Baku, Moskwa, Warszawa – Marcin Michał Wysocki

Marcin Michał Wysocki rocznik 1965 roku (Warszawiak) absolwent wielu uczelni krajowych i zagranicznych, doktor nauk humanistycznych UŁ, asystent oraz tłumacz Jeffa Goffa i Jacka Wrighta w musicalu „Narzeczona rozbójnika”, współpracował z TVP1 w programach „LUZ”, „Mur” i „Sportowa apteka”. Napisał muzykę do kilku programów telewizyjnych oraz nagrał autorską płytę „Head”. Wydał cztery pozycje książkowe: pracę naukową: „Wyznaczniki tożsamości etnicznej […]”, opublikowaną przez UŁ; nagrodzona monografię żołnierza AK, pt.: „Michał Wysocki. Wspomnienia z lat 1921-1955″; impresję historyczną: „Remedium na śmierć – historie prawdziwe”; oraz relacje kombatantów z okresu Powstania Warszawskiego, pt.: „A jednak przeżyliśmy. Niezwykłe wspomnienia”. Jego najnowsza książka nosi tytuł „Baku, Moskwa, Warszawa”.

okładkowo
Powieść obyczajowa; historia życia młodego Azera, artysty plastyka, który kierując się w życiu dwiema najważniejszymi dla siebie wartościami: potrzebą wolności oraz pragnieniem miłości, staje się wiecznym imigrantem. Jego losy są opowiedziane z perspektywy osoby dorosłej, sześćdziesięcioparoletniej, przytaczającej najważniejsze zdarzenia ze swojego życia, pod kątem tych dwóch imperatywów, które nim kierowały. W ten sposób zaznajamiamy się ze skróconą historią Azerbejdżanu i kulturą tego egzotycznego kraju, także kulinarną; codziennym życiem w powojennym Baku, jak również losami chłopców z różnych republik radzieckich, wcielanych siłą do Armii Czerwonej. Zasmakujemy studenckiej rzeczywistości w Moskwie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku oraz poznamy obraz ówczesnej bohemy, prezentującej swoje prace na stołecznym Arbacie. (…)

Jeśli chodzi o książkę  pt. „Baku, Moskwa, Warszawa” autorstwa Marcina Michała Wysockiego, to na początku zachowywałam się niczym „niechętny szermierz”…oj bo coś mi ktoś tam wciska do czytania, skoro mam zapas książek na co najmniej 2 lata. Jednak ww. książka wyrwała się przed szereg, wywaliła inne z kolejki i zaczęła być czytana cała z siebie zadowolona z tego powodu 🙂

„Baku, Moskwa, Warszawa” –  to powieść obyczajowa przedstawiająca życie młodego Azera, artysty plastyka, którego życiowe credo składa się z jednoczesnej potrzeby i pragnienia dwóch rzeczy: wolności oraz miłości. Sadik Aszurow – nasz bohater, to zarazem narrator opowieści. Jest wiecznym imigrantem, który z godną podziwu odwagą podąża swoją drogą poprzez państwa i miasta, a przeróżne perypetie kierują go w końcu do wymarzonej Arkadii, czyli Polski (jeszcze w czasach przemian ustrojowych Bloku Wschodniego). Mężczyzna swoje losy przedstawia czytelnikowi z perspektywy osoby już dojrzałej z siódmym krzyżykiem na karku, przytaczając najważniejsze wydarzenia długiego jakby nie było życia.
Oto więc jest cudowne i magiczne dzieciństwo, pierwsze miłości, szkoła, służba wojskowa czy studencka egzystencja w Moskwie lat osiemdziesiątych XX wieku z jej blaskami, cieniami – pozorną szarością. Wreszcie pojawia się i ta jedyna, wyśniona ukochana…
Radości i wzruszenia mieszają się w tej powieść niczym w tyglu, tak pełna jest emocji. Są wzloty i upadki, wiadomo jak to w życiu.

Możemy poznać niezwykle bogatą historię Azerbejdżanu (Baku) oraz oczami bohatera dokonać głębszej analizy mieszkańców samej Rosji. Dzięki barwnemu korowodowi znajomych i przyjaciół oraz miejsc zamieszkania – na te same sprawy patrzymy z innej perspektywy (to jeden z wielu plusów całej opowieści).
No i sztuka, sztuka, sztuka, od rysowania „na ulicy” dla kasy, poprzez pracę przy animacjach filmowych, do malowania z potrzeby serca i natchnienia niż dla zarobku…
Nudy nie ma ani przez chwilę. Całość czyta się szybko i ciekawie.
Książka pełna pasji.
Warto.

Wyd. QES Agency




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *