Anne Rivers Siddons – Debiutantka z różkami…

W trakcie buszowania w BP ciągle natykałam się na jedną książkę, a raczej ona na mnie łypała z półki… no to się wreszcie zdenerwowałam, miarka się przebrała i wypożyczyłam ją, co mi pozostało. I bardzo dobrze, bo książka okazała się być ciekawa a jej autorka kolejnym moim „odkryciem”. Pani Siddons już jakiś czas żyje na
 
Czytaj dalej

Kawowe… cz.2

Dawniej Władze kościelne uważały, ze kawa sama w sobie, skoro pochodzi od niewiernych (Arabów), to na pewno jest dziełem szatana. Ale po dosłownym ochrzczeniu przez jednego z papieży, który sam chciał stwierdzić „gdzie jest ten diabeł zaparzony” (nie pamiętam którego, a sprawdzać mi się nie chce), została dopuszczona do bezgrzesznej konsumpcji… ;-). Monopol (arabski) kawowy
 
Czytaj dalej

„Terror” wśród lodów – Dan Simmons

O mały włos a nigdy zapewne nie przeczytałbym tej książki, jednak sprzątając gazety„przeczytane” doszczętnie przez dzieci trafiłam na recenzję książki Dana Simmonsa Terror, dotyczącej wyprawy Johna Franklina (w I połowie XIX w.), na dwóch okrętach (Erebus i Terror) zdążającej ku płn. wybrzeżom Kanady, w celu znalezienie morskiego przejścia Północno – Zachodniego. Z pietyzmem wręcz odtwarza
 
Czytaj dalej

Mrs Joshilyn Jackson – królowa Alabamy

Jej trzy książki wydane na Polskim rynku, miałam przyjemność przeczytać są to: Gdzie diabeł mówi dobranoc, Widmo oraz Bogowie Alabamy. Nie znalazłam biografii tej autorki na polskich stronach www, oto co udało mi się nieudolnie przetłumaczyć. J.J. urodzona w Deep South, wychowywana”cnotliwie” i surowo opuszcza jednak szkołę, aby spełnić się jako aktorka oraz autorka sztuk
 
Czytaj dalej

Sergiusz Piasecki „Piąty etap” – człowiek w ogniu pogranicza.

W stwierdzeniu, że są takie książki – pisarze, z którymi spotkanie jest jak przysłowiowe „obuchem w łeb”, „grom z jasnego nieba” czy „kubeł zimnej wody”, jest sporo racji. Jak zwał tak zwał … (czasem jest to wszystko na raz). Na blogu Sebastiana Reńca (autor Śladów,wyd. „Prozami”), znalazłam wzmiankę o Sergiuszu Piaseckim, poszperałam więcej i „zakochałam”
 
Czytaj dalej

Jak ona to robi… czyli tajemnica sukcesu Jodi Picoult

Uprzedzam, że nie jestem krytykiem literackim, a wszelkie opinie na temat książek, mają charakter osobisty, wynikły z bezpośredniego czytania danego utworu. Ale proszę się nie obawiać nie będzie tak jak w starym dowcipie – gdy żona po kłótni z mężem na początku (czytanego wspólnie) kryminału napisała na czerwono, kto jest mordercą! Nie będę zdradzać całkowicie
 
Czytaj dalej

Młodzieńcze fascynacje…literackie

 Jeszcze kilka słów na temat książek – zauroczeń literackich głównie z okresu jak ja to nazywam „sturm und drung” (okres burzy i naporu), czyli zwyczajnie po polsku (dorastania). Co się wtedy czytało, co ja czytałam; na pewno wraz z pierwszą młodzieńcza fascynacją płcią przeciwną dostrzegłam zjawisko zwane poezją; w teorii i praktyce, co zaowocowało kilkunastoma
 
Czytaj dalej

Kawowe…cz.1

Uwielbiam kawę, uwielbiam jej smak, kolor aromat, bardzo dobrze się czuję w pomieszczeniach, w których czuć zapach kawy. Nawet kolor kawowy jest mi bliski… po prostu, można powiedzieć, że jeżeli chodzi o nałogi – to jest to kawa (w moim przypadku). Ale piję tylko 2 czasem 3 filiżanki dziennie, trzeba siebie i kawę szanować, żeby
 
Czytaj dalej

Exlibris – mała (ważna) rzecz a cieszy

Teraz około książkowo, ale jakże istotnie, wszak każdy szanujący siębibliofil – posiadacz książek w ilości więcej niż 10 sztuk (liczbaumowna rzecz jasna) powinien mieć swój własny i niepowtarzalny ekslibris.Poniżej troszkę historii tego tajemniczego ex…  „Ekslibris” pochodzi z łac. ex libris,co znaczy „z książek”, w domyśle „z książek czyichś”. Ekslibriswystępuje zazwyczaj pod postacią niewielkiej, ozdobnej karteczkinaklejanej
 
Czytaj dalej

Wszystkie książki dzieciństwa…

Niektóre z nich nie starzeją się w ogóle, niektóre są dziś mało popularne inne niemal już zapomniane. A w mojej pamięci większość wciąż pozostaje jak żywa. Książki – najbardziej wyczekiwane prezenty pod choinką i nie tylko, czasem kupowane przez rodziców (którzy zachęcali do czytania – własnym przykładem) tak zupełnie bez okazji.Moje czytelnictwo w sumie kształtowało
 
Czytaj dalej