fanów gatunku SF. Właściwie każdy powinien ją poznać, aby wiedzieć co ludzie (i nie tylko) ludziom
 
Czytaj dalej

„Książę dyscypliny” i „Władca przypływów” czyli Pat Conroy powraca

Ku mojemu zdumieniu i wielkiej radości doczekałam się nowego Pata Conroya, czekałam kilkanaście lat na jego nową książkę (już przestałam mieć nadzieję) a jak ją zdobyłam, to stałą prawie rok na półce zanim przeczytałam. Ale za to jak smakowała; wybornie.Powaliła na kolana i dłuuugo nie pozwoliła powstać.Na południe od Broad – pierwsza od czternastu lat
 
Czytaj dalej